|
Spis treści
- 1 Sytuacja Obecna
- 2 Zapis historii
- 2.1 Starożytność
- 2.2 Czasy kolonizacji
- 2.3 Minerał
- 2.4 Przełom
- 2.5 Niemoc
- 2.6 Sojusze i początek inwazji
- 2.7 Podbój Styrii
- 2.8 Podbój Wergundii
- 2.9 Trynt – Ostatnia bitwa Podboju
- 2.10 Imperium Quasyran – Czasy władców świata
- 2.11 Wiara w Opiekunów – Przemiany
- 2.12 Bunt Północy
- 2.13 Śmierć Siostry – Zamach na Neyestecae
- 2.14 Śmierć Generała – Zamach na Seitriego
- 2.15 Tlilchuxtli i jej stronnictwo – Yolltli
- 2.16 Kontratak – Armia wewnętrzna maszeruje na wojnę (Utzyao)
- 2.17 Zachwianie kolosa
- 2.18 Spór Północ-Południe
- 2.19 Po wojnach o Północ
- 2.20 Wygrana pod Akwirgranem i traktat Vistanijski
- 2.21 Rewolucja technologiczna i Unia Plemion
- 2.22 Podział
- 2.23 Nowa era Imperium
- 2.24 Nowa Magia w Quasyran
- 2.25 Powstanie niewolnicze
- 2.26 Reperkusje międzynarodowe
- 2.27 Ku ponownemu zjednoczeniu
- 2.28 Kataklizm
- 2.29 Gdy zamilkł Czarny Wilk
Sytuacja Obecna
Kiedy północ kontynentu pokrył ogień wojny, lud Quasyran wciąż miał co opłakiwać. Nie upłynęło zbyt wiele wody w Yro, gdy za Czarnym Wilkiem podążyła i sama władczyni Quasyranu. W grudniu 957 roku do Opiekunów odeszła Cesarzowa Tlilchuxtli, pogrążając kraj w żałobie. Nie ma jednak państwa bez władcy. Radą Plemion stanęła przed trudnym dylematem. Część opowiadała się za wybraniem córki cesarzowej - Estelli Montebianco - która urodziła się pół Quasyranką a pół Styryjką i od lat pełniła rolę ambasador w Styrgradzie. Pojawiły się jednak obawy, czy starsze pokolenie zaakceptuje ją na tronie państwa. Niektórzy przywódcy plemion chcieli, by to syn Czarnego Wilka poprowadził lud Quasyran. Ostatecznie został jednak wybrany kto inny. Aitzcuauhtli z plemienia Tonatiuh, arcykapłan świątyni Ardate w stolicy. Wiadomym było, że był przyjacielem zarówno Cesarzowej Tlilchuxtli oraz Czarnego Wilka. Mimo dzielącej ich, niemal dwudziestoletniej, różnicy wieku, młody duchowny stanowił nić porozumienia między nimi. Nowy Cesarz został pobłogosławiony przez Opiekunów i namaszczony na władcę drugiego miesiąca 958 roku. Poprzysiągł on prowadzić Quasyran dalej drogą pokoju, szanując działania poprzedniej cesarzowej. Jego ambicje jako nowego władcy skupiały się głównie na rozwoju gospodarki krajowej oraz kontaktach międzynarodowych. Mówi się, że planuje on w przyszłości dzięki maszynom produkowanym przez gobliny wyeliminować niewolnictwo. Podkreśla jednak, że jest to plan na lata, ponieważ wymaga reorganizacji ekonomii. Wiadomo jest również o jego przyjaźni z Estellą Montebianco oraz o bliskich relacjach z ugrupowaniem, które założyła za swego życia Tlilchuxtli zwanym Yaotl.
Zapis historii
Starożytność
Początki Imperium, według północnej rachuby, sięgają czasów określanych obecnie, jako Huehcahualoya (Czasy Starego Państwa)-wg rachuby północy będą to czasy od około 5000 lat przed w.e. Lud Qarnachasayosyran zamieszkiwał wtedy rozległe równiny na zachód od dzisiejszej zatoki Draighern aż do podnóża Larionu. Funkcjonował w systemie miast – państw, rywalizujących ze sobą o wpływy, jednak w sposób możliwie pokojowy. Podwalinę każdego z nich stanowiło Plemię Założycieli, od którego to pochodził symbol danego miasta- państwa.
Na zachodzie państwo Qa graniczyło ze Starą Styrią, z którą toczyło regularne wojny. Stara Styria w swoim schyłkowym okresie była państwem bardzo drapieżnym, z rozbudowaną armią, co powodowało regularną przegraną wojsk Qa. Na stopniach zigguratów w Styrgradzie kapłani boga Indry składali ofiary z pojmanych jeńców. W ten sposób ginęły całe tysiące przedstawicieli ludu Qarnachasayosyran. Usiłując bronić się przed coraz brutalniejszą inwazją styryjską, mogło postawić tylko na zaawansowaną naukę. Qa opracowali rodzaj broni, opartej na magnetyzmie. Miała ona uderzyć w ziemie Styrii i spowodować tam szkody. Tymczasem broń spowodowała katastrofę globalną, zmieniając naładowanie biegunów ziemskich, w następstwie zmianę kąta nachylenia ziemi i gwałtowne ocieplenie klimatu. Stopione lodowce zalały wszystko, położone niżej obecny poziom morza, w tym cały teren Starej Styrii i większość terenów Qa.
Widząc potworne efekty użycia owej broni, zamknięto ją w sarkofagu i obłożono pierścieniem blokad, aby nikt nigdy nie użył tej wiedzy. Zapieczętowano wszystko kluczem, wykonanym przez Laro, którzy przyłożyli do tego rękę, obawiając się potencjalnej potęgi Qa. Sami Qa zdecydowali, że wyrzekną się swojej wiedzy. Została ona zapisana na gigantycznym obelisku, który rozbito na części i rozrzucono po plemionach. Z pomocą magii minerału sprawiono, że Qa zapomnieli o swojej wiedzy, technologii i zdobyczach cywilizacyjnych. Narzucili sobie rozbicie na plemiona, zakazali łączenia plemion i jakiejkolwiek form państwowości, zabronili wszelkiego rozwoju technologii, od medycyny, przez pismo, architekturę i wszystko, co mogłoby ludzi wydostać z egzystencji na poziomie plemiennym. Jedynymi, którzy mieli dostęp do ograniczonej wiedzy o przeszłości byli Szamani, którzy stali na czele każdego plemienia. Zadaniem Szamana było utrzymywanie swoich ludzi w niewiedzy oraz gaszenie każdego zarzewia rozwoju, które w konsekwencji mogłoby doprowadzić do powtórzenia wydarzeń z przeszłości.
Czasy kolonizacji
Około roku 895 wg rachuby Północy, a w roku 5 przed Nitemoc (Przypomnieniem Pamięci) wybrzeże w zatoce Draigern zostało odkryte przez podróżników, związanych z Ligą Kupiecką z Birki. Na północy trwała Wielka Wojna między Wergundia i Styrią, obszar na południe od Styrii nabrał wielkiego znaczenia strategicznego, ponadto obfitował w minerały… oraz w Minerał. Na wybrzeżu założono port, Vekowar, który szybko rozrósł się do sporej wielkości.
Minerał
Ten nieznany wcześniej pierwiastek występujący w przyrodzie w formie nieregularnej skały o intensywnie błękitnej barwie, był wielkim odkryciem tamtych lat. Minerał miał silne właściwości magiczne, zwłaszcza jako katalizator magii umysłu. W pierwszych latach kolonizacji zyskiwał astronomiczne ceny, dlatego Wergundia masowo zakładała na Zapołudniu kopalnie, napędzane niewolniczą pracą. Organizacja naukowa Sapientia posunęła się z kolei do drastycznych doświadczeń na miejscowych, kiedy okazało się, że ludzie Qa są całkowicie odporni na Minerał, gdy tymczasem dla ludzi Północy styczność z nim oznacza śmierć. Niewolnictwo Pęd do uzyskania przewagi wojennej oraz oczywisty wyścig za pieniądzem sprawił, że nowoprzybyli potraktowali szczególne właściwości ludu Qa jak walutę. Umiejętności psioniczne, odporność na minerał, a przy tym całkowity brak państwowości, przywództwa, zorganizowania i cywilizacja na prymitywnym poziomie. Absolutnie nikt nie zdawał sobie sprawy, że mają do czynienia z wielomilionowym, starożytnym narodem.
Przełom
Ostatecznie Tabu złamali kolonizatorzy z północy i choć sama broń została zniszczona, to Qa odzyskali buławę wodzów, która umożliwiła zjednoczenie plemion, oraz podstawy ich wiedzy – głównie umożliwiające odbudowę obelisku i odzyskanie pamięci ludu. Na czele odradzającego się ludu stanęła kobieta zwana wówczas Szamanką, Neyestecae, która odpowiadała za naprowadzenie kolonizatorów na ścieżkę zniszczenia broni i zdobycia buławy. Przedmiot ten miał bowiem wielkie znaczenie i był prastarym artefaktem, który nakazywał wszystkim plemionom podporządkować się temu, który będzie go posiadał. Dzięki niemu zjednoczyła rozbite plemiona, zyskując olbrzymią, choć wciąż jeszcze nieświadomą armię.
Niemoc
"Przypomnieniem Pamięci" nazwano później niezwykły rytuał, który przeprowadziła Neyestecae, bazując na odzyskanych dokumentach z sarkofagu. Pod ziemią, w pobliżu Vekowaru, znajdowała się ukryta świątynia i obelisk. Dzięki wpływowi Minerału ludzie Qa posiadają wyjątkową umiejętność "wspólnej myśli", formę współodczuwania i współrozumienia. Dzięki temu rytuał mógł dotrzeć do wszystkich ludzi wszystkich plemion, tworząc w jednej chwili świadomy, niezwykle liczny naród. Wojna Podboju (I Wojna o Północ) Neyestecae powiązała w rytuale los ludu z przebudzonymi z wiecznego snu bóstwami – Opiekunami. Jednak czyn ten miał swoją cenę, ponieważ w zamian obiecała rzucić na kolana całą Północ i doprowadzić do zniszczenia władających nią obecnie bogów.
Sojusze i początek inwazji
O podbój świata Neyestecae nie zamierzała walczyć sama. Wkrótce za pośrednictwem szamanów zawarto sojusz z Samnią, a także układ przyjaźni z miastami Małego Ofiru. Nowe państwo sprzymierzylo się także z krasnoludami z Zapołudnia oraz goblinami. W międzyczasie mocarstwa Północy, przeczuwając powoli nadciągające niebezpieczeństwo, zaprzestały działań wojennych. W Vekowarze zawarto pokój między Styrią a Wergundią i układ, nazwany Trójprzymierzem, łączący te państwa oraz Aenthil, kraj elfów, podbity niegdyś przez Styrię. O tym, że Aenthil już wcześniej połączył tajny pakt z Qasyran, nie wiedział jeszcze nikt.
W roku 3 (903 r. według rachuby Północy) rozpoczęła się wielka inwazja. Port w Vekowarze bronił się przez kilka lat, po czym został zniszczony, a na jego ruinach zbudowano nową stolicę Qarnachasayosyran, o tej samej nazwie ("ziemia zjednoczonych ludzi", słowo Qa oznacza człowieka rozumnego, "chasaya" to wspólnota, "syran" – obszar, miejsce, kraina)
Podbój Styrii
Gdy tylko Qa odzyskali panowanie nad własnym obszarem, zjednoczone armie plemion ruszyły na północ, pchając przed sobą wielokrotnie mniej liczne oddziały wergundzko – styryjskie. Przełom nastąpił pod Styrgradem, przy przeprawie przez rzekę Loranis. Aenthil ujawniło zmianę frontu, szala gwałtownie przechyliła się na stronę Zapołudnia. Styrgrad został zdobyty i wkrótce w całej Styrii broniły się już tylko górskie twierdze Kalidorei. Przypomnienie Pamięci – przypomniało także o tym, jak wielkim zagrożeniem dla Qa była starożytna Styria. Nienawiść do tego kraju przekraczała w umysłach ludzi Zapołudnia logiczne i racjonalne powody.
Podbój Wergundii
Neyestecae nie zatrzymała się na granicy Styrii. Zadaniem zleconym przez bogów-opiekunów było podbić cały świat. Ruszenie na Wergundię było oczywistą konsekwencją. Gigantyczną przewagę na polu walki dawały jej ludziom zdolności zapewniane przez nią samą i Minerał – umiejętności współmyśli, a prócz tego armia Nieśmiertelnych, ludzi zmutowanych przez tzw. Wirus Zapołudnia, oraz minerałowe ładunki o wielkiej sile, zdolne niszczyć całe fortece. Akwirgran został zdobyty w 913 roku, a resztki wergundzkiej armii wycofały się do Tryntu.
Trynt – Ostatnia bitwa Podboju
W roku 915 potęga Qasyran, wspierana przez Opiekunów, sięgnęła zenitu. Armia Azcayao (Armia Północy) docisnęła ostatnich obrońców do gór w północnym Tryncie. Zdobycie potężnej fortecy Silbrfjell i kapitulacja Wysokich Ziem to był ostatni akord genialnie poprowadzonego uderzenia. Post scriptum tej wojny była ostatnia jej bitwa, Dhe Sleibthe, niewczesny zryw teralskiego kniazia, który spóźnił się na wojnę. W przeciągu 15 lat wojny, rozpoczętej zjednoczeniem pozornie prymitywnych ludów Zapołudnia, Qasyran rzuciło na kolana wszystkie potęgi znanego świata. W tym samym roku dopełniło się też dzieło boskie – Opiekunowie wyparli dawne bóstwa i objęli we władanie świat.
Imperium Quasyran – Czasy władców świata
Pod rządami Neyestecae Imperium władało ziemiami na południe od Gór Diablich, po Fiord i Trynt na północy. Dla Qasyran rozpoczął się czas wielkich korzyści, płynących z podboju – podbite i zniewolone kraje płaciły gigantyczne daniny, do kraju płynęły też rzeką skarby przejęte w podbitych krajach oraz przede wszystkim niewolnicy. Qasyran po zjednoczeniu liczyło niemal 50 mln ludności, stanowiąc najludniejszy kraj świata – niewolnictwo stało się sposobem na utrzymanie tempa skoku cywilizacyjnego. Pozwoliło zapewnić dobrobyt zanim państwo na dobre zostało zorganizowane i skonsolidowane. Jednocześnie było też okrutnym, ale skutecznym środkiem kontroli podbitych krain. Lata 915 – 935 to złoty okres potęgi Imperium. W tym czasie powoli dorosło nowe pokolenie ludzi – Dzieci Przemiany, które zmieniły mentalność ludu Qa. Wnieśli ze sobą pewność i przekonanie o tym, że Qa są wybrańcami bogów, przeznaczonymi by władać światem. Fanatyczna wierność Imperium stała się powszechną akceptowalną postawą społeczną. W stolicy, mieście Qasyran, powstawały jedna za drugą wielkie piramidy, marmurowe świątynie i złocone pałace. Bez wątpienia w przeciągu dekady po zakończeniu wojny stało się ono najbogatszym i najwspanialszym miastem świata. Ludność powszechnie korzystała na zdobyczach wojennych, uznaną drogą kariery stał się wyjazd na stanowisko zarządcy czy namiestnika na północ, skąd najczęściej wracało się opływając w bogactwa.
Wiara w Opiekunów – Przemiany
Lud Qa podjął wielki wysiłek wojenny właśnie za sprawą Opiekunów. To ich nacisk pchnął ludzi do podboju, a ich opieka i wsparcie na polu bitwy dawały zwycięstwo za zwycięstwem. Rychło pełna fanatyzmu religia wróciła do form znanych ze starożytności – choć Opiekunowie jedyne co nakazali, to tzw. naznaczenia, czyli oddawanie podbitych ludów pod ich "opiekę", to Qa masowo wprowadzili także krwawe ofiary jako formę religijnej egzekucji, mającej na celu tak oddanie czci bogom, jak i zastraszenie przeciwnika. Od ofiar odstąpiono dopiero po wielkim rytuale w Srebrnej Rzece, kiedy Północ oficjalnie przyjęła i zaaprobowała Pięciu jako swoich bogów. Po tym czasie nastąpił okres refleksji, mający także wiele wspólnego z działalnością Tlilchuxtli, przywódczyni plemienia Coatl i orędowniczki pokoju z Północą.
Bunt Północy
Powstania i rewolty na Północy wybuchały średnio co kilka lat, Imperium radziło sobie z nimi jednak zgodnie z prastarą ofiryjską zasadą "divide et impera", napuszczając na powstańców podległe Qa armie z ludzi Pólnocy. Intensywna praca wywiadów miała także zapobiec spełnieniu się przepowiedni z 915 r. dotyczącej wybuchu zwycięskiego powstania. To się jednak nie udało. Powstanie na Pólnocy wybuchło pomimo represji, prześladowań i intryg, ujawniając doskonałą koordynację i organizację zjednoczonych narodów. W przeciągu kilku miesięcy bunt przerodził się w trwającą na wielu frontach wojnę, która zmiotła niemal całkowicie dwie północne armie Qa – Azcayao i Mityao.
Wybuch wojny nie oznaczał jedynie kresu potęgi Imperium, oznaczał przede wszystkim śmiertelne zagrożenie dla Qasyranu. Niedawni sojusznicy Qa w podboju: Samnia, oraz Aenthil, wobec rosnącej siły swych sąsiadów bez pomocy Qa byliby wydani na pastwę zemsty, a samo Qa stałoby się prędzej czy później obiektem agresji Północy.
Śmierć Siostry – Zamach na Neyestecae
Neyestecae stała się w tym czasie Awatarem Opiekunów i uosobieniem ich boskiej potęgi. Rządy Neyestecae trwały 35 lat. Parę tygodni po wybuchu powstania na lud Qasyran spadła ogromna żałoba. W Monta Argenta, w efekcie spisku i skrytobójczej akcji Styryjczyków i elfów z Leth Caer, została zamordowana Neyestecae, pierwsza kapłanka i awatar Opiekunów. Maiput – Siostra. Ta, która przywróciła Pamięć. Śmiertelny cios zadał jej zdradziecko samozwańczy cesarz Leth Caer, Elidis.
Śmierć Generała – Zamach na Seitriego
Podobnie jak zamach na Neyestecae, tak i precyzyjne uderzenie na Visnohorę było dziełem styryjskich zmutowanych żołnierzy – Czarnej Tercji. W zimie 936 r. dostali się oni do fortecy, wysadzając zapasy żywności oraz zabijając dowodzącego armiami na północy, Seitiriego. Genialny strateg i wielki zwycięzca Wojny Podboju zginął od ciosów skrytobójców.
Pozbawione przywództwa Imperium zostało zmuszone do wycofania się z wielu frontów Północy, jednak druga fala armii, Utzyao (Armia Wewnętrzna Qasyranu), pół miliona wojowników, dotarła na pola bitew na Północy, zmuszając państwa Sojuszu do ponownej obrony na własnej ziemi.
Tlilchuxtli i jej stronnictwo – Yolltli
Tlilo, a właściwie Tlilchuxtli, przyszła na świat w plemieniu węża (plemieniu Coatl), jako córka wodza. Początkowo była prostą uzdrowicielką, oddaną Opiekunom i Imperium. Jednak przedłużająca się wojna, spoglądanie na śmierć ludzi ze swojego plemienia, a także na pychę niektórych kapłanów, oraz co najważniejsze- poznanie ludzi z Północy, sprawiło, iż podjęła decyzję o rozpoczęciu pokojowych działań, zmierzających do zakończenia wojny.
W 915 r. zetknęła się ze zbrodniczą działalnością niektórych kapłanów Opiekunów, którzy pracowali nad mutacjami Wirusa Zapołudnia. Jej działanie, przepełnione sprzeciwem wobec zbrodni wojennych i ludobójstwa, które stało się dziełem jej rodaków, skierowane było ku znalezieniu kompromisu z Północą. Swoich popleczników nazwała Yolltli, co znaczy “serce”. Organ najważniejszy w organizmie, odpowiadający za pompowanie krwi. Utożsamiany ze zdolnością odczuwania. Czyli tym, czym powinni wg niej kierować się Qa, by zapewnić dobro swego ludu. Ludzie z jej frakcji wspierali jeńców z Północy, wpływali na długość ich wyroków, a także łagodzili spory. Początkowo działali w ukryciu, lecz potem, wraz z rosnącym poparciem ze strony Qa, zaczęli jawnie obnosić się ze swoimi poglądami. Wiele lat spędziła na emigracji w Leth Caer, skąd wróciła po śmierci Neyestecae, obejmując władzę nad plemieniem i przywództwo potężnego stronnictwa politycznego. Od tamtego czasu próbowała doprowadzić do zakończenia wojny i zmniejszenia rozlewu krwi.
Kontratak – Armia wewnętrzna maszeruje na wojnę (Utzyao)
Na bunt Imperium odpowiedziało siłą. Półmilionowa armia wyruszyła na szlak bojowy jesienią 936 r. Przeprowadzenie takiej ilości żołnierzy przez styryjskie gęste lasy tropikalne był wyzwaniem samym w sobie. Styryjska partyzantka skutecznie blokowała przeprawy przez Loranis, niszczyła trakty i utrudniała aprowizację. Ostatecznie jednak Utzyao podzielone na 3 brygady wkroczyło na teren działań wojennych.
- Droga morska – Czarny Szkwał
Jedna z trzech wielkich brygad Utzyao przygotowywana do desantu na wybrzeża Wergundii i Tryntu z morza, została w zimie 936/937 r zatrzymana na wysokości Talsoi. Flota morskich elfów nie miała militarnych możliwości by podjąć walkę, jednak dzięki odzyskaniu magicznych narzędzi (świątynia Bogini Tulvy) mogli użyć innych sił. Około listopada rozpętał się sztorm, trwający kilka tygodni (tzw. Sztorm perfekcyjny, niemalże samonapędzający), który zniszczył część inwazyjnej floty i zmusił do lądowania w Talsoi. Bitwa, nazwana Czarnym Szkwałem, doprowadziła do unicestwienia całkowicie floty Talsoi. Morskim elfom pozostały niedobitki oddziałów powstańczych, zmuszone do odwrotu wgłąb lądu.
- Droga lądem – Kalidorea
Górskie fortyfikacje bronione przez nieliczną armię laryjską stanęły na drodze potężnej armii Zapołudnia (jednej z trzech głównych brygad). Przy kilkukrotnej przewadze Kalidorea nie zdołała się obronić, obrońcy polegli co do jednego. Wkrótce potem w granice Laro uderzył korpus interwencyjny Qasyran, dokonując masakry bezbronnej ludności cywilnej południowych huanów.
- Inwazja na Wergundię
Flota Utzyao została zatrzymana na niemal rok i zmniejszona o niemal 30 tys. żołnierzy, ale ostatecznie rozpoczęła uderzenie na wybrzeża Wergundii. Jedna część desantu zajęła zamki i miasta w rejonie Zachodniego Klifu w Wergundii. Druga część wylądowała w ruinach miasta Birka, niedostępnych dla ludzi północy ze względu na skażenie Minerałem. Po początkowych niepowodzeniach armia Qa użyła kolejnych bomb minerałowych, zmuszając armię wergundzką do cofania się do centrum kraju.
- Zwycięstwo pod Akwirgranem
Dwie olbrzymie armie qasyrańskiej Utzyao latem 938 r. stanęły pod stolicą Wergundii, Akwirgranem. Przeciwko nim stanął pospiesznie sformowany V tymen, wielkokrotnie mniej liczny niż wojska przeciwnika. O wyniku starcia zadecydowało wiele różnych czynników – teren, który nie ułatwiał inwazji (obrońcy wykorzystali dawne umocnienia na górskim paśmie w pobliżu Akwirgranu, tzw. linię Matfrida), przeprawy rzeczne, aktywność miejscowej ludności. Wielotygodniowej bitwie towarzyszyły wybuchające epidemie i głód, trudne warunki pogarszały towarzyszące Qa arbany samnijskie, pustoszące tereny na północ od stolicy.
Finalnie skomplikowane starcie zakończyło brakiem rozstrzygnięcia. Brygada Iltepe Moe nie zdołała przebić się przez Linię Matfrida, wojska Qa z brygady Oepetl Cuilti zmusiły co prawda V tymen do wycofania się za mury miasta, ale zabrakło im już sił, by spróbować oblężenia stolicy. W efekcie bitwy o Akwirgran część armii Qa cofnęła się pod Styrgrad, a druga część- ufortyfikowała fortecę Visnohora na północy Wergundii.
Zachwianie kolosa
Qasyran wyszło z wojny upokorzone i podzielone. Co prawda najlepsi dowódcy wojskowi zdawali sobie sprawę, że dzieło podboju Północy było zadaniem niewykonalnym, tym niemniej efekt Traktatu Vistanijskiego został uznany za gorzej niż klęskę. Stronnictwu wojskowemu przywodził Oepetl Cuitla, Czarny Wilk, określany zwycięzcą spod Akwirgranu i Kalidorei. Znany był ze swojego honorowego, ale bezwzględnego postępowania na polu walki. Wiosną 939 r. powrócił do stolicy na czele pierwszych wracających z północy oddziałów weteranów Utzyao, ogłaszając w wielkiej świątyni przed bogami swoją kandydaturę do tronu i wzięcia odpowiedzialności za kraj. Zapowiadał renegocjację upokarzającego układu z Larionem oraz wzmocnienie północnej flanki w Visnohorze. Drugim przywódcą posiadającym rząd dusz połowy Utzyao, była druga zwyciężczyni spod Akwirgranu, Iltepe Moe z plemienia Cuauhtli. Objęła ona autonomiczną prowincję Visnohory, z rąk najwyższej kapłanki odbierając godność tlatocati (księżnej, władczyni). Iltepe z kolei odmówiła starania się o koronę Qasyran – była wdową po Seitirim i przysięgała swoje życie związać z miejscem, gdzie poległ, tworząc tam Północną Flankę Imperium. Ostatnim z wielkich przywódców była Tlilchuxtli z plemienia Coatl, głosząca konieczność respektowania traktatu Vistanijskiego i realnego pokoju z Północą.
Spór Północ-Południe
Specyficzny system Rady Plemion, dający najwięcej głosów tym plemionom, które najwięcej wnoszą do wspólnego interesu kraju, przez lata premiował miasta północne, wysyłające więcej ludzi na wojnę, a także generujące główne zapasy żywności. Południe Qasyran dysponowało dużo mniej żyznymi ziemiami, w większości rozlewiskami delty Yro i suchymi, skalistymi obszarami Gór Diablich. Plemiona z południa angażowały się głównie w walki wokół Leth Caer, nie ponosząc szczególnej daniny krwi na rzecz państwa.
Wraz z zakończeniem wojny sytuacja zaczęła się zmieniać. Południowe miasta zawarły szereg umów z goblinami, od których otrzymały technologie upraw oraz maszyn do zbiorów. Zwielokrotnienie plonów południa dzięki goblińskim wynalazkom spowodowało, że w ciągu roku miasta południa wyprzedziły te północne w Radzie Plemion. W obliczu wielkiej decyzji wyboru nowego władcy, a tym samym przyszłości Imperium – miało to wielkie znaczenie.
Po wojnach o Północ
Wielka Wojna determinowała życie wszystkich mieszkańców Qasyran przez trzy pokolenia. Od momentu Nitemoc (Przebudzenia Pamięci) wszystkie aspekty funkcjonowania państwa były podporządkowane wojnie. Nie było rodziny, która nie miałaby krewnych na froncie ani takiej, w której ktoś by na Północy nie zginął.
Qasyran przez kilka dziesięcioleci wzbogacił się też dzięki gigantycznemu potokowi dóbr i zasobów zrabowanych z okupowanych krajów północy, sprowadzani z północy setkami tysięcy niewolnicy utrzymywali gospodarkę, pozbawioną głównej siły roboczej, która walczyła na froncie. Północ była głównym i niemal jedynym punktem odniesienia polityki i spraw publicznych. Już od wybuchu rewolty, od 935 r., wielu możnych zaczęło zdawać sobie sprawę, że imperium nie będzie w stanie utrzymać Północy podporządkowanej. Wraz z powrotem z wygnania przywódczyni plemienia Coatl, Tlilxuchtli, ten głos przebił się głośno i wyraźnie do powszechnej świadomości. Skupieni wokół Tlilo otwarcie wzywali do zakończenia wojny i ograniczenia nieuchronnych strat. Był jednak drugi biegun poglądów, reprezentowany przede wszystkim przez tana-tlatone Oepetl Cuitla, zwanego Czarnym Wilkiem, oraz małżonkę zabitego Seitiriego, tlatone Iltepe Moe. Zwolennicy prowadzenia wojny nie bez racji przedstawiali pogląd, że co prawda Północy rzeczywiście nie da się utrzymać w niewoli, jednak jeśli straszna, wyniszczająca wojna na ich własnych ziemiach nie przerazi ich i nie wkyrwawi wystarczająco, to wkrótce ich sztanday pod hasłami zemsty staną pod Qasyran. Dwa te poglądy po śmierci Neyestecae ścierały się i uzupełniały, tworząc mozaikę polityczną Imperium.
Wygrana pod Akwirgranem i traktat Vistanijski
Bitwa o Akwirgran, stanowiąca finałowy akt Wielkiej Wojny, nie była dla Qa wygrana, tym niemniej uzyskali oni w jej wyniku wystarczająco wiele, by móc nazywać je zwycięstwem. Przede wszystkim 60 tysięczna armia Iltepe Moe nieruszona wycofała się pod Visnohorę, w oparciu o fortecę tworząc górską enklawę, której zdobycie wymagało oblegania jej z obydwu stron gór. Visnohora stała się doskonałym punktem do ingerowania w politykę mniejszych państw Północy i niemal dosłownie stanowiło klin wbity w jedność krajów Sojuszu. Druga część wielkiej armii Utzyao wycofała się pod Styrgrad. Nim jednak doszło do ostatecznego starcia o oblężoną od 2 lat stolicę Styrii, zapadły decyzje traktatu vistanijskiego. Reprezentant Qasyran w Ofirze ustąpił znacznie dalej niż powinien był. Styrii oddano ziemie aż po Havren i Kavelię, zrezygnowano z ruin Birki, najpoważniejszym jednak ustępstwem była obietnica, że nowy imperator uda się do Laro i w miejscu masakry na kolanach odda hołd zabitym przez żołnierzy Qasyran. Ten postulat sprawiał, że dowolnie wybrany przyszły władca próbując go wykonać, stałby się obiektem gniewu i wyrzutów rodaków, uważających to za ostateczne upokorzenie. Problemy po wojnie. Zakończenie działań wojennych spowodowało szereg problemów. Zniknęło źródło nowych niewolników, przy wysokim stopniu ich śmiertelności oznaczało to poważne problemy gospodarki.
Jednocześnie powracająca armia oznaczała setki tysięcy ludzi do wykarmienia. Pojawił się problem głodu, zwłaszcza na gęsto zaludnionym obszarze północnych plemion. Jednocześnie stronnictwo Oepetla (Iltepe zdecydowała się zostać na Visnohorze) głosiło konieczność wypowiedzenia punktu traktatu dotyczącego "hołdu" Laro oraz uzbrojenie granicy ze Styrią by ograniczyć możliwość odwetu. Tymczasem w południowych plemionach rozpoczął się proces, który miał w najbliższych latach niemal całkowicie zmienić oblicze Imperium.
Rewolucja technologiczna i Unia Plemion
Plemiona południa w ostatnich latach dzięki Tlilxuchtli podjęły ścisłą współpracę z krasnoludami oraz goblinami tego obszaru. Obiektem współpracy było opracowanie nowych, wydajnych technologii rolniczych, w tym z zakresu alchemii i mechaniki (czyli nawozów oraz maszyn rolniczych). Opracowane przez gobliny technologie, utrzymywane w głębokiej tajemnicy, zmieniały nieurodzajne, bagniste ziemie ujścia Yro w wydajne pola uprawne. Nie tylko rolnictwo było obiektem tego skoku technologicznego, szybko okazało się, że także produkcja manufakturowa i wydobycie surowców mogą wzbogacić dotychczas dość siermieżną gospodarkę. W przeciągu kilku lat całe południe mogło odstąpić od gospodarki plantacyjnej, opartej na niewolnictwie i stać się eksporterem dóbr do krajów Północy. Zmieniało to także całkowicie relacje pomiędzy północnymi i południowymi plemionami. W roku 940 Rada Plemion zwołała wielki wiec w stolicy, na Placu Dwunastu, który o mały włos nie zakończył się wojną domową. Nie doszło do niej wyłącznie dzięki przytomności i rozsądkowi obojga wielkich przywódców, Oepetla i Tlilxuchtli, a także sprawnemu zadziałaniu armii, która rozdzieliła obie strony placu.
Punktem spornym była kwestia tego, czy utrzymać należy niewolnictwo, ale także to, czy z wrogą dotychczas Północą należy handlować, czy też się przeciwko niej zbroić. Koronną kwestią natomiast była sprawa traktatu z Larionem. Ostatecznie po trwających ponad tydzień obradach ustalono decyzje.
Podział
Wiec zdecydował o tymczasowym, na czas życia jednego pokolenia, rozdziale Imperium na dwa obszary: Imperium Północnego Qasyran i Visnohory, na czele którego stanął Oepetl Cuitla - Czarny Wilk, Zwycięzca spod Akwirgranu, Pogromca Północy. Państwo utrzymało niewolnictwo jako dozwolone, a za priorytet istnienia uznawało zapobieganie ewentualnej agresji państw Północy poprzez maksymalną militaryzację.
Unia Plemion Qasyran, na czele której stanęła Tlilxuchtli z plemienia Coatl, tytułując się Nican Tlatoani, najwyższą władczynią. Postawili na rozwój gospodarki, w oparciu o kupowane od goblinów i krasnoludów technologie. Zakazano niewolnictwa, zezwolono na powrót dotychczasowych niewolników do ich domów, a ich właścicielom wypłacając odszkodowania w złocie i gwałtownie drożejącym srebrze. Nawiązano również kontakt dyplomatyczny z państwami Północy.
Oba powstające kraje deklarowały braterską przyjaźń i współpracę, kontynuację tradycji wielkiej Maiput Neyestcae tak, jak ją rozumieją, oraz powstrzymanie się od rozlewu bratniej krwi za wszelką cenę. Ze względu na rosnącą wrogość mas ten fragment był absolutnie konieczny, aby powstrzymać wojnę domową. Jednocześnie obydwa kraje ogłaszały, że kontynuują dziedzictwo prawne Imperium, z zastrzeżeniem paktu z Larionem, który obydwa kraje wypowiadały.
Imperium Północnego Qasyran i Visnohory - Anahuac Qarnahayosyran-Mictla a Visnohora (słowo "północ" – mictla dotyczące bliskich obszarów w języku Qa różni się od tego, określającego kraje leżące na dalekiej północy – azcatli) objęło obszary plemion:
- Cuauhtli (Orła)
- Tecuani (Jaguara)
- Miztli (pumy)
- Cuitlachtli (wilka)
- Tecolotl (Sowy)
Na czele stanął ogłoszony imperatorem Oepetl Cuitla – Czary Wilk, Zwycięzca spod Akwirgranu, Pogromca Północy. Państwo utrzymało niewolnictwo jako dozwolone prawnie, a za priorytet istnieja uznawało zapobieżenie ewentualnej agresji Północy (Azcatli) poprzez maksymalną militaryzację obszaru zwłaszcza przy granicy.
Powołano na jego najwyższych doradców samą Iltepe Moe, jednocześnie uznając jej autonomiczną władzę na Visnohorze, jej reprezentantem u boku imperatora był huei Maitli. Prócz tego powołany został Tecapatl, jeden z dowódców spod Akwirgranu, kapłan Wielkiej Świątyni jeszcze za czasów Neyestecae. Otapactli weteran spod Erwick oraz Huei Te'icuane, najpotężniejszy z właścicieli ziemskich.
Drugi z krajów, Unia Plemion Qasyran - Tlacame Cecean Qasyran Połączył mniejsze, ale liczniejsze plemiona południa:
- Coatl – Węża
- Tecuixin – Aligatora
- Nahualli – szamańskie
- Cahualloh – konia
- Omio – Kości
- Tonatiuh – Słońca
- Atoyaatl – Rzeki
Na czele stanęła Tlilxuchtli z plemienia Coatl, tytułując się nican tlatoani, najwyższą władczynią. Powołała radę, której powierzyła zarząd nad różnymi aspektami polityki, na czele rady stanął jej brat, Atuzan, oraz Teocuitla, kapłan Świątyni Księżyca.
Unia Plemion postawiła na rozwój gospodarki, w oparciu o kupowane od goblinów i krasnoludów technologie. Podstawą założenia była budowa wielkich portów dalekomorskich w zatoce Draigern, które miały posłużyć za okno na świat i narzędzie ekspansji handlowej. Unia Plemion zakazała niewolnictwa, zezwoliła na powrót do domów niewolników przebywających na jej terenie, właścicielom wypłacając odszkodowania w złocie i gwałtownie drożejącym srebrze, nawiązała kontakt dyplomatyczny z państwami Północy.
Na szczególną uwagę zasługuje osoba, która stała się podstawą relacji Unii ze Styrią – a była to Estella Montebianco, powołana na styryjskiego ambasadora na południu, córka samej Tlilxuchtli i Styryjczyka. Jej osoba miała być przykładem i symbolem nowych czasów.
Przez 4 lata funkcjonowania osobnych organizmów państwowych udało się powstrzymać rosnącą niechęć i wygasić wojenne emocje. Obydwa kraje zmagały się ze skutkami wojny - olbrzymią liczbą powracających z północy weteranów, w większości wymagających pomocy zdrowotnej.
Unia Plemion znalazła rozwiązanie w zmianie ustrojowej - po zlikwidowaniu niewolnictwa południowe prowincje zaczęły zmieniać swoje oblicze. Współpracując z krasnoludami z Horinsham oraz goblinami zakupowano technologie i rozpoczęto na szeroką skalę wydobycie i przetop rud metali. Byli niewolnicy oraz weterani wojenni masowo byli zatrudniani w hutach i kopalniach.
Północne Qa utrzymało niewolnictwo, nasilając kontakt z innymi państwami, które ten proceder akceptowały - z Ofirem, Samnią oraz podziemnym państwem goblinów, będącym łącznikiem handlowym wszystkich powyższych. Ekonomia państwa opierała się na kopalniach minerału i wielkich latyfundiach rolnych, w których pracowali niewolnicy, a kadrę zarządzająca stanowili najczęściej byli żołnierze.
Tym samym oba kraje stanowiły dla siebie uzupełnienie - północ stanowiła zaplecze żywnościowe, południe stopniowo stawało się potentatem przemysłu.
Nowa era Imperium
Atexatli, czyli błękitny kamień o wyjątkowych cechach, od dawna był skarbem ziem Qasyranu, jednak po wyprawie do Agade i odkryciach stamtąd przywiezionych, jego znaczenie wzrosło do stopnia, w którym miał szansę stać się podstawą ekonomii obu państw Zapołudnia. Cały świat rozpoczął bowiem masową budowę rdzeni minerałowych, generujących energię magiczną. Umożliwiał to wynalazek kolchidyry, czyli tworzywa w pełni ekranującego promieniowanie Atexatli, dotychczas zabójcze dla ludzi z Północy.
Z jednej strony kolchidyra redukowała wojenną przewagę Zapołudnia, którą dawało Atexatli i wykonywane z niego bomby, z drugiej - otwierała nową drogę budowania przewagi ekonomicznej. W latach 945 - 950 nastąpił skokowy wzrost wydobycia atexatli, przekraczając wartość 1000 ton rocznie (wartość dla obydwu państw Zapołudnia), przy czym jeden gram osiągnął na rynku wartość ok. 1 tys. bezantów.
Nowa Magia w Quasyran
Technologia rdzeni minerałowych w Qasyran nie nastręczała żadnych problemów (nie wymagały tam specjalnego ekranowania) i poniekąd zawsze były one wykorzystywane w charakterze super wydajnych baterii magicznych. Nowa Magia, czyli stabilne trwałe zaklęcia oraz machiny sterujące przepływem geosiatki (eaformatory) były jednak istotną nowością.
Obydwa państwa ludu Qasyran zmagały się z wieloma problemami. Szczególnie na północy istniał problem z wydajnością pól (południe rozwiązywało to za pomocą goblińskich nawozów alchemicznych), w związku z tym, najnowsze wynalazki zostały na Zapołudniu przyjęte z dużym zainteresowaniem. W 947 roku w dawnym sarkofagu w Sowiogórzu (tam, gdzie przechowywano niegdyś wiedzę ludu Qa) zamontowany został eaformator, skierowany szczególnie na wschodnią część Darnair, które w zamierzeniach miało stać się żyznym zapleczem kraju.
Na terenie Unii Plemion trwały rozmowy o montażu eaformatora w Górach Diablich, ale ostatecznie zdecydowano o budowie większej liczby rdzeni minerałowych. Na terenie całego Qasyran wybudowano ich ponad 10 (m. in. w Mazatl, Atoyaatl, Omio i w samym Qasyran), zasilając z ich pomocą szeroko zakrojone prace budowlane, wodociągi, kanalizację i ogrzewanie obszarów.
Powstanie niewolnicze
Wzrost wydobycia atexatli w Imperium Qasyran wiązał się ze wzrostem wyzysku tysięcy niewolników, w olbrzymim procencie ludzi uprowadzonych z Północy w okresie Wojen o Północ, jeńców i więźniów. Na terenie Unii Plemion problem ten przybrał inne oblicze - pracujący w kopalniach mieli tam status wolnych ludzi, ale byli w pełni zależni od właścicieli kopalń i kamieniołomów, co czyniło ich de facto niewolnikami, tym bardziej, że także, w swojej większości, wywodzili się od sprowadzonych z Północy niewolników.
Największe ośrodki górnicze Zapołudnia mieściły się na terenie gór Dragevig, Sowiogórza (Imperium) i gór Diablich (Unia). Na obu tych obszarach w tym samym niemal czasie, czyli wiosną 947 roku wybuchło powstanie niewolnicze. Za jego przywódcę uznawano tajemniczą, właściwie legendarną postać, nazywaną Khor’M. Miał to być ulundo khor’gona (kamienny), pojmany w niewolę w czasie wojny o Północ, który zbiegł i w lasach Sowiogórza zorganizował siatkę przerzutową, pomagającą zbiegłym niewolnikom w ucieczce poza granice Qasyran, do Styrii, Larionu lub Leth Caer. Z czasem siatka ta miała objąć cały obszar Zapołudnia, a Khor’M był obwiniany za liczne zabójstwa latyfundystów i urzędników qasyrańskich oraz akty terroru wobec posiadaczy niewolników. Powstanie w przeciągu miesiąca zgromadziło ponad 10 tysięcy zbiegłych niewolników, z których mniej niż połowa stanowiła siłę bojową. Początkowo celem powstańców było zebranie możliwie wielu zbiegów i ewakuacja do najbliższej Sowiogórzu granicy laryjskiej. Plan ten jednak uniemożliwiła błyskawiczna reakcja armii miasta Tecuani wraz z przysłanymi z Qatzeran posiłkami. Qa nie dopuścili do połączenia się obydwu ognisk buntu, powstańcy zostali rozbici w bitwach pod Oateni (Sowiogórze) i u źródeł Yro. Powstańcy, którym udało się ujść z rąk sił qasyrańskich, skierowali się przez góry Dragevig w kierunku równiny Asolellat i granicy styryjskiej.
Reperkusje międzynarodowe
Ponieważ powstanie wybuchło równocześnie z rewoltą Theonasa w Ofirze, za tę podejrzaną synchronizację obwiniano działanie styryjskiej SSW. Qasyran i Ofir na kongresie Wolnych Narodów oficjalnie oskarżyły Styrię o próby ingerencji w wewnętrzne sprawy innych krajów, nie przedstawiono jednak żadnych dowodów.
Styria odpowiedziała oficjalnym oświadczeniem, w którym poparła dyplomatycznie wszelkie działania niesłusznie uwięzionych dla odzyskania wolności, jednak zaprzeczyła, jakoby miała inspirować i sponsorować powstania. Sprawy reakcji styryjskiej Frontiery, której oddziały przekraczały granicę, aby ewakuować do Styrii możliwie wielu powstańców, zakończyły się oficjalnym i formalnym ukaraniem dowódców, tym niemniej powszechnie było wiadome, że oficjalnie rozdawano reprymendy, a nieoficjalnie - odznaczenia dla tych, którzy pomogli powstańcom.
Ku ponownemu zjednoczeniu
Powstania niewolnicze paradoksalnie spowodowały zacieśnienie kontaktów i - w obliczu wspólnych problemów - poszukiwanie wspólnych rozwiązań w obydwu krajach Qasyran. W 947 roku w Tecuixin nad Yro odbyło się spotkanie Oepetla Cuitli oraz Tlilxuchtli, czyli przywódców obydwu państw. Po wielotygodniowych rozmowach, zdecydowano o zawarciu wstępnej unii polityczno-gospodarczej, mającej - w dalszej perspektywie - doprowadzić do ponownego zjednoczenie ludu Qasyran. W trakcie rozmów Oepetla oficjalnie oświadczył, że ustępuje z rywalizacji o koronę połączonych plemion. Okazją do ogłoszenia unii stała się wielka uroczystość, która odbyła się w mieście Qasyran z okazji powrotu korpusu Iltepe Moe - ostatniej armii Qa wracającej z walk na północy, obrońców Visnohory. Tanatlatoni Iltepe przywiozła ze sobą także prochy generała Seitiriego, poległego w wojnie o Północ. Jego pogrzeb stał się pretekstem do wielkiej, wspólnej manifestacji jedności ludu Neyestecae. Uroczystości skupiały się także na tym, że teraz właśnie, wraz z powrotem ostatnich dzieci Zapołudnia do domu, dla Qa zakończyła się ich wielka wojna. Poruszającym i symbolicznym momentem była koronacja najwyższego cozcatlaton’a (imperatora) - potwierdzając swoje słowa, wygłoszone na spotkaniu nad Yro, Oepetla Cuitli, bohater wojny o Północ, odebrał z rąk Iltepe Moe diadem Neyesecae, przechowywany przez Seitiriego na Visnohorze. Zwycięzca spod Akwirgranu na oczach tłumów oddał pokłon Tlilxuchtli, koronując ją cozcatloani - cesarzową Zjednoczonych Plemion Qasyran. W tym samym roku, obydwoje przywódców, na Kongresie Wolnych Narodów, ogłosiło, że od tej pory lud Qasyran znów mówi jednym głosem, a jego wyrazicielem jest cozcatloani Tlilxuchtli.
Kataklizm
W 950 r. tsunami geomantyczne rozsadziło część rdzeni minerałowych w Imperium, powodując zniszczenia i spore straty. Mieszkańcy Qasyran, z natury odporni na promieniowanie minerałowe, nie ucierpieli jednak ani w połowie tak, jak mieszkańcy Północy.
W związku z kryzysem geomantycznym na jesiennej sesji Kongresu Narodów cesarzowa Tlilchuxtli zaproponowała pomoc ludu Qa w usuwaniu skutków skażenia minerałowego wszędzie tam, gdzie wybuchły minerałowe rdzenie. W Qasyran dorastało właśnie nowe pokolenie, urodzone pod koniec wojny, wychowane w czasach pokoju, nierozumiejące i nieakceptujące brzemienia, jakie złożyli na nie rodzice. Chcieli normalnych relacji ze światem, także światem Północy, nie rozumiejąc problemu, jakim było źródło zamożności ich kraju. Problem ten miał rozwinąć się dopiero w przyszłości.
Gdy zamilkł Czarny Wilk
Pomoc Quasyrańczykow w usuwaniu skutków wybuchu rdzeni minerałowych została przyjęta w niewielu miejscach. Młode pokolenie miało problem by to przyjąć, jednak zanim zdążyło zachwiać to państwem doszło do innej tragedii. Wiosną 957 roku zmarł Oepetl Cuitla - Czarny Wilk - nie wyznaczając swojego duchowego spadkobiercy chociaż wielu dopatrywało się w jego przysposobionym synu podobnej zapalczywości co u ojca za młodu. Same ceremonie pogrzebowe przeprowadziła Cesarzowa Tlilxuchtli, odbywały się one dokładnie w tym samym miejscu, w którym wcześniej otrzymała ona z rąk Czarnego Wilka symbol władzy jakim był diadem Neyescecae.
Śmierć Oepetl Cuitla otworzyła drzwi dla dyskusji o ciągłości władzy w zjednoczonym Quasyran. Cesarzowa, chociaż bez trudu czuwała przy ciele bohatera i prowadziła całość ceremonii, nie należała już do najmłodszych. Wśród quasyrańskiej młodzieży, która pragnęła zacieśniania kontaktów z resztą świata mówiło się, że korona powinna być dziedziczna i trafić w ręce jedynej córki Czarnej Orchideii - wyniku zmieszania krwii ze styryjczykami, Estell. Starsze pokolenie jednak patrzyło na ten pomysł jak na szalone majaki chorego i zaczęło szukać innego kandydata do przejęcia władzy. Sama Tlilxuchtli wstrzymała się od wypowiadania w tej kwestii.