Otwórz menu główne

Zmiany

Wergundia/Historia

Dodane 162 bajty, 11 marca
brak opisu edycji
{{ZakładkiTrzy|Historia|Wergundia|Etnos}}
[[File:wergund2.jpg|upright=|frameless|border|right]]
=='''Sytuacja Obecna'''==
<br>Od roku 950 Wergundia pozostaje pod władzą Rady Książęcej nie mogąc wyłonić kandydata na nowego Księcia Protektora. Stronnictwa Starych Rodów i Nowych Rodów próbowały motać, i szukać sojuszników a kandydaci zmieniani byli jak rękawiczki bo żaden nie był dość dobry, by przeciągnąć na swoją stronę większość. Przez skupienie na problemie braku jednego władcy, rada zaniedbała inne problemy kraju. Wyjście spod protektoratu Talsoi oraz Liryzji mocno uszczupliło flotę wergudzką, a brak wpływów z handlowego giganta jakim była Nowa Birka uderzyło w budżet państwowy. Gdyby nie kryzys geomantyczny pewnie nie byłby to aż tak ogromny problem, jednak w sytuacji gdy kraje należące do federacji próbują podnieść się z efektów wybuchu rdzeni to okazało się to znaczącym problemem.
===Pod panowaniem Qa===
[[File:wergund3.jpg|upright=|frameless|border|right]]
<br>Od zdobycia Akwirgranu nie minęło wiele czasu nim armia Qa dotarła do granicy z Tryntem, tym samym obejmując strefą okupacyjną całe terytorium Federacji Wergundzkiej. Wojna jednak jeszcze trwała, na terenie Tryntu aż do końca 915 r. walczyły pozostałości Czarnego Tymenu i inne oddziały wergundzkie. Za ostatnie wydarzenie Wojny o Północ uznano klęskę wojsk teralsko-tryntyjskich, prowadzonych przez kniazia Vlada Jastrzębca, pod Dhe Sleibhte. Dalsza pacyfikacja była już kwestią czasu. W 916 r. zostały zgniecione resztki sił oporu w Terali, upadło także księstwo dar Bregena na Przełęczy Visnohora. Tereny, na które wkraczała armia Qa, były szybko pacyfikowane. Prawa ograniczające wolności obywateli wprowadzano jednak stopniowo, z obawy przed desperacką reakcją podbitych. Gdy jednak opanowano sytuację na północy, zwycięzcy wprowadzili nowe porządki. Władza przypadła marionetkowemu księciu-namiestnikowi, koronowanemu w Akwirgranie przez arcykapłankę Qa. Był to niesławnej pamięci książę Arnulf z rodu Dawniga. W krainach federacji mianowani zostali również książęta prowincji, w samej Wergundii został wyniesiony na to stanowisko diuk Joachim dar Nittel. Prawdziwą władzę mieli jednak w rękach gubernatorzy, najwyżsi zarządcy ziem podbitych z ramienia władczyni Qa. Represje aresztowania, sądy pokazowe, podnoszenie danin na rzecz władców mające na celu zaostrzenie konfliktu szlachty z ziemiaństwem oraz zakaz wszelkich organizacji oddolnych powodowały zastraszenie i paraliż więzi społecznych. Jednym z późniejszych (po Wielkim Powstaniu) edyktów okupacyjnej władzy było rozbrojenie narodu który słynął przecież z umiłowania wojny. Rozbrojenia uniknęli tylko ci którzy postanowili współpracować z Qa – zastraszona bądź wiedziona przykładem Ofirczyków arystokracja szła często na układ z okupantem by nie stracić majątku i pozycji społecznej. Lojalistyczna szlachta była jednak wyjątkiem wśród społeczeństwa Wergundii, resztę obowiązywał surowy zakaz posiadania broni, karany, podobnie jak wiele innych wykroczeń, wyrokiem śmierci. Wprowadzono zakaz korzystania z magii, choć na takie praktyki również można było uzyskać zezwolenie władz (np. w ramach zasług na rzecz gubernatora lub władz wojskowych). Oczywistym był absolutny zakaz czczenia „starych, bluźnierczych bogów”, będących znakiem dawnego porządku. Często nawet podejrzenie o udział w zakazanych obrzędach skutkowało wyrokiem, co wprowadzało wraz z innymi elementami kontroli obywateli, atmosferę terroru, zastraszenia i wzajemnych oskarżeń. Pobór do armii. Po pierwszym zrywie przeciw władzy - buncie chłopów z południa Wergundii, w życie wszedł edykt księcia-namiestnika o utworzeniu Wergundzkich Sił Pomocniczych. Początkowa euforia optymistów przewidujących rozluźnienie ucisku i oddanie części kontroli w państwie Wergundom została szybko rozwiana przez warunki istnienia wergundzkiej „armii”. <br>Młodych rekrutów – postrzeganych przez Qa jako potencjalne zagrożenie – brutalnie trenowano i formowano w oddziały. Takie jednostki wysyłano następnie do innych państw na długą służbę w beznadziejnych warunkach. Żołnierze wergundzcy służyli więc Qa jako tanie siły porządkowe jednocześnie zmniejszając szanse na bunt w kraju. W samej Wergundii natomiast pojawiły się oddziały poborowe z krajów sąsiednich, Tryntu, Terali i Liryzji. Upowszechniono szeroko karę śmierci, jednak najbardziej dotkliwą i upokarzającą represją było wprowadzenie do kodeksów prawnych niewolnictwa. Wolny mieszkaniec Wergundii mógł stać się niewolnikiem na skutek wyroku lub długu (czasem stworzonego sztucznie) przekraczającego możliwości jego majątku. Ze względu na ogromny opór społeczny i ryzyko buntu niewolnicy byli sprzedawani na Zapołudnie, a także do Ofiru i Samni, gdzie przywrócono ów mało chwalebny zwyczaj. W wyjątkowo trudnej sytuacji znalazła się szlachta średnia i arystokracja która nie współpracowała z Qa. Wywłaszczenia były na porządku dziennym, a częste oskarżenia o czczenie bogów północy w przypadku szlachcica skutkowały natychmiastową karą śmierci. Zabiegi te miały na celu wyniszczenie grupy społecznej najbardziej związanej z dawną władzą, federacją i ideą zjednoczonej i wolnej Wergundii.
<br><br>
<br><br>
===Wyzwolenie kraju===
[[File:wergund4.jpg|upright=|frameless|border|right]]
<br>Zryw rozpoczęty we Wschodniej Wergundii wyswobodził w przeciągu kilku miesięcy teren w granicach państwa. Okupacyjna władza przestała istnieć, nowa – z trudem była rekonstruowana. Rządy w kraju objęła grupa wojskowych (tzw. rada magniferów), zaś funkcję dyktatora powstania powierzono Severo dar Rodlingenowi, magniferowi pierwszego tymenu, który rozpoczął powstanie. Choć Wergundia była wolna, wzięła na siebie ciężar prowadzenia wojny, jako że oczywistym było, że wolność szybko się skończy, jeśli Qa przełamią front i ruszą ponownie na północ. Po szeroko zakrojonej akcji propagandowej w szeregi odrodzonych tymenów zgłaszały się tysiące ochotników, wojska wergundzkie walczyły na terenie Styrii, Laro, Terali i Tryntu, będąc trzonem sił północy. Oprócz decydującego znaczenia wojny zajęto się także cywilną stroną rzeczywistości. Przejęto skarb, wprowadzono sprawnie działający fundusz ekonomiczny, finansując regularną odbudowę kraju po zniszczeniach i wsparcie dla rodzin poległych. Przywrócono szkoły i uczelnie, odbudowano świątynie Modwita, którego kult powrócił z nową siłą, uzupełniając się z odnowionym i oddzielonym od Qa kultem Opiekunów. Nie ustrzeżono się także potknięć. Wiosną 936 r. konieczne było siłowe stłumienie buntu chłopstwa we wschodniej Wergundii, z trudem także uniknięto rozłamu wewnątrz dawnej federacji, opanowując dążenia separatystyczne Dakonii.
<br><br>Po kilku latach wojny, chcąc wzmocnić stabilność państwa i ukrócić polityczne spory, środowisko skupione wokół dowództwa wojskowego przeforsowało zebranie rady elektorskiej i wybór Rodlingena na tron księcia-protektora.
625

edycji