Elfy Podziemne/Historia: Różnice pomiędzy wersjami

Linia 4: Linia 4:
 
Gdy wybuchły rdzenie minerałowe, które stały się poniekąd sercem magicznej technologii. Silana, Matrona rodu Canna aep Morgok, zapewniła Radę Dwunastu, że jedyny rdzeń na terenach należących do Tlais Burzuma - ten w korytarzach jej rodu - nie uległ eksplozji. Nikt nie dociekał dalej. Początkowo najwięcej niepokoju wzbudziła bariera, którą ród zdrajców postawił wokół swojego terytorium. Z czasem zaczęły pojawiać się niepokojące pogłoski o elfich istotach widzianych w pobliżu tych korytarzy. Mówiono o blado-niebieskiej poświacie otaczającej te postacie oraz przerażających błękitnych oczach. Opowiadano też o guzach i wrzodach na ciałach elfów, w których pulsował minerał wydzielający niebieskie światło. W 953 roku Rada Dwunastu, po otrzymaniu zbyt wielu przerażających raportów, zakazała zbliżania się do terytorium rodu Silany. Decyzja ta została również przekazana Tarynirowi, choć nie ujawniono pełnych powodów. Do 957 roku sytuacja wciąż pozostaje niejasna – nie wiadomo, co dzieje się w tej strefie, czy Silana żyje, ani co stało się z rdzeniem minerałowym, choć wielu zaczęło podejrzewać, co faktycznie mogło się wydarzyć.
 
Gdy wybuchły rdzenie minerałowe, które stały się poniekąd sercem magicznej technologii. Silana, Matrona rodu Canna aep Morgok, zapewniła Radę Dwunastu, że jedyny rdzeń na terenach należących do Tlais Burzuma - ten w korytarzach jej rodu - nie uległ eksplozji. Nikt nie dociekał dalej. Początkowo najwięcej niepokoju wzbudziła bariera, którą ród zdrajców postawił wokół swojego terytorium. Z czasem zaczęły pojawiać się niepokojące pogłoski o elfich istotach widzianych w pobliżu tych korytarzy. Mówiono o blado-niebieskiej poświacie otaczającej te postacie oraz przerażających błękitnych oczach. Opowiadano też o guzach i wrzodach na ciałach elfów, w których pulsował minerał wydzielający niebieskie światło. W 953 roku Rada Dwunastu, po otrzymaniu zbyt wielu przerażających raportów, zakazała zbliżania się do terytorium rodu Silany. Decyzja ta została również przekazana Tarynirowi, choć nie ujawniono pełnych powodów. Do 957 roku sytuacja wciąż pozostaje niejasna – nie wiadomo, co dzieje się w tej strefie, czy Silana żyje, ani co stało się z rdzeniem minerałowym, choć wielu zaczęło podejrzewać, co faktycznie mogło się wydarzyć.
  
 +
<br><br>
 
=='''Zapis historii'''==
 
=='''Zapis historii'''==
  

Wersja z 18:31, 10 mar 2026

Skrót
Historia
Etnos
Profesje


Sytuacja Obecna

Gdy wybuchły rdzenie minerałowe, które stały się poniekąd sercem magicznej technologii. Silana, Matrona rodu Canna aep Morgok, zapewniła Radę Dwunastu, że jedyny rdzeń na terenach należących do Tlais Burzuma - ten w korytarzach jej rodu - nie uległ eksplozji. Nikt nie dociekał dalej. Początkowo najwięcej niepokoju wzbudziła bariera, którą ród zdrajców postawił wokół swojego terytorium. Z czasem zaczęły pojawiać się niepokojące pogłoski o elfich istotach widzianych w pobliżu tych korytarzy. Mówiono o blado-niebieskiej poświacie otaczającej te postacie oraz przerażających błękitnych oczach. Opowiadano też o guzach i wrzodach na ciałach elfów, w których pulsował minerał wydzielający niebieskie światło. W 953 roku Rada Dwunastu, po otrzymaniu zbyt wielu przerażających raportów, zakazała zbliżania się do terytorium rodu Silany. Decyzja ta została również przekazana Tarynirowi, choć nie ujawniono pełnych powodów. Do 957 roku sytuacja wciąż pozostaje niejasna – nie wiadomo, co dzieje się w tej strefie, czy Silana żyje, ani co stało się z rdzeniem minerałowym, choć wielu zaczęło podejrzewać, co faktycznie mogło się wydarzyć.



Zapis historii

Pochodzenie

Elfy podziemne wieki temu odłamały się od elfów Laro. Podział był gwałtowny i ostry, w jego efekcie zdecydowały się na życie pod ziemią. Utworzenie sobie miejsca do życia nie było łatwe przez wzgląd na krasnoludy, gobliny, chłód i ciemność, musieli więc walczyć o każdy kawałek skały. Z pomocą przyszła Klyfta, ówczesna bogini ciemności, otaczając swoje dzieci opieką. Od tamtej pory niewiele się zmieniło – elfy podziemne wciąż nienawidziły Laro, goblinów oraz pałały niechęcią do krasnoludów.

Obecność Tlais Burzuma na powierzchni

upright=

Przed wielką wojną komando elfów podziemnych ukradło pieczęć ważną dla Laryjczyków, co stało się kolejną przyczyną spięć. Elfy podziemne pojawiły się około 900 r. w rejonie Vekowaru, walcząc o dostęp do kuźni, zwanej Ahi Tere Reinga. (larp 2014) W roku 915, w trakcie walk o Trynt, po negocjacjach ze strony walczącej Północy, zawarły chwilowy rozejm z krasnoludami, co tym ostatnim umożliwiło ograniczoną pomoc dla Północy przeciwko inwazji Qasyran. (larp 2015) W roku 937 mocne komando podziemnych elfów pojawiło się w rejonie ruin miasta Birka, podążając w ślad za jednym z magicznych stworzeń, pozostałych sług dawnych bogów. Stworzenie to uciekłszy z podziemi siało spustoszenie na powierzchni. (larp 2017) Podczas owego epizodu zostały nawiązane bezprecedensowe relacje między Tlais Burzuma, a przywódcą krasnoludów, Defthagronem, owocujące porozumieniem w sprawie projektu Tradailsham. Po wielkim Rytuale w Srebrnej Rzece podziemne elfy po odejściu Klyfty przyjęły nowego boga nazywanego przez nich Aita Lanaste.

Zwój Zakonu Złamanego Kręgu

Wkrótce po tym, jak w Liryzji objawiło się nowe zagrożenie w postaci upadłego bóstwa, społecznością Tlais Burzuma wstrząsnął zuchwały napad, jakiego dokonały gobliny w samym sercu Irthis'ava. W efekcie kradzieży zniknął strzeżony przez pokolenia Zwój, w którym w największej tajemnicy zapisano prawdę o przyczynach rozpadu między elfami z Larionu a ich podziemnymi braćmi. Pościg za oddziałem goblinów stał się początkiem bezprecedensowego spotkania między podziemnymi i górskimi elfami. Ujawniona została treść Zwoju wraz z wiedzą o wielkim zagrożeniu wiszącym nad elfami z Larionu. Wedle Zwoju twórcą wspólnego umysłu Ikni, łączącego dusze wszystkich dawnych i obecnych Laro, był dawny bóg ciemności, Swart, ten sam, który obecnie strącony do Pustki walczył o władzę nad Eą. Samo Ikni stało się pułapką, mogącą zdeprawować i ubezwłasnowolnić wszystkich Laro. Wiedza ta nie została w pełni ujawniona, jednak pozostając w rękach kręgów władzy obu narodów mogła stać się wstępem do zakopania odwiecznej nienawiści między bratnimi plemionami. Zwój został wydarty Goblinom i ukryty na powrót w Nallari.

Projekt Tradailsham

W wyniku sojuszu matrony Tlais Orthogok, Mei'Aran oraz Defthagrona Treghorna, taryna klanu Yrg Tua, w odbitych z rąk goblinów jaskiniach Karmazynowych Kłów pod Akwirgranem założona została nie mająca precedensu osada – Tradailsham. W założeniu miała stać się warowną fortecą handlową, pośredniczącą w handlu między podziemiami a powierzchnią. Dzięki temu krasnoludy przestawały być zdane na transport towarów powierzchnią przez ziemie Tryntu, a elfy podziemne w ogóle otwierały się po raz pierwszy w swojej historii na szerszy kontakt z ludźmi i rasami powierzchni. (sesja rpg 2018) Pierwsze działania w tym kierunku rozpoczęto około 938 r., jednak rozmiar projektu oznaczał, że miną długie lata, zanim Tradailsham przybierze postać, zaplanowaną przez jego twórców.

Śpiąca w Otchłani i jej Dzieci

Po odejściu boskiej patronki podziemi, Klyfty, z braku wyboru elfy przyjęły jako patrona Lanaste, któremu oddano ten element rzeczywistości pod opiekę. Jednak sprawa dawnych bóstw służebnych podziemi ujawniła, że istnieje jeszcze jedno bóstwo, zwane w legendach Śpiącą w Otchłani – zrodzona z dawnych bogów wbrew prawom świata została uśpiona i przetrwała zagładę. Drogę do tej bogini odnalazła Mea'Aran, matrona rodu Tlais Othogok. Śpiąca, nie mająca jeszcze imienia, została obudzona.

Społeczność podziemnych elfów, dotychczas bardzo zachowawcza i zamknięta w swoim własnym kręgu, przeszła w ostatnich latach wiele olbrzymich wstrząsów. Ich sposób widzenia świata, ich religia, ich świętości – zostały narażone na szwank, zniszczone i odwrócone. Ład społeczny i prawa tego ludu stanęły pod znakiem zapytania. Najpotężniejszy z rodów, Tlais Orthogok, wciąż stał na czele Tlais Burzuma, trzymany żelazną ręką przez matronę Meę'Aran, jednak wśród innych rodów, a nawet wśród niższych klanów tego rodu, budziły się siły sprzeciwu, siły związane z Wrogiem, upadłym bóstwem, zwanym niegdyś Swartem. Kolejne lata miały przynieść odpowiedź, kto zwycięży w walce o serca i umysły Dzieci Mroku.

Wielkie zmiany

upright=

Społeczność Tlais Burzuma była wstrząsana kolejnymi kryzysami. Po odejściu Klyfty, ujawnieniu Zwoju Rozłamu i przełamaniu wiekowej wrogości z krasnoludami nastąpiły kolejne wielkie przemiany. Kontrolę nad rodem Tlais Orthogok zdobyła Mea'aran, zostając matroną i wyprowadzając swój ród do roli najpotężniejszego w społeczności. Jako inicjatorka i główna animatorka powstania Tradailsham i paktu z krasnoludami, oraz pierwsza kapłanka kultu Vellossury, stała się jednak obiektem wrogości wielu frakcji, które widziały w tym fakcie złamanie świętych praw i zwyczajów. Głównym opnentem były w tej kwestii rody skupione wokół osoby Silany i proponowanego przez nią kultu Pani Ciemności, jako odłamu kultu Swarta-Szakala. Upadek tego kultu po rytuale w Bibractborgu jesienią 939 r. bardzo podkopał wpływy tego stronnictwa, jednak bynajmniej go nie zniszczył. Mając szerokie kontakty ze Sztabem Silana dysponowała informacjami i możliwościami, które pozwalały na paraliżowanie poczynań Mei'Aran niemal w każdym aspekcie.

Konflikt pozostawał na razie w fazie ukrytych przygotowań, tym niemniej trwało zjednywanie sobie stronników wśród rodów i zakonów, a nadchodzące starcie wydawało się nieuniknione. Ok. 942 r. wedle rachuby powierzchni przywódczyni Silana’ali wypowiedziała posłuszeństwo Matronie, ogłaszając odejście z Irthis’avy do nowej, przygotowywanej od kilku lat siedziby. Ród przyjął imię Tlais Canna aep Morgok. Nowa siedziba rodu posiadała wyjątkowe elementy, niespotykane w miastach Burzuma - płonące realnym ogniem znicze. Oaza Canna borykała się z wrogością bogini Vellosury, z trudem radzono sobie z opanowaniem podziemnych cieków, z więdnącymi roślinami i trującymi wyziewami złóż. Dopiero oddzielenie oazy barierą opartą na felnoryjskiej magii ustabilizowało sytuację, zyskując Silanie poparcie i wierność jej ludzi oraz umocniło przychylność wobec kultu Swarta-Szakala.

Czas postępu

Znakiem czasów i symbolem zmian wśród Tlais Burzuma był coraz liczniejszy udział elfów podziemnych w wydarzeniach międzynarodowych na powierzchni. Elfy podziemne były wśród odkrywców Agade, na konferencji w Dormenos i w wielu innych miejscach. W 946 roku matrona Mea’Aran przystąpiła w imieniu Irthis’avy do Kongresu Wolnych Narodów. Oczywiście aktywnie angażowali się także we wszystko, co dotyczyło Nallari, zwłaszcza w ramach Tradailsham, które po Dormenos (w 944 r. pod określonymi warunkami na terytorium faktorii zostały wydzielone strefy dla goblinów) stało się punktem jednoczącym już nie dwa, a trzy narody Podziemi. Licznie również podróżowano do Laromatonu, do odzyskanych po wielu wiekach braci z powierzchni, z którymi rozdzieliła ich Tlais Burzuma Wojna Rozłamu.

W 946 r. w podziemnych salach wielkiej Ahi-Tere-Reinga, w jaskiniach Ana-Rua, odbyło się niezwykle poruszające święto, Wielki Rytuał Pojednania (w języku laryjskim nazwane Tuakana). Wśród wielu świętych obrzędów, odprawionych wówczas, odczytano także Zwój Zakonu Złamanego Kręgu. Choć bóstwa, na których imiona zaklinano go przed wiekami, już dawno opuściły ten świat, to zawarta w Zwoju pamięć i prawda przetrwała jasno, pozwalając obydwu plemionom zrozumieć własną przeszłość.

W sporze o Nową Magię

Po odkryciach agadejskich i konferencji w Dormenos elfy podziemne podtrzymały lekko nieufny stosunek do Nowej Magii - ale nie wszystkie. Społeczność skupiona wokół rodu Tlais Canna aep Morgok, w oazie Canna, nawiązała kontakt z Kompanią Nowej Magii. Nowoczesne projekty magiczne, oparte na znaleziskach z Agade, stanowiły rozwiązanie trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się wygnańcy z Irthis’avy. Wkrótce w Canna stanął pierwszy w Nallari minerałowy rdzeń energetyczny, zapewniając okolicy ciepło, światło, wodę i żywność.

Kataklizm

Choć elfy podziemne bezpośrednio nie były zaangażowane w wydarzenia roku 950, to przecież nie były obojętne. Mieszkańcy Nallari, niezwykle wrażliwi na psioniczne bodźce, odczuli bardzo mocno Nienor - Rozpacz swojej bogini. Velossura opłakiwała swoje utracone dzieci, a podziemne korytarze drżały od jej łkania. Nallari nie dotknął także kryzys geomantyczny - choć nigdy nie wyjaśniono, skąd elfy w oazie Canna wiedzieli, jak zabezpieczyć minerałowy rdzeń, by nie wybuchł jak inne na powierzchni. Oni sami podtrzymywali wersję, że to sama Velossura obdarzyła ich wizją, ratując przed opresją.