| Linia 1: | Linia 1: | ||
{{ZakładkiTrzy|druga|Laro|Etnos}} | {{ZakładkiTrzy|druga|Laro|Etnos}} | ||
| − | + | [[File:laro7.jpg|upright=|frameless|border|right]] | |
=='''Państwo i Społeczeństwo'''=== | =='''Państwo i Społeczeństwo'''=== | ||
===Huany i Rod=== | ===Huany i Rod=== | ||
| Linia 107: | Linia 107: | ||
<br></br> | <br></br> | ||
| − | ===Zachowanie i usposobienie=== | + | ===Zachowanie i usposobienie=== [[File:laro8.jpg|upright=|frameless|border|right]] |
Wśród Laro źle widziane są rozhuśtane emocje i wyrazista gestykulacja. Ponieważ każdy gest ma swoje znaczenie, w sytuacjach oficjalnych (w prywatnych w mniejszym stopniu) elfy zachowują się spokojnie i powściągliwie. Mówią mało, poza formułami grzecznościowymi zabierają głos tylko poproszone lub jeśli mają coś ważnego do powiedzenia – nadmierna gadatliwość i szafowanie słowami jest uznawana za niegrzeczną i pogardliwą (na zasadzie "jeśli wciąż mówisz, to mnie nie słuchasz = mnie nie szanujesz"). Obcy wielokrotnie mają problem w towarzystwie Laro, bo zdarza się, że zupełnie przypadkowe gesty są brane za obraźliwe lub wręcz zaczepne. | Wśród Laro źle widziane są rozhuśtane emocje i wyrazista gestykulacja. Ponieważ każdy gest ma swoje znaczenie, w sytuacjach oficjalnych (w prywatnych w mniejszym stopniu) elfy zachowują się spokojnie i powściągliwie. Mówią mało, poza formułami grzecznościowymi zabierają głos tylko poproszone lub jeśli mają coś ważnego do powiedzenia – nadmierna gadatliwość i szafowanie słowami jest uznawana za niegrzeczną i pogardliwą (na zasadzie "jeśli wciąż mówisz, to mnie nie słuchasz = mnie nie szanujesz"). Obcy wielokrotnie mają problem w towarzystwie Laro, bo zdarza się, że zupełnie przypadkowe gesty są brane za obraźliwe lub wręcz zaczepne. | ||
Wersja z 14:39, 10 mar 2026
|
|
Spis treści
Państwo i Społeczeństwo=
Huany i Rod
Społeczność Laro dzieli się na huany – co tłumaczy się na plemiona. Jest ich 6, pokrywają się one mniej więcej z prowincjami państwa. W każdym huanie wyszczególnionych jest od 2 do 6 rodów, każdy Laro doskonale zna wszystkie rody i ich historię, a zwłaszcza rody ze swojego pokolenia. Każdy ród i każdy huan mają własny typ tatuażu, tj. do głównego znaku huanu dodaje się drobniejszy znak, właściwy dla rodu.
Przynależność do rodu i huanu jest jednym z najważniejszych wyznaczników życia, wedle rodów wojownicy pojawiają się na polach bitew, zwierzchnicy rodów (ma'tui) są jednocześnie dowódcami oddziałów (dlatego ma'tui mogą zostać jedynie doświadczeni w boju wojownicy lub osoby obdarzone talentem strategicznym). Laro przedstawia się, podając kolejno imię swoje, imię ojca lub matki (zależnie od tego, które jest dziedzicem rodu), nazwisko rodziny i nazwę rodu lub zamiennie nazwę huanu. Określenie "ród" obejmuje znacznie więcej niż "rodzina", w jednym rodzie więzy pokrewieństwa są często bardzo dalekie lub żadne, ród wywodzi się bowiem od jednego, mitycznego "przodka". Prowincje różnią się też nieco stylem ubierania, akcentem i rodzajem zdobień. Na południu jest popularna oprócz tatuażu także skaryfikacja.
Warstwy społeczne
Rody są dość autonomiczne w zarządzaniu swoimi terenami. Jest oczywiście pewien zakres działań politycznych, które przynależą do zwierzchników pokoleń, czyli do hua'tsan, a także do samego t'antsana, jednak część ekonomiczna, zwierzchność sądownicza, edukacja i inne typowo wewnętrzne sprawy są pod zarządem rad starszyzny.
Zasady awansu społecznego u Laro są proste – ponieważ wojna trwa nieustannie, nieustannie też toczone są rytualne pojedynki, zawsze jest okazja do wykazania się umiejętnościami i siłą ducha w walce. Niezależnie od swojego pochodzenia, zamożności czy urody na cenione stanowiska awansują najlepsi wojownicy. Czasem dotyczy to także ludzi o zdolnościach dowódczych, organizacyjnych czy strategicznych, jednak zawsze wiązać się to musi z przymiotami walecznego ducha, nawet jeśli nie idzie w parze z talentem do miecza.
- Andhakara
Andhakara to wspólnota militarna, złożona początkowo z wojowników rodu o tym nazwisku, skupiona wokół, rzekomo niesłusznie wygnanego za zabójstwo, przywódcy. Z czasem przekształciła się w sprawnie działającą organizację wojskową Laryjczyków, wyłączonych ze wspólnoty laryjskiej, ale powiązanych bardzo silnymi więzami wierności we własną wspólnotę. Andhakara, w przeciwieństwie do reszty Laro, stanęła po stronie Północy w I Wojnie, a po klęsce silnie zaangażowała się w działalność konspiracyjno-szpiegowską, wspomagając każdą aktywność, skierowaną przeciwko Qa.
Bardzo mocno wsparli wergundzkich powstańców w 935 r. i starali się być pomostem pomiędzy Północą, a samym państwem Laro, którego huany przystąpiły do wojny w wyniku zbrodni dokonanej przez Qa na ich dyplomatce. Jej przedstawiciele zasiedli wśród przywódców światowych potęg na konferencji w Srebrnej Rzece, rzekomo wspierani poparciem wpływowego Sztabu Konspiracji Północy. Wynikiem konferencji była promesa budowy po zwycięstwie autonomicznego huanu Andhakara w ramach księstwa Laro.
| Ahi - Ogień | Ahi jest rodem rozlokowanym głównie na terenie pasma Hiriwa, w okolicach Telfamby, Laromantonu. Ich „stolicą”, czyli pa matua to Akhiren, położony przy rzece Karen. Jest to też huan najliczniejszy. Ahiryjczycy mają zwyczaj związany z ogniem, bowiem gdy przybędą w jakieś nowe miejsce, idą do ogniska, by skinąć głową i powiedzieć „I konei ko ahau” czyli „Oto jestem”. Również przed wyjazdem idą do ognia i mówią „Au mahue ahau” czyli najzwyklejsze „Odchodzę”.
Ahiryjczycy są znani ze swojego obeznania w świecie poza Larionem, w związku ze swoją z reguły otwartą, jak na Laryjczyków naturą. Z Ahi wysyłanych jest najwięcej dyplomatów na obce dwory. Elfy z tego huanu najczęściej noszą strój złożony z koszuli, szerokiego pasa lub gorsetu oraz ahame, aczkolwiek nie jest powiedziane, że nie mogą się ubierać inaczej. Wolą włosy spięte w kok, a dodatki noszą z różnych metali, przeważnie w jakiś sposób związane z ogniem. |
| Rino - Stal | Huan Rino rozlokował się głównie w okolicy doliny Ewha Peak i równiny Tarutaru. Jego pa matua to Pohu. Rino ma najczęstsze kontakty z innymi rasami (głównie ludźmi) zaraz po Ahi, są zatem otwarci i nawet zdarza im się mieć przyjaciół wśród rodzaju ludzkiego.
W huanie Rino znajdują się najlepszej jakości złoża żelaza i węgla w całym Larionie, stąd też bierze swoją nazwę. Większość ludności cywilnej zajmuje się górnictwem i hutnictwem na skalę rodzinną (każda ród posiada swój fragment ziemi na którym te materiały wydobywają). W Pohu mieści się jedyna znana szkoła Pieśni Metalu - Tuhinga o Mua. Huan ten preferuje tuniki wraz z wąskimi spodniami. Istnieje wśród nich zwyczaj noszenia srebrnych bądź stalowych bransolet przez wolne elfy i elfki. Rinojczycy jako lud kowalski nie mają konkretnej preferowanej broni, której sztukę opanowują do perfekcji, chociaż wielu z nich nosi przy sobie młoty. |
| Kohatu - Kamień | Kohatyjczycy mają w zwyczaju ozdabiać swoje domy różnymi wzorami związanymi m.in. z historią Laro. Pa matua Kohatu to Watawara, nazywana też najpiękniejszym miastem lub stolicą sztuki. Od początku Larionu to najczęściej Kohatu było miejscem, z którego wywodzili się najbardziej znani laryjscy artyści - od pieśni i poezji, przez rzeźbiarstwo, kończąc na malarstwie, kaligrafii i dramacie.
Kohatu słynie również z produkcji najsmaczniejszych i najmocniejszych trunków. Innym ciekawym zwyczajem związanym z tym huanem jest tworzenie naszyjników i wisiorów z gładkich kamieni z wyrytym napisem. Niektóre mogą być zaklęte. Kohatyjczycy dają je jako wyraz uznania, znak wdzięczności czy po prostu uczucia. Kohatu daje te medaliony z tymi napisami tylko w szczególnych sytuacjach! Zwykle noszą je z wyrytym zaklęciem. Kohatyjczycy zamieszkują centralne góry Larion. |
| Waitiri - Grom | Waitiri wśród Laro słynie głównie z hodowli koni oraz czasem innej trzody, zatem u nich większość elfów czarnych kupuje wierzchowce. Pomimo wielu obowiązków, Waitirijczycy nie zaniedbują tych związanych z codziennymi treningami i innymi sprawami. Jego pa matuą jest Sutomubare - Dolina Burzy. Miasto to znajduje się między dwoma szczytami.
Jednym z przesądów huanu Waitiri jest uważanie burzy za dobry znak. Poza tym, że dnia następnego przeważnie jest dobra pogoda, burza uważana jest za symbol szczęścia i męstwa. Niektórzy burze, zwłaszcza te niespodziewane, uważają za znak od bogów. Waitirijczycy ubierają się podobnie do stylu północnego z dodatkami typu rękawice (bez palców też), ozdobne karwasze (głównie na ceremonie, bo w walce mogą się zniszczyć) oraz opaski na włosy i wiele innych, ale nie jest to bardzo popularne. Lubią za to dodawać trochę więcej tatuaży na rękach. Najbardziej popularnym rodzajem broni w tym huanie jest broń drzewcowa. |
| Taimate - Woda | Jest to huan znajdujący się najdalej na południu, pomiędzy bagnami Morein i górami Diablimi. Jego pa matua to Narakawa. Na jego terenie znajdują się liczne acz niewielkie źródła, wodospady i jeziora górskie. W porównaniu do reszty Larionu klimat tam jest łagodny, wilgotny i ciepły. Na stromych stokach gór budowane są tarasy, na których uprawia się ryż i herbatę. Te produkty rolne są ich głównym towarem eksportowym do innych huanów.
Południowe rody, a właściwie ich młodzież, raz na jakiś czas organizują coś na kształt igrzysk, gdzie biorą udział w rytualnych pojedynkach i testach sprawnościowych. Zawody są nielegalne i niepopierane przez starszyznę oraz władców, aczkolwiek do tej pory nie udało się ich udaremnić, ani wyłapać organizatorów. Są ściśle tajne, a więc ludzie nie wiedzą o nich niemal nic. Brać mogą udział wszystkie Laro, które nie zdradzą tajemnicy, lecz najczęściej widziane są huany Taimate, Waitiri i o, dziwo, Takawai. W Taimate istnieje tajna szkoła shinobi nazywana Ingoa, jej uczniami są sieroty lub elfy, które zostały wydziedziczone. Jej dokładne położenie nie jest znane, tak samo jak metody nauczania, a o niej samej krąży wiele legend. Taimatyjczycy noszą stroje typu kimono. Często zamiast rysunków stosują skaryfikację w tatuażach. Dużą popularnością w tym huanie cieszy się kama. Traktuje się ją jako broń rytualną w honorowych pojedynkach. |
| Takawai - Wiatr | Takawai jest raczej odosobnionym huanem z różnymi specyficznymi zwyczajami. Nie przepadają oni zwłaszcza za tłocznymi miastami innych ras, czują się źle w tłumie, za to kochają przebywać i podróżować w kilku-kilkunastoosobowej grupce. Z tego powodu pa matua Takawai - Shindaka - jest w zasadzie trochę większą wioską.
Huan ten żyje w przeważającej większości z polowań. Młodzi Takawaijczycy rozpoczynają naukę łucznictwa w zasadzie tuż po nauczeniu się chodzenia. W związku z tym, Takawaiczycy słyną z bliskości z naturą i nadzwyczajnego spokoju. Zdarza się wśród nich znaleźć druida, a wśród północnych druidów chodzą słuchy o ukrytym legendarnym Kowenie Wiśni leżącym w tym huanie. Takawaijczycy noszą mieszane stroje północno-południowe, często dodają fragmenty futra do ubrań, pochew na miecze czy kołczanów. Mają też zwyczaj dodania przed klasycznym powitaniem laryjskim ukłonu lub skinięcia głową. Ulubionym orężem Takawai jest charakterystyczny długi łuk yumi. |
| Hakarai - Drzewo | W odległych czasach Andhakara był największym, po Motten, rodem huanu ognia - Ahi. Ród ten, posiadał bardzo wyraźne cechy charakterystyczne. Były to między innymi, noszenie ciężkich pancerzy z metalu, częste bywanie poza granicami Larionu oraz przywiązanie, większe niż u innych, do Starych Bogów. Więź z Bogami, jaką odczuwali Andhakaryjczycy, duża część z istot, które ich znały, a nie należały do społeczności Laro, porównywała do połączenia ze wspólnotą Ikni. W rzeczywistości, nie była jednak ona aż tak silna. Dużo członków rodu angażowała się w życie władcy państwa, służąc jako przyboczni dowódców lub doradcy na dworze. Służenie i pomoc głowie państwa, jak i zarządcom prowincji pokazywała pro-monarszą myśl jaka przewodziła niegdyś każdemu członkowi Andhakary.
Na kolejnych stronach kronik historycznych, można dostrzec olbrzymi konflikt jaki wyniknął pomiędzy, o ironio, t’antsan a owym rodem. Podczas napięcia Andhakara była otwarta na elfy, które chciały do niej dołączyć. Jednak, jak większość konfliktów, po latach nastał kres napięcia. Zgodnie z rozporządzeniem wydanym przez siedemnastego t’antsana - Altarisa, syna Faltorna - Andhakara została nowym, a zarazem najmniej licznym, huanem Księstwa Larion, przyjmując miano Hakarai - Drzewo. Ze względu na to, że Andhakara ze swojego początkowego składu (to znaczy z elfów połączonych ze sobą więzami krwi, będących rodziną) rozrosła się do organizacji militarnej, do której dołączyły elfy pochodzące również z innych huanów, konieczne było wyodrębnienie konkretnych linii i rodów, aby przeobraziła się w huan. Powstały dwie: tych, którzy urodzili się jako Andhakaryjczycy nazywano Tora oraz tych, który dołączyli, określano jako Kuma. Członków Kuma jest zdecydowanie więcej niż elfów należących do Tora. Pośród Andhakaryjczyków nierzadkim zjawiskiem jest duma z przynależności do ich huanu. Z tego powodu istnieje zwyczaj przestrzegany w Andhakarze, który nakazuje członkom huanu dodawanie słowa Voel (które można przetłumaczyć jako “pochodzący z”) przed nazwą ich rodów. Bronią zdecydowanie najpopularniejszą w tej zbiorowości jest nodachi, czyli dłuższa, dwuręczna wersja katany. |
Struktura władzy
Prowincją zarządza hua'tsan, prefekt, przywódca huanu. Wraz z nim rządzi rada, złożona z najbardziej zasłużonych. Podobnie rzecz ma się na niższym stopniu – region, przynależny do jednego rodu, zarządzany jest przez ma'tui, ojca/matkę rodu, najstarszego wiekiem i zasługami. Towarzyszy mu rada, do której przynależność to wielki zaszczyt. Za pełnienie funkcji w społeczeństwie nikt nie pobiera żadnych wynagrodzeń, chyba, że społeczność zechce nagrodzić swojego przywódcę za takie czy inne zasługi.
Prawo
Śmiercią "pogardliwą", przez skręcenie karku, karze się tych, którzy splamili godność ikni, zdrajców, tchórzy, dezerterów, tych, którzy porzucili towarzyszy na polu bitwy, pozbawili bez powodu życia rodaka. Za przestępstwa przeciw mieniu lub przeciw obyczajom karze się karami pieniężnymi.
Za występki napaści, pobicia, zabicia obcokrajowca, walki bez zasad, bandytyzmu karze się chłostą lub inną karą sprawiającą ból – zadawaniem ran, ogniem itp. Jeśli Laro splami swoje imię przestępstwem, może zdecydować się na samobójstwo, jednak nigdy nie pozbawi się sam życia. Samobójstwo jest równoznaczne z rzuceniem się na dowolnych w przeważającej liczbie wrogów. Po takiej śmierci godność imienia jest przywracana niezależnie od wcześniejszych przewin.
===Zachowanie i usposobienie===
Wśród Laro źle widziane są rozhuśtane emocje i wyrazista gestykulacja. Ponieważ każdy gest ma swoje znaczenie, w sytuacjach oficjalnych (w prywatnych w mniejszym stopniu) elfy zachowują się spokojnie i powściągliwie. Mówią mało, poza formułami grzecznościowymi zabierają głos tylko poproszone lub jeśli mają coś ważnego do powiedzenia – nadmierna gadatliwość i szafowanie słowami jest uznawana za niegrzeczną i pogardliwą (na zasadzie "jeśli wciąż mówisz, to mnie nie słuchasz = mnie nie szanujesz"). Obcy wielokrotnie mają problem w towarzystwie Laro, bo zdarza się, że zupełnie przypadkowe gesty są brane za obraźliwe lub wręcz zaczepne.
Laro lubią pieśni i w ogóle muzykę, uważają ją za bardzo znaczącą i ważną formę sztuki. W społecznościach bardzo źle jest widziane chwalenie się swoimi przewagami i zwycięstwami. Jeśli o jakimś czynie nie mówią tatuaże, to aby o nim powiadomić innych, trzeba mieć świadków (mogą to być wrogowie pojmani w niewolę), którzy o tym opowiedzą. Wskazana jest skromność, nawet u największych wojowników, pysznienie się swoimi zwycięstwami uznają za żałosne i niegodne.
Natomiast jedną z podstawowych form grzeczności względem drugiej osoby, jest w stosownym momencie przypomnienie jego zwycięstw i osiągnięć. Zwycięstwo w każdej walce jest powodem do chwały i dumy, jednak klęska – o ile sie ją przeżyło i o ile nie wiązała się z niegodnym zachowaniem – nie jest powodem do wstydu. Przegrana jest częścią życia Laro, ponieważ wciąż toczone są rytualne pojedynki, to wciąż ktoś je przegrywa. klęska nie jest powodem do wstydu, a jedynie do wzmożonego treningu i ponownego podjęcia wyzwania. Laro uznają zwycięzcę i oddadzą mu należny hołd, jednak nigdy nie przestają próbować zwyciężyć ponownie.
Życie codzienne
Elfy żyją w wioskach liczących po kilkadziesiąt do kilkuset osób. Większe bywają nieliczne miasta, budowane przy dużych źródłach wody. Drewno jest cennym materiałem, więc tylko bogate domy buduje się z drewna, przeciętnym budulcem jest kamień. Oprócz kowalstwa, a co za tym idzie – handlu bronią z państwami ludzi i krasnoludów, Laro zajmują się uprawą ziemi na stokach gór i w dolinach. Ponieważ nie są to zbyt żyzne ziemie, to utrzymują się tu tylko najmniej wymagające rośliny. \ Laro słyną z mocnej głowy, wytwarzają też wysokoprocentowy alkohol, który nazywają tarija, a który przypomina bardzo aromatyczną wódkę.
Święta i obrzędy
Małżeństwo
Ponieważ jednym z najważniejszych dóbr plemienia jest ród, elfy Laro nie tolerują zdrady małżeńskiej. Osoby, które nie złożyły przysiąg, mają pełną swobodę w wyborze partnerów, jednak po ceremonii połączenia małżonkowie pozostają sobie absolutnie wierni, tyczy to obydwu stron. Nie zdarza się, by między którymiś z rodów istniała taka wrogość, by ich członkowie nie mogli się pobierać. Takie sytuacje, jeśli istnieją, są krótkotrwałe, kończą się najczęściej rytualnymi pojedynkami. Rody są sobie równe.
Bardzo źle jest natomiast widziane łączenie się z osobami spoza Laro. W wyjątkowych przypadkach takie małżeństwa są akceptowane, pod warunkiem wciągnięcia małżonka do swojego rodu na zasadach małżeńskich (nuhiri).
Jeśli dwoje Laro zakłada rodzinę, jedno z nich przechodzi do rodziny tego drugiego. Jest to ten z małżonków, który jest słabszym wojownikiem. Jeśli zdarzy się, że pobiera się dwoje wojowników i nie potrafią zdecydować, które z nich zrezygnuje ze swojej rodziny, wówczas decyduje rytualny pojedynek. Wyjątkiem są sytuacje, gdy jedno z małżonków jest ostatnie w swoim rodzie, wówczas prawo zachowania rodu staje się najważniejsze i to do jego rodu przejdzie to drugie. W małżeństwie zatem zawsze jedno z małżonków jest dziedzicem rodu (tauranga), a drugie – pod opieką rodu, gościem (nuhiri, co oczywiście nie stanowi żadnej ujmy ani obrazy). Nuhiri zachowuje prawo do części majątku swojego dawnego rodu (jest to niewielka część, coś w rodzaju posagu), w przypadku śmierci małżonka przejmuje wszystkie jego prawa i obowiązki w rodzie. Dziecko może dziedziczyć po nuhiri połowę należnego spadku. Istniały wyjątkowe przypadki przejścia do rodu swojego nuhiri, ale były to sytuacje naprawdę skomplikowane i rzadkie.
Prawo powrotu
Są jednak takie osoby, które z samotnością muszą się pogodzić. To te elfy, które wybierają drogę poza Ikni. Odejście od plemienia nie jest bynajmniej równoznaczne z oddaleniem się, wyjazdem czy nawet mieszkaniem poza Laro. Podstawową rzeczą, która definiuje Laro, jest życie dla społeczności. Są wojownicy Laro, którzy z rozkazu t'antsan służą np. przy obcych dworach, dyplomaci, wysłannicy, handlarze bronią – wszyscy oni wyjeżdżają, pozostając jednak w społeczności. Ten, kto wyłącza się ze społeczności, zaprzestaje służenia jej sprawom, zaprzestaje osobistych obrzędów, które pozwalają na łączność mentalną z kapłanami Ikni i swoimi bliskimi, zaprzestaje też przestrzegania zasad społeczności.
Elfy Laro, które wybrały drogę poza Ikni, są skazane na dojmujące, nieznane żadnej innej nacji poczucie osamotnienia. Choć najczęściej charakteryzują się żelazną psychiką, mimo to nierzadko popadają w depresje, permanentne poczucie smutku i wyobcowania w każdej społeczności, do której próbują dołączyć (bo żadna społeczność nie będzie w stanie stworzyć więzi, jaka łączy Laro, dla Laro zawsze więc każdy inny kontakt poza swoją społecznością będzie pozbawiony tej mentalnej części).
Elfy, które odeszły, ale chcą wrócić do Ikni, mają taką możliwość. Trudny, ale wykonalny rytuał entulessea częściowo powtarza ceremonię andovea, ale wiąże się z bolesnymi obrzędami oczyszczania, poświęcenia, siły woli. W jego skład wchodzą rozmaite próby wytrzymałości, jak np. wielogodzinne stanie w pozycji nieruchomej na zimnie (aż do omdlenia), wznoszenie gołymi rękami kamiennych postumentów pokutnych, przyjęcie ciosu od każdego godnego członka rodu (jest ich zazwyczaj około dwudziestu), przecięcie nożem tatuażu rodowego i zastąpienie go nowym, wykonanie prac związanych z pozyskiwaniem darów natury (zebranie plonu z własnoręcznie przygotowanej ziemi, pozyskanie miodu z barci, upolowanie zwierzęcia itp), które następnie wręczane będą każdej rodzinie swojego rodu jako prośba o wybaczenie, ostatecznie wreszcie – połamanie na części swojej broni, której szczątki wrzucane są do rozpadlin w wulkanach, i na sam koniec wykonanie nowej broni i uzyskanie wybaczenia swojego rodu.
Święta
Oprócz uroczystości okazjonalnych, takich jak zaślubiny, andovea czy narodziny potomka, mieszkańcom Laro towarzyszą inne okazje do świętowania.
- ahi-nare - święto ognia, wygasza się wtedy paleniska w kuźniach domowych, ludzie uczestniczą we wspólnych śpiewach w ahi-tere-reinga i w specjalnych lampionach zanoszą do swoich palenisk święty ogień. Uroczystościom towarzyszą pochody tancerzy poi oraz wybuchy "ogniowych kwiatów" na niebie. Święto ognia przypada raz na loa, natomiast małe uroczystości o podobnym charakterze odbywają się po każdym przesileniu (dokładne daty wyznaczają układy konstelacji gwiazd)
- święto kohiti -dosł. wzejście gwiazdy, rozpoczyna się wraz z pojawieniem się jedynej w czasie loa koniunkcji dwóch planet. Światło tego dnia pozwala na wzmocnienie określonych zabiegów magicznych. To bardzo tajemnicze święto, ludzie zbierają się w ciemnościach, wędrując na szczyty gór przy świetle bladych latarni. Mistrzowie (częściej mistrzynie) ceremonii śpiewają długie zawodzące, transowe pieśni aż do pierwszych promieni wschodzącego słońca. To święto wspólnoty, tego dnia, raz na loa, moc Ikni jest największa. Nigdy nikt spoza Laro nie widział na oczy tych obrzędów.
- wai - święto pieśni, wyjątkowe pieśni Laro są jednym z bardzo typowych elementów wszelkich świąt i uroczystości, ale jest również osobne święto, które jest dedykowane pieśniom wai. Przyjmuje się na nie jedną noc w roku (słonecznym, czyli dość często, 50 razy w ciągu loa), kiedy księżyc jest w odpowiedniej fazie (w pełni) i na tle księżyca widać koniunkcję planety Undomiel (tzw. Gwiazda Wieczorna). Jest to wesołe święto, z lekkim zabarwieniem sentymentalnym, elfy gromadzą się albo w marae ahu, albo w różnych miejscach, związanych z przeszłością, np. na miejscach dawnych bitew. Tam śpiewa się pieśni o bohaterach lub snuje historie o odległej przeszłości. Czasem też odprawia się mistyczne tańce wojowników.
- święto równonocy - także raz w ciągu roku słonecznego, w czasie wiosennej równonocy odbywa się typowe dla wszystkich plemion elfów święto, nazywane różnie w różnych językach. W licznych świątyniach odbywają się uroczystości, na które zapraszani są (w przypadku Laro w każdym razie) niezaślubieni przedstawiciele największych rodów. Spędzają oni noc z kapłanami i kapłankami Ikni, często również obrzędy odprawia się łącznie, z udziałem kapłanów wszystkich plemion elfów. Ostatnie takie wspólno-plemienne święto miało miejsce ponad loa temu, w 16 roku 131 loa. Wkrótce po tym nastąpił kataklizm i upadły Morque Ando, zaś między Laro i Aenthil wybuchła bratobójcza wojna.
Śmierć i pogrzeb
Prócz narodzin, zaślubin i dorastania świętuje się oczywiście wszelkie zwycięstwa, odbywa parady na cześć bohaterskich zasłużonych wodzów i bohaterów. Przede wszystkim jednak oddaje się im cześć w formie pogrzebu. Pogrzeby odbywają się zawsze wraz z zachodem słońca, ciało poległego (bo to najczęstsza śmierć wśród Laro) malowane jest wzorami, które umożliwią mu przejście- malowana jest historia jego życia i czynów za pomocą starożytnych znaków, aby przodkowie pod drugiej stronie go rozpoznali.
Jest to uroczystość smutna, pomimo silnego akcentu położonego na swoistą nieśmiertelność (skoro odchodzi do Ikni, to nie znika na wieczność), z powodu konieczności rozłączenia się i utraty pojedynczej osobowości, która teraz roztopi się w całości ducha plemienia. Ciało jest palone na wysokich wieżach z drewna i węgla drzewnego, a zebrane ze stosu prochy przechowywane są w urnach w domach umarłych lub w marae ahu.
Mentalność
Sensem życia elfów z Laro wbrew pozorom nie jest walka, a wspólnota plemienna, którą zwą Ikni. Słowo to oznacza coś w rodzaju zbiorowego ducha, z którego pochodzą i do którego wracają dusze elfów Laro. Obyczaje i tradycje wspólnoty warunkują dalszy byt plemienia, dlatego każdy jego członek jest zobowiązany, by je możliwie najlepiej wypełniać. Podstawowe cnoty elfa Laro to szacunek dla przodków i starszych, siła woli, honorowe postępowanie, pokonywanie własnego strachu, kunszt płatnerski oraz nieustanne doskonalenie sztuki walki, co przejawia się właśnie w rytualnych pojedynkach.
W bezpośrednich kontaktach elfy Laro wydają się chłodne i wyniosłe, tymczasem ich małomówność jest właśnie oznaką szacunku dla innych. Nigdy nie ustępują pola w walce i nigdy się nie poddają, ale potrafią uznać honorowo swoją klęskę. Jako towarzysze broni są niesłychanie oddani i lojalni.
Poza walką Laro cenią pieśni, herbatę i bardzo mocne trunki (słyną z twardej głowy), tworzą też specyficzną poezję, opartą na charakterystycznym układzie sylab. Bezgranicznie kochają wszelki metal, od złota po najlepszej jakości stopy stali. Mają surowy gust, ale potrafią docenić piękno i kunszt.
Wygląd
Elfy Laro nie lubią krzykliwych kolorów, z jednym wyjątkiem – na szczególne okazje, a także dla celów zdobniczych i symbolicznych używają koloru czerwonego. W szkarłatnych strojach idzie się do zaślubin, podobnie czerwone stroje na uroczystości zakładają kapłani Ikni. Wiąże się to z symboliką ognia i żaru. Poza tymi okazjami Laro preferują czerń, szarości, granat i fiolet. Nie przepadają za zielenią, choć bywa, że noszą ją w ciemnej wersji.
Jest kilka wersji stroju – najczęściej noszonym i powszechnym odzieniem jest tihate, czyli forma kaftana z nakładanymi na siebie połami i stójkowym kołnierzem. Tihate może być krótkie do pół uda lub długie do ziemi (tę wersję nosi się na uroczystości), są też wersje wierzchnie - bez rękawów, i damskie – z wcięciem w pasie. Tihate można nosić z wąskimi spodniami wpuszczanymi w wysokie buty (to najpopularniejszy strój bojowy) lub z tradycyjnymi szerokimi spodniami - ahame. Z kolei ahame zakłada się także (zwłaszcza kobiety) do obcisłych bluz, czasem nawet z formą gorsetu lub napierśnika.
Na biżuterię Laro składają się wyłącznie metal i kamień, stal, srebro i biały kryształ. Nosi się ją sporadycznie, głównie przez jej delikatność - metal, z którego jest wykonana, zdobiony jest oszałamiającymi filigranowymi ornamentami.
Elfy Laro noszą długie włosy, choć istnieje nurt mody każący mężczyznom ścinać włosy tuż przy skórze. Tradycyjnym uroczystym uczesaniem jest wysoko upięty kok, owinięty zdobioną opaską. Nosi się także rozmaite warkoczyki, sprawiające, że włosy w walce nie opadają na oczy. Włosy bez żadnego upięcia uznawane są za wersję bardzo prywatną, podobnie jak np. u ludzi pokazanie się w nocnej koszuli lub bieliźnie.
Ważnym elementem wyglądu są tatuaże. Wedle tradycji, oprócz znaku huanu i rodu, Laro ma prawo wytatuować sobie kreskę lub znak za każdego pokonanego (czy to w pojedynku, czy na wojnie) przeciwnika. Z biegiem lat i doświadczeń pojedyncze znaki łączą się w piękne, geometryczne wzory, indywidualne dla każdego elfa. Tatuaże zwykle znajdują się na twarzy i rękach, choć u wielkich wojowników można napotkać je na całym ciele (z racji na dostępność powierzchni).
Armia
Laro - jako państwo zmilitaryzowane, o niezwykle mocno rozwiniętym kulcie walki - ma największą zdolność do moblizacji wojsk w całym znanym świecie. Podczas wojny laryjscy wojownicy pojawiają się na polach bitew wedle rodów, zwierzchnicy rodów (ma'tui) są jednocześnie dowódcami oddziałów (dlatego ma'tui mogą zostać jedynie doświadczeni w boju wojownicy lub osoby obdarzone talentem strategicznym). Nad ma’tui w drabinie hierarchii znajduje się huan’tsan, czyli przywódca huanu.
Broń Laro bywa bardzo zróżnicowana, jako że każdy wojownik tworzy sobie broń sam, a tradycje płatnerskie w różnych rodach są odmienne. Przeważa jednak zakrzywiony jednosieczny miecz o przedłużonej rękojeści, którym posługują się dwiema rękami. Zdarzają się też inne rodzaje broni - naginaty, glewie, długie koncerze lub szable. Rzadziej trafia się krótka broń, połączona z niewielką tarczą.
W walce posługują się nie tylko bronią konwencjonalną, są bowiem biegli w sztuce magii ofensywnej oraz psionicznej. Każdy t'antsan i większość przywódców plemienia potrafi posługiwać się energią za pomocą której potrafią na odległość wydawać rozkazy, podnosić morale czy zmniejszać ból. Uważa się, że przyczyną owych umiejętności są silne więzi plemienne, które łączą Laro, magia ta dotyczy bowiem tylko tej nacji.
Laro, jeśli walczą w grupie, stanowią zwarty oddział, z którego każdy broni siebie i swoich towarzyszy. Częściej jednak stawiają na indywidualne starcia, w których mogą wykorzystać swoją olbrzymią przewagę umiejętności fechtunku i walki wręcz, uważani są bowiem za najlepszych szermierzy na świecie.
Inne
Imiona
Laro przedstawia się, podając kolejno imię swoje, imię ojca lub matki (zależnie od tego, które jest dziedzicem rodu), nazwisko rodziny i nazwę rodu lub zamiennie nazwę huanu. Dla przykładu: T’Sinake Ria Marai-de z huanu Ahi.
- Popularne imiona męskie: Aki, Shigeru, Keiji, Izo, Taro, Koari.
- Popularne imiona kobiece: Saeko, Mai, Juri, Jorun, Falta
Język
Laro posługują się swoistą odmianą języka elfiego, jednak duża część nazewnictwa zwłaszcza związanego ze sferą tradycji jest w dialekcie Larionu. Podobnie jest z pismem, powszechnie używany jest tengwar, jednak litery różnią się od tych, których używają Aenthil, są bardziej kanciaste i dostosowane do rycia w kamieniu i stali. Rytualnym pismem są jednak znaki khoa, forma ideogramów, oznaczających całe pojęcia. Khoa nie używa się do komunikacji, a jedynie do symboliki w sferze sakralnej.
Niektóre pojęcia właściwe dla kultury Laro:
- Poi - taniec z ogniem, rozpoczyna się nim większość uroczystości, zwłaszcza związanych z wykonywaniem broni
marae ahu – plac i dom zgromadzeń, centrum każdej osady plemienia. Jeśli w danym rejonie jest więcej osad jednego rodu, marae ahu znajduje się w tej, w której mieszka najwyższy w hierarchii przedstawiciel rodu. Dom marae ahu jest najczęściej z drewna (drewno to dość cenny materiał), wchodzi się do niego po zdjęciu obuwia. Ściany i słupy są rzeźbione w misterne symboliczne wzory, na ścianach natomiast znajdują się płaskorzeźby, które są w istocie symbolicznym zapisem historii rodu. Każdy nowo narodzony zostaje zapisany symbolem na płaskorzeźbie, gdy umiera, dodaje się kolejny symbol. Szczególnie zasłużeni są upamiętniani także malutkimi urnami z prochami (stąd marae to właściwie domy przodków), wmontowanymi w ściany.
Największe marae ahu, Wharenui, znajduje się w Laromatonie, są tam urny wszystkich t'antsan i wszystkich zasłużonych dla Ikni. Nie ma bardziej zaszczytnego miejsca pochówku, sformułowanie "spoczniesz wśród wielkich w Wharenui" jest największym komplementem zarezerwowanym dla naprawdę zasłużonych osób. ahimete – kuźnia, znajduje się ona przy każdym domostwie, najczęściej jako osobny budynek z kamienia (domy są częściej drewniane, zwłaszcza bogatsze).
- Akoranga – to plac treningowy, także nieodłączna część każdego gospodarstwa. Na akoranga trenują wszyscy mieszkańcy, obowiązek doskonalenia się w sztuce walki spoczywa na każdym, od zawodowych żołnierzy po każdą gospodynię domową.
ahi tere reinga (miejsce świętego ognia) – podziemne kuźnie rodu lub plemienia, jedne z najświętszych miejsc dla każdego Laro. Tam każdy dorastający młody elf udaje się, aby w świętym ogniu wykuć swój oręż. Często ten święty egzemplarz broni nie jest ani jedynym, ani pierwszym wykonanym, jednak ma szczególne znaczenie. Zależnie od jego jakości jest używany, dopóki wojownik nie wykona lepszego, a jeśli wykona – ten rytualny nosi ze sobą na ceremonie i uroczystości. Ahi-tere-reinga są najczęściej wielkimi podziemnymi kawernami, zdobionymi wiszącymi na ścianach proporcami rodu. Na ścianach, w różnej formie (zależnie od lokalnego zwyczaju), uwiecznia się imiona każdego, kto w tym miejscu wykonywał swoją broń.
Oczywiście ceremonia wykonania pierwszej broni ma swój uświęcony obyczajem przebieg. Nie jest to jedyna uroczystość, która odbywa się w Ahi-tere, w tych świątyniach wykonuje się broń na szczególne okazje, także wyjątkową broń wojenną, obkładaną potężnymi zaklęciami, lub też broń będącą darem dla innego rodu, wzbogacaną zaklęciami przyjaźni i powodzenia.
- Ahi’mataara - górskie strażnice alarmowe, usytuowane wzdłuż pasm górskich Larionu w miejscach, skąd można obserwować doliny, miasta i szlaki. W ahi’mataara znajdują się także stosy alarmowe, zapalane na wypadek konieczności zaalarmowania stolicy huanu lub nawet kraju.
- Tawhiri – to rodzaj powitania, które jest częścią obyczaju Laro. Z osobą, którą się zna, lubi, z towarzyszem broni lub dalszym krewnym, znajomym, należy się przywitać, położywszy sobie wzajemnie prawe dłonie na ramionach. Gest ten w swojej symbolice nakazuje tym samym zdjęcie dłoni z rękojeści miecza, co symbolizuje zaufanie. Jeśli osoba, z którą się witasz, jest kimś bliższym, przyjacielem, bratem, rodzicem, do tego samego gestu dołącza się jeszcze zetknięcie czołami. W ten sposób wita się również t'antsan z każdym ze swoich ludzi, a także ma'tui, wodzowie klanów i rodów. Gest ten nie ma żadnego podtekstu erotycznego, osoby, które są parą, witają się zupełnie inaczej - poprzez potarcie się nosami i klasyczny pocałunek.
- T'samoko – tatuaż lub ogólnie zdobienie ciała (południowe plemiona stosują także skaryfikację), za jego pomocą oznacza się pochodzenie, przynależność do rodu, ale także z każdym odniesionym zwycięstwem tatuaż się zagęszcza, dodając kolejne linie lub kropki.
Ikni
Ikni nie jest bogiem. Nie jest w ogóle jednoosobowym bytem, to forma zbiorowej duszy całego ludu Laro, do której należą żywi i martwi Laryjczycy. Elfy należące do Wspólnoty odczuwają niezrozumiałą dla innych istot więź ze swoimi pobratymcami, nazywaną przez nie Iko. Po śmierci dusze Laro zamiast odchodzić “we Mgły”, łączą się w Ikni, w której mogą służyć radą i wspierać swoją mocą członków Wspólnoty. Im dłużej Przodek przebywa we Wspólnocie, tym trudniej się z nimi porozumieć. Można to porównać do kropli wody, wpadającej do studni, która w trakcie lotu kształtuje się a po zderzeniu z taflą, dołącza do czegoś większego.
Jedna ze świętych Ksiąg Pokoleń mówi: "Jeśli każdy z nas jest olejem (chodzi o eteryczny olej zapachowy, używany w domach i świątyniach, lekko halucynogenny, rozlewany do małych fiolek), powołanym z rake (duży dzban), by oddać światu swoją wartość i uczynić go lepszym, to każdy z nas wróci do rake już nie ten sam, choć ten sam, połączy się z resztą, bo nie da się oddzielić, gdzie zaczyna się ja, a kończy my, tak jak po wlaniu oleju do rake nie rozróżnisz tego, co wlałeś od tego co było. Gdy nowe życie się rodzi, to jak nowy olej w misce, by dać światu nową opowieść, ale wciąż tym samym jest, co wszyscy, i tam, gdzie wszyscy powróci."
Elfy Laro nie muszą zresztą tłumaczyć sobie znaczenia słowa Ikni. Każde rodzące się dziecko od chwili narodzin odczuwa mentalną obecność innych. Proste psioniczne zaklęcia używane są przez matki do uspokajania niemowląt, rodzice przekazują mentalnie swoje wsparcie dzieciom na każdym etapie dzieciństwa. Kapłani Ikni w świątyniach podczas transowych modlitw wspierają psychicznie wszystkich swoich ludzi nieustannie. Każdy Laro w każdym momencie swojego życia odczuwa więc obecność innych, ich opiekę, towarzystwo i wsparcie.
Ikni jest wykorzystywane w różnych aspektach życia. Od usypiania niemowląt przez ich matki, aż po dowódców wydających rozkazy wojownikom podczas bitew. Jedynie nieliczni Kapłani Ikni wiedzą jak wiele mocy mają w sobie Przodkowie. Wyjątkowym momentem jest andovea, ceremonia wejścia w dorosłość (słowo z elfickiego, oznacza bramę do dorosłości). Obchody andovea trwają około roku (słonecznego), zaczynają się od rozmaitych obrzędów, przygotowań i medytacji, a najważniejszą częścią jest samotna wyprawa, zależnie od miejsca zamieszkania albo na jeden z górskich płaskowyżów, albo na pustynię, albo w podziemne korytarze. Podczas andovea młodemu elfowi nie towarzyszy żadna modlitwa ani mentalne zaklęcie. Pozostaje zupełnie sam. To czas medytacji, zrozumienia siebie, zrozumienia swoich celów, rozpoznania symboli (towarzysząca wyprawie głodówka najczęściej wiąże się z halucynacjami), a także przetrwania na granicy wytrzymałości organizmu. Jest to dla wielu elfów najbardziej dojmujące przeżycie, które wspominają do końca swoich dni jako najbardziej przerażające, właśnie ze względu na dojmującą, wyjątkową dla Laro samotność. (częścią obchodów andovea jest również zejście do ahi-tere-reinga celem wykonania swojej osobistej broni, a także wykonanie pierwszego t'samoko )
Prawo honorowe / Prawo Przodków (Idaina Senzo)
- Elf pragnący kroczyć ścieżką honoru i prawości w zgodzie z Przodkami, winien jest bezwzględnie przestrzegać poniższych zasad.
- Szanuj przeciwnika jeśli na to zasługuje.
- Oddawaj cześć Przodkom i tradycji.
- Dbaj o dobre imię rodu, huanu i całego Larionu.
- Dotrzymuj danego słowa.
- Doskonal swoje umiejętności, nie ograniczaj się tylko do sztuki walki.
- Póki masz siłę trzymać miecz, nie poddawaj się.
- Zawsze bądź gotowy na śmierć.
- Bądź wierny przełożonym, wykonuj rozkazy.
- Jeśli złamiesz któreś z praw kodeksu, lecz pragniesz powrócić na ścieżki prawości, oddaj się pokucie, medytacji i rozmowie z przodkami. Gdy stracisz honor całkowicie, jedynym rozwiązaniem jest odkupienie poprzez śmierć w walce.
Zagrożenie
- Ikni przez pokolenia było absolutną podstawą społeczności Laro. Wszystko to stanęło pod znakiem zapytania, gdy do najwyższych kręgów władzy w Laro dotarła wiedza ze Zwoju Złamanego Kręgu. Zwój, ukradziony z podziemnego miasta Irthis'ava, zawierał wiedzę o przyczynach Rozłamu między Podziemnymi i górskimi elfami. Tą przyczyną było Ikni. Wspólnota dusz i umysłów została u zarania dziejów Laro powołana dzięki mocy bóstwa, Pana Ciemności, syna Równowagi, brata Światłości. Swarta. Tego samego, który po odejściu bogów objawił się jako Szakal. Ikni, i całe Laro, było o włos od stania się narzędziem Szakala. Zwój Złamanego Kręgu zawierał także Ostatnie Słowo – to, co dzieliło go od zawładnięcia wolą i umysłami elfów Laro. Póki co znajdował się pod opieką podziemnych elfów. Po śmierci Savry przed nowym t'antsanem stało więc olbrzymie zadanie – uratowania swoich rodaków poniekąd przed nimi samymi.
- Mutunga-o te-Ikni - Koniec Ikni
W trakcie rytuału w Bibractborgu dokonało się wydarzenie bodaj najważniejsze w ostatnich stuleciach istnienia Larionu – wszystkie dusze, zgromadzone w Ikni, podlegającym wpływowi Swarta Szakala, zostały "uwolnione", odeszły na zawsze od świata żywych. Tym samym Ikni zamilkło. Konkretniej zamilkli przodkowie, samo Ikni zostało oczyszczone, ale całe pokolenia, które dotychczas wspierały żywych w trudnościach, zniknęły.