Otwórz menu główne

Zmiany

Rewolucja magiczna

Dodane 3089 bajtów, 01:18, 16 kwi 2025
brak opisu edycji
W 944 r. świat naukowy zaczął poważnie rozważać gigantyczne możliwości, jakie otwierała kolchidyra przed całą cywilizacją - dotychczas nowością były twory trwałej magii, oparte o węzły geosiatki, ponieważ tylko one dawały wystarczający dopływ energii. Magazyny energii w blokach srebra były koszmarnie drogie i niefunkcjonalne. Natomiast minerał, wraz ze swoimi właściwościami “aktywowania”, miał możliwość generowania, w krótkim okresie czasu, olbrzymich ilości energii z bardzo małej pojemności. Kolchidyra pozwoliłaby uchronić się przed zabójczymi dla większości ludzi skutkami ubocznymi, czyli promieniowaniem. <br>
Jesienią 944 r. świat zaczął dowiadywać się o projektach olbrzymich rdzeni minerałowych, które mogłyby zasilić w energię obszary oddalone od wielkich węzłów geomantycznych.
 
===Rok 950 i później===
 
Nowa Magia zaoferowała światu tak szybki rozwój, że nie minęła nawet dekada od wyprawy do Agade, gdy niemal każdy kraj, od chłodnych Fiordów po Zapołudnie, dysponował własnymi rdzeniami i eaformatorami. Dzięki tym ostatnim zaczęto regulować wydajność uprawy i hodowli, zaś dzięki rdzeniom miasta zasilono światłem, czystą wodą, ciepłem, wielkie magimachiny pomagały w niespotykanym dotąd tempie drążyć kopalnie, kanały, budować drogi.
Był to skok cywilizacyjny, którego cofnięcie było już niemożliwe.
 
Nawet wielki kryzys geomantyczny, choć tragiczny w skutkach, nie był w stanie zatrzymać tego procesu. W efekcie uderzenia wielkiej fali energii wybuchły eaformatory, powodując olbrzymie straty w bazach Kompanii Nowej Magii na makrowęzłach geomantycznych. Mana przetoczyła się przez wielkie obszary Ei, powodując niespotykane efekty, gwałtowne fale urodzaju na przemian z obumieraniem. Znacznie gorsze były jednak skutki pękania kolchidyrowych osłon rdzeni. Aktywny minerał był śmiertelnie niebezpieczny, w bezpośrednim kontakcie wypalał wszystko w ogromnej temperaturze, nawet kontakt z oparami powodował obumieranie żywych tkanek i inne straszliwe efekty.
 
Wycieki minerału utworzyły wymarłe, wypalone strefy, które Kompania Nowej Magii nazwała “zonami”.
Usuwanie skutków kryzysu geomantycznego zajęło całe lata. Choć wydawało się, że był on odpowiedzią na obawy przeciwników Nowej Magii, to jednak nie spowodował spadku jej popularności. Wręcz przeciwnie - skutki wybuchów usuwały bardzo wydajnie magimachiny, a zatrucia minerałem leczono z pomocą medycyny opartej na Xwede.
Wydawało się, że świat wybrał kierunek rozwoju i nie było od tego wyboru odwrotu.
 
===Po kataklizmie===
Rok 952 stał się rokiem ponownego triumfu Nowej Magii. Dzięki kosztownym, ale szeroko zakrojonym i logicznym poczynaniom Kompanii opanowany został kryzys geomantyczny, anomalie usunięte, a zaufanie do potężnego narzędzia, jakim była magia geomantyczna - przywrócone.
Służyły temu liczne akcje, jak choćby spektakularne zabezpieczenie reaktora w Silbrfjell.
 
Na wzrost pozytywnego odbioru Nowej Magii wpłynęła również organizacja pisarska Vignetta. Dzięki niej wiele plotek i spekulacji dotyczących rzekomej niekompetencji Kompanii Nowej Magii zostało bezwzględnie zdementowane, a uczestnicy wydarzeń oraz członkowie grupy wysłanej przez Kompanię zostali przyjaźnie i interesująco przedstawieni światu.
 
Przede wszystkim jednak Nowa Magia stała się czymś powszechnie znanym, przystępnym i użytecznym. Magimachiny zawędrowały pod strzechy, ułatwiając życie nawet niespecjalnie zamożnym. Nowe rozwiązania, obniżające koszty ich wytworzenia, czyniły wynalazki geomantyczne tanim i dobrym źródłem energii, czy to ciepła, czy napędu, czy innych potrzeb technologicznych.
W tym świetle "stara" magia akademicka stawała się coraz bardziej właśnie... akademicką rozrywką dla zamożnych i intelektualną zabawą dla naukowców.
 
[[Kategoria: Wątki świata gry]]