{{ZakładkiZakładkiTrzy|podstawarozszerzenie|Laro|nazwaTrzeciejZakladki=informacje skrócone}}{{RamkaOstrzezenie|entery=<small><br></small>|tresc='''Ważne''' <br><br>Treści na tej stronie są zaaktualizowane do fabuły "Ciężar Przysięgi" Silberberg 2025. Jednak w ciągu najbliższych tygodni może zmienić się system prezentacji tych danych. <br> }}
{{RamkaInfo|tresc=<br>Znajdujące się tu informacje są swoistym rozszerzeniem wiedzy i nie są niezbędne do wejścia w świat gry. Jeśli zamierzasz jednak grać tą nacją, warto je sobie przyswoić, by uniknąć ewentualnych błędów, niedopowiedzeń lub niezręcznych sytuacji.}}
Ostatecznie w Traktacie Vistanijskim Laro wymusiły na Qa liczne ustępstwa, w tym strefę zdemilitaryzowaną wzdłuż granicy oraz zapowiedź aktu „przeprosin” gdy wybrany zostanie nowy imperator.
=== Sytuacja obecna Klęska za klęską ===
Kraj ten w ostatnich latach napotkał taki szereg nieszczęść, że wielu mówiło o klątwie czy innej nadprzyrodzonej przyczynie. Klęska w Kalidorei (Kalidore Ahu), w której poległa niemal cała armia laryjska, potem masakra cywilów, jakiej dopuścili się Qa w południowych huanach. Wreszcie śmierć t'antsan Savry w wyprawie odwetowej.
Wojownicy regularnej armii Larionu mieli swoje rody i krewnych, nierzadko w szeregach buntowników. Ze względu na długo utrzymywaną tajemnicę wielu nie umiało zrozumieć sensu rozkazów. Ogłoszone sensacje były dla tradycyjnego społeczeństwa wstrząsem, w którym trudno się odnaleźć, a najprostszym odruchem sprzeciwu było żądanie, aby wróciło stare. Nie zawsze przybierało to formę zbrojnego buntu, ale na pewno nie przysparzało entuzjazmu wojownikom strony książęcej. Powszechne jest poczucie utraty, dezorientacji, życia w czasach apokalipsy, najpowszechniejszym powtarzanym sloganem jest "bodaj byli byśmy tych czasów nie dożyli" czy też "lepiej było zginąć z tymi w Kalidorei/na południu".
Udana misja tantsana Altarisa na południu uspokoiła i wygasiła bunt południowych huanów. Huan’tsanem Waitiri został Saigo Taharua Waitiri, zwolennik i sprzymierzeniec Altarisa.
Nowym arcykapłanem odbudowanego Ikni mianowany został Kame Aki Hjen Hopui z huanu Taimate, który zasłynął zwycięską walką z przywódcą buntu, Roimatą. Rozbicie sił starego arcykapłana Ikni dokonano niezwykle ważnego odkrycia - setki zwojów, więżących dusze pojmanych wiele pokoleń wcześniej Laryjczyków. Po tym, jak odkryto powiązania buntowników z ośrodkiem na Felnorze, t’antsan podjął misję do Kelahiran w Styrii i dalej na Felnor, w poszukiwaniu kolejnych dusz, które mogły stanowić zalążek, grunt dla nowego Ikni.
Akcja na Felnorze, w której zabito arcyksięcia Sekhemseta, stała się początkiem dyplomatycznego zgrzytu - tantsan został pojmany, a Felnor zażądał rekompensaty za śmierć jednego ze swoich władców. Ostatecznie po objęciu tronu przez nowego władcę i interwencji Styrii oraz Zakonu Kreacji sytuacja została rozbrojona. Ostatecznie nowe Ikni wzbogaciło się o dusze starożytnych Laryjczyków, które powoli odzyskiwały kontrolę nad świadomością i wspomnieniami. Był to jednocześnie dar i obciążenie - dar wiedzy, ale i obciążenie cierpieniem.
Larion zaangażował się także w próbę mediacji na północy, t'antsan wystąpił z propozycją uczynienia Visnohory neutralną, pod laryjską protekcją, ale ten pomysł nie spotkał się z aprobatą Qasyranu. Tym niemniej nie ustawano w staraniach, aby nie dopuścić do kolejnej wojny.
Po okresie zaangażowania w wydarzenia światowe Larion wycofał się z areny międzynarodowej, skupiając się przede wszystkim na naprawie sytuacji wewnętrznej. Wiele osób zarzucało t’antsanowi, że nieustannie angażuje się w sprawy poza granicami, ryzykuje własnym życiem bardziej niż powinien, odbierając swym ludziom możliwość wykazania się (choć ten ostatni argument wydaje się dziwny, wiązał się ze specyficzną laryjską mentalnością).
Granice kraju pozostawały zamknięte.
Larion konsekwentnie odmówił wpuszczenia zarówno powstańców Theonasa w Ofirze, jak i uciekinierów z terenu Qasyran (w tym wypadku krążyły liczne plotki, że było to tylko stanowisko oficjalne), pomimo tego, że z tym ostatnim Larion miał zamrożone relacje. Co roku stolica wysyłała do Qasyran wezwanie do zrealizowania postanowień traktatu pokojowego. Po powstaniu Kongresu Wolnych Narodów Larion zażądał rozliczenia Qa z podpisanych traktatów. W związku z powyższym, Kompania Nowej Magii podjęła się roli mediatora, otwierając serię spotkań bilateralnych pomiędzy reprezentantami obu krajów.
=== Sprawy wewnętrzne czyli leczenie ran ===
W dziesięć lat po utracie Pierwszego Ikni (Tuatahi-Ikni, jak zostało nazwane, w odróżnieniu od istniejącej nowej wspólnoty dusz - Kohiki-Ikni) w Laromation odbyła się wielka uroczystość. W istocie była to forma pogrzebu, wielkiej pożegnalnej ceremonii. Każda z dusz Tuatahi-Ikni była przecież znana z imienia, przodkowie i ukochani zmarli z każdego huanu i każdego rodu.
Uroczystość, nazwana Matua-Haere, czyli Pierwszym Pożegnaniem, rozpoczęła się od celebrowanego rytuału, prowadzonego przez Kame Hopui, Pierwszego Kapłana, w świętym Ahi-Tere-Reinga, w jaskiniach Ana-Rua, skąd uroczyście przyniesiono Święty Ogień. W Wharenui, wielkim marae-ahu w Laromatonie, t’antsan Altaris zainicjował obrzędy, które zmieniły oblicza Domów Przodków w całym Larionie, odtąd bowiem płaskorzeźby i urny tych, którzy odeszli, były zdobione inaczej. Po tym orszak wyruszył na szczyt świętego Uretetei, górującego nad miastem, ku znajdującemu się tam ahi’mataara. Tam Pierwszy Kapłan rozpalił Płomień. Wzdłuż całego łańcucha górskiego, od Telfamby na Północy po Shindaka na południu, zapłonęły, jeden za drugim, strażnicze ognie na szczytach. Ku niebu uniosły się tysiące lampionów, mówiąc światu, że Laryjczycy, pierwszy raz w swoim życiu i w swojej historii, pożegnali swoich zmarłych, którzy odeszli na wieczność.
Po tym powszechnym, narodowym Pożegnaniu, sprawy w Larionie wydawały się wracać powoli na dawne tory. Choć wydawało się, że nic już nie będzie takie jak kiedyś, to w świadomości Laryjczyków nie wszystkie zmiany były złe.
Po tysiącleciach odzyskali braci, z którymi rozdzieliła ich Wojna Rozłamu.
Coraz liczniej elfy podziemne pojawiały się w górach, coraz liczniej Laro podróżowali do Irtis’avy i w korytarze Nallari.
W 946 r. w podziemnych salach wielkiej Ahi-Tere-Reinga, w jaskiniach Ana-Rua, odbyło się niezwykle poruszające święto, Wielki Rytuał Pojednania (w języku laryjskim nazwane Tuakana). Wśród wielu świętych obrzędów, odprawionych wówczas, odczytano także Zwój Zakonu Złamanego Kręgu. Choć bóstwa, na których imiona zaklinano go przed wiekami, już dawno opuściły ten świat, to zawarta w Zwoju pamięć i prawda przetrwała jasno, pozwalając obydwu plemionom zrozumieć własną przeszłość.
Rany, nawet najgłębsze, miały szansę się zagoić, Laryjczycy zajęli się więc swoim górskim światem, odcinając się od problemów ludzi.
=== Czasy kryzysu geomantycznego ===
Gdy laryjski ognisty pocisk, wystrzelony z Telfamby, obrócił w popiół materialne ciało Swarta-Szakala, tantsan Larionu nakazał, by uderzyć w gongi we wszystkich marae-ahu, a na wszystkich ahi’mataara zapłonęły ognie, przekazując wzdłuż górskich szczytów najważniejszą wieść - nieprzyjaciel Larionu, zabójca wielu dobrych wojowników, kłamca i zdrajca, zdechł w prochu Ei, jak na to zasłużył.
Co ta chwila znaczyła dla samego T’ant’sana Altarisa, któremu Szakal odebrał wszystkich najbliższych - to wiedział tylko on sam.
Dla samego Larionu jednak krytyczny rok 950 nie przyniósł wielkich zmian. Jedynie sama Telfamba odczuła skutki geomantycznego tsunami, tam zniszczenia były spore. Górska kraina nie miała jednak rdzeni minerałowych ani eaformatorów.
Odległe wydarzenia przypieczętowały zatem czas pokoju i leczenia ran, czas odzyskanych i odbudowanych więzi.
==== Ahi - Ogień====Ahi jest rodem rozlokowanym głównie na terenie pasma Hiriwa, w okolicach Telfamby, Laromantonu. Ich „stolicą”, czyli ''pa matua '' to Akhiren, położony przy rzece Karen. Jest to też huan najliczniejszy. Ahiryjczycy mają zwyczaj związany z ogniem, bowiem gdy przybędą w jakieś nowe miejsce, idą do ogniska, by skinąć głową i powiedzieć „I „''I konei ko ahau” ahau''” czyli „Oto jestem”. Również przed wyjazdem idą do ognia i mówią „Au „''Au mahue ahau” ahau''” czyli najzwyklejsze „Odchodzę”. Elfy z tego huanu najczęściej noszą strój złożony z koszuli, szerokiego pasa lub gorsetu oraz ahame, aczkolwiek nie jest powiedziane, że nie mogą się ubierać inaczej. Wolą włosy spięte w kok, a dodatki noszą z różnych metali, przeważnie w jakiś sposób związane z ogniem.
==== Rino ====Huan Rino rozlokował się głównie Ahiryjczycy są znani ze swojego obeznania w okolicy doliny E Wha Peak i równiny Tarutaru. Jego pa matua to Pohu. Rino ma najczęstsze kontakty świecie poza Larionem, w związku ze swoją z innymi rasami (głównie ludźmi) zaraz po Ahireguły otwartą, są zatem otwarci i nawet zdarza im się mieć przyjaciół wśród rodzaju ludzkiegojak na Laryjczyków naturą. Huan ten preferuje tuniki wraz z wąskimi spodniami. Istnieje wśród nich zwyczaj noszenia srebrnych bądź stalowych bransolet przez wolne elfy i elfkiZ Ahi wysyłanych jest najwięcej dyplomatów na obce dwory.
==== Taimate ====Jest to ród najbardziej na południu, pomiędzy bagnami Morein i górami Diablimi. Południowe rody, a właściwie ich młodzież, raz na jakiś czas organizują coś na kształt igrzyskElfy z tego huanu najczęściej noszą strój złożony z koszuli, gdzie biorą udział w rytualnych pojedynkach i testach sprawnościowych. Zawody są nielegalne i niepopierane przez starszyznę szerokiego pasa lub gorsetu oraz władców''ahame'', aczkolwiek do tej pory nie udało jest powiedziane, że nie mogą się ich udaremnić, ani wyłapać organizatorówubierać inaczej. Są ściśle tajneWolą włosy spięte w kok, a więc ludzie nie wiedzą o nich niemal nic. Brać mogą udział wszystkie Laro, które nie zdradzą tajemnicy, lecz najczęściej widziane są huany Tainate, Waitiri i o, dziwododatki noszą z różnych metali, Takawai. Tainatyjczycy noszą stroje typu kimono. Często zamiast rysunków stosują skaryfikację przeważnie w tatuażachjakiś sposób związane z ogniem.
==== Takawai Rino - Stal====Takawai jest raczej odosobnionym huanem Huan Rino rozlokował się głównie w okolicy doliny Ewha Peak i równiny Tarutaru. Jego ''pa matua'' to Pohu. Rino ma najczęstsze kontakty z różnymi specyficznymi zwyczajamiinnymi rasami (głównie ludźmi) zaraz po Ahi, są zatem otwarci i nawet zdarza im się mieć przyjaciół wśród rodzaju ludzkiego. Nie przepadają oni zwłaszcza za tłocznymi miastami innych ras, czują W huanie Rino znajdują się źle najlepszej jakości złoża żelaza i węgla w tłumiecałym Larionie, za to kochają przebywać stąd też bierze swoją nazwę. Większość ludności cywilnej zajmuje się górnictwem i podróżować w kilkuhutnictwem na skalę rodzinną (każda ród posiada swój fragment ziemi na którym te materiały wydobywają). W Pohu mieści się jedyna znana szkoła Pieśni Metalu -kilkunastoosobowej grupce''Tuhinga o Mua''. Huan ten żyje w przeważającej większości preferuje tuniki wraz z polowańwąskimi spodniami. Istnieje wśród nich zwyczaj noszenia srebrnych bądź stalowych bransolet przez wolne elfy i elfki. Takawaijczycy noszą mieszane stroje północno-południoweRinojczycy jako lud kowalski nie mają konkretnej preferowanej broni, często dodają fragmenty futra której sztukę opanowują do ubrańperfekcji, pochew na miecze czy kołczanówchociaż wielu z nich nosi przy sobie młoty. ==== Kohatu - Kamień ====Kohatyjczycy mają w zwyczaju ozdabiać swoje domy różnymi wzorami związanymi m.in. z historią Laro. Mają ''Pa matua'' Kohatu to Watawara, nazywana też zwyczaj dodania przed klasycznym powitaniem laryjskim ukłonu najpiękniejszym miastem lub skinięcia głowąstolicą sztuki. Od początku Larionu to najczęściej Kohatu było miejscem, z którego wywodzili się najbardziej znani laryjscy artyści - od pieśni i poezji, przez rzeźbiarstwo, kończąc na malarstwie, kaligrafii i dramacie.
==== Kohatu ====Kohatyjczycy mają w zwyczaju ozdabiać swoje domy różnymi wzorami związanymi m.in. słynie również z historią Laro. Innym ciekawym zwyczajem związanym z tym huanem jest tworzenie naszyjników produkcji najsmaczniejszych i wisiorów z gładkich kamieni z wyrytym napisem. Niektóre mogą być zaklęte. Kohatyjczycy dają je jako wyraz uznania, znak wdzięczności czy po prostu uczucia. W zależności od symbolu osoba ta jest inaczej postrzegana: <br>te arowa –(Kochać)- znaczy że ktoś darzy tą osobę uczuciem. te mauruuru (Wdzięczność) - znaczy, że ktoś jest za coś bardzo wdzięczny. te kiritau (Szacunek) - znaczy, że ta osoba cieszy się szacunkiemnajmocniejszych trunków.
Innym ciekawym zwyczajem związanym z tym huanem jest tworzenie naszyjników i wisiorów z gładkich kamieni z wyrytym napisem. Niektóre mogą być zaklęte. Kohatyjczycy dają je jako wyraz uznania, znak wdzięczności czy po prostu uczucia. Kohatu daje te medaliony z tymi napisami tylko w szczególnych sytuacjach! Zwykle noszą je z wyrytym zaklęciem.
Kohatyjczycy zamieszkują centralne góry Larion.
==== Waitiri - Grom====Waitiri wśród Laro słynie głównie z hodowli koni oraz czasem innej trzody, ale to właśnie oni mają najlepsze stadniny silnych, dobrych koni, zatem u nich większość elfów czarnych kupuje wierzchowce. Pomimo wielu obowiązków, Waitirijczycy nie zaniedbują obowiązków tych związanych z codziennymi treningami i innymi sprawami. Jego ''pa matuą'' jest Sutomubare - Dolina Burzy. Miasto to znajduje się między dwoma szczytami.
Jednym z przesądów huanu Waitiri jest uważanie burzy za dobry znak. Poza tym, że dnia następnego przeważnie jest dobra pogoda, burza uważana jest za symbol szczęścia i męstwa, tzn. jeśli ktoś się urodzi w czasie burzy, powinien być mężnym szczęśliwcem. Niektórzy burze, zwłaszcza te niespodziewane, uważają za znak od bogów.
Waitirijczycy ubierają się podobnie do stylu północnego z dodatkami typu rękawice (bez palców też), ozdobne karwasze (głównie na ceremonie, bo w walce mogą się zniszczyć) oraz opaski na włosy i wiele innych, ale nie jest to bardzo popularne. Lubią za to dodawać trochę więcej tatuaży na rękach.
Najbardziej popularnym rodzajem broni w tym huanie jest broń drzewcowa. === Ikni, wspólnota = Taimate - Woda====Ikni nie jest bogiemJest to huan znajdujący się najdalej na południu, pomiędzy bagnami Morein i górami Diablimi. Jego ''pa matua'' to Narakawa. Nie jest w ogóle jednoosobowym bytemNa jego terenie znajdują się liczne acz niewielkie źródła, to forma zbiorowej duszy całego ludu Larowodospady i jeziora górskie. Jedna ze świętych Ksiąg Pokoleń mówi: "Jeśli każdy z nas W porównaniu do reszty Larionu klimat tam jest olejem (chodzi o eteryczny olej zapachowyłagodny, używany w domach wilgotny i świątyniachciepły. Na stromych stokach gór budowane są tarasy, lekko halucynogennyna których uprawia się ryż i herbatę. Te produkty rolne są ich głównym towarem eksportowym do innych huanów. Południowe rody, rozlewany do małych fiolek)a właściwie ich młodzież, powołanym z rake (duży dzban)raz na jakiś czas organizują coś na kształt igrzysk, by oddać światu swoją wartość gdzie biorą udział w rytualnych pojedynkach i uczynić go lepszymtestach sprawnościowych. Zawody są nielegalne i niepopierane przez starszyznę oraz władców, to każdy z nas wróci aczkolwiek do rake już tej pory nie ten samudało się ich udaremnić, choć ten samani wyłapać organizatorów. Są ściśle tajne, połączy się z resztąa więc ludzie nie wiedzą o nich niemal nic. Brać mogą udział wszystkie Laro, bo które nie da się oddzielićzdradzą tajemnicy, lecz najczęściej widziane są huany Taimate, Waitiri i o, dziwo, Takawai. W Taimate istnieje tajna szkoła shinobi nazywana ''Ingoa'', gdzie zaczyna się jajej uczniami są sieroty lub elfy, a kończy myktóre zostały wydziedziczone. Jej dokładne położenie nie jest znane, tak samo jak po wlaniu oleju do rake nie rozróżnisz tegometody nauczania, co wlałeś od tego co byłoa o niej samej krąży wiele legend. Taimatyjczycy noszą stroje typu kimono. Często zamiast rysunków stosują skaryfikację w tatuażach. Dużą popularnością w tym huanie cieszy się kama. Traktuje się ją jako broń rytualną w honorowych pojedynkach. ==== Takawai - Wiatr====Takawai jest raczej odosobnionym huanem z różnymi specyficznymi zwyczajami. Gdy nowe życie Nie przepadają oni zwłaszcza za tłocznymi miastami innych ras, czują się rodziźle w tłumie, za to jak nowy olej kochają przebywać i podróżować w kilku-kilkunastoosobowej grupce. Z tego powodu ''pa matua'' Takawai - Shindaka - jest w zasadzie trochę większą wioską. Huan ten żyje w przeważającej większości z polowań. Młodzi Takawaijczycy rozpoczynają naukę łucznictwa w miscezasadzie tuż po nauczeniu się chodzenia. W związku z tym, by dać światu nową opowieśćTakawaiczycy słyną z bliskości z naturą i nadzwyczajnego spokoju. Zdarza się wśród nich znaleźć druida, ale wciąż a wśród północnych druidów chodzą słuchy o ukrytym legendarnym Kowenie Wiśni leżącym w tym samym huanie. Takawaijczycy noszą mieszane stroje północno-południowe, często dodają fragmenty futra do ubrań, pochew na miecze czy kołczanów. Mają też zwyczaj dodania przed klasycznym powitaniem laryjskim ukłonu lub skinięcia głową. Ulubionym orężem Takawai jestcharakterystyczny długi łuk yumi. ==== Hakarai - Drzewo ==== W odległych czasach Andhakara był największym, po Motten, rodem huanu ognia - Ahi. Ród ten, co wszyscyposiadał bardzo wyraźne cechy charakterystyczne. Były to między innymi, noszenie ciężkich pancerzy z metalu, częste bywanie poza granicami Larionu oraz przywiązanie, większe niż u innych, do Starych Bogów. Więź z Bogami, jaką odczuwali Andhakaryjczycy, duża część z istot, które ich znały, a nie należały do społeczności Laro, porównywała do połączenia ze wspólnotą Ikni. W rzeczywistości, nie była jednak ona aż tak silna. Dużo członków rodu angażowała się w życie władcy państwa, służąc jako przyboczni dowódców lub doradcy na dworze. Służenie i tampomoc głowie państwa, gdzie wszyscy powrócijak i zarządcom prowincji pokazywała pro-monarszą myśl jaka przewodziła niegdyś każdemu członkowi Andhakary."
Elfy Laro nie muszą zresztą tłumaczyć sobie znaczenia słowa IkniNa kolejnych stronach kronik historycznych, można dostrzec olbrzymi konflikt jaki wyniknął pomiędzy, o ironio, t’antsan a owym rodem. Podczas napięcia Andhakara była otwarta na elfy, które chciały do niej dołączyć. Każde rodzące się dziecko od chwili narodzin odczuwa mentalną obecność innychJednak, jak większość konfliktów, po latach nastał kres napięcia. Proste psioniczne zaklęcia używane są Zgodnie z rozporządzeniem wydanym przez matki do uspokajania niemowlątsiedemnastego t’antsana - Altarisa, syna Faltorna - Andhakara została nowym, rodzice przekazują mentalnie swoje wsparcie dzieciom na każdym etapie dzieciństwa. Kapłani Ikni w świątyniach podczas transowych modlitw wspierają psychicznie wszystkich swoich ludzi nieustannie. Każdy Laro w każdym momencie swojego życia odczuwa więc obecność innycha zarazem najmniej licznym, ich opiekęhuanem Księstwa Larion, towarzystwo i wsparcieprzyjmując miano Hakarai - Drzewo. Wyjątkowym momentem jest andoveaZe względu na to, ceremonia wejścia w dorosłość że Andhakara ze swojego początkowego składu (słowo to znaczy z elfickiegoelfów połączonych ze sobą więzami krwi, oznacza bramę do dorosłości). Obchody andovea trwają około roku (słonecznegobędących rodziną), zaczynają rozrosła się od rozmaitych obrzędówdo organizacji militarnej, przygotowań i medytacji, a najważniejszą częścią jest samotna wyprawa, zależnie od miejsca zamieszkania albo na jeden do której dołączyły elfy pochodzące również z górskich płaskowyżówinnych huanów, albo na pustyniękonieczne było wyodrębnienie konkretnych linii i rodów, albo aby przeobraziła się w podziemne korytarze. Podczas andovea młodemu elfowi nie towarzyszy żadna modlitwa ani mentalne zaklęcie. Pozostaje zupełnie samhuan. To czas medytacjiPowstały dwie: tych, zrozumienia siebiektórzy urodzili się jako Andhakaryjczycy nazywano ''Tora'' oraz tych, zrozumienia swoich celówktóry dołączyli, rozpoznania symboli (towarzysząca wyprawie głodówka najczęściej wiąże się z halucynacjami), a także przetrwania na granicy wytrzymałości organizmuokreślano jako ''Kuma''. Jest to dla wielu Członków ''Kuma'' jest zdecydowanie więcej niż elfów najbardziej dojmujące przeżycie, które wspominają należących do końca swoich dni jako najbardziej przerażające, właśnie ze względu na dojmującą, wyjątkową dla Laro samotność''Tora''. (częścią obchodów andovea Pośród Andhakaryjczyków nierzadkim zjawiskiem jest również zejście duma z przynależności do ahi-tere-reinga celem wykonania swojej osobistej broniich huanu. Z tego powodu istnieje zwyczaj przestrzegany w Andhakarze, a także wykonanie pierwszego tktóry nakazuje członkom huanu dodawanie słowa ''Voel''samoko (które można przetłumaczyć jako “pochodzący z”)przed nazwą ich rodów.
==== Zagrożenie ==== Ikni przez pokolenia było absolutną podstawą społeczności Laro. Wszystko to stanęło pod znakiem zapytania, gdy do najwyższych kręgów władzy Bronią zdecydowanie najpopularniejszą w Laro dotarła wiedza ze Zwoju Złamanego Kręgu. Zwój, ukradziony z podziemnego miasta Irthis'ava, zawierał wiedzę o przyczynach Rozłamu między Podziemnymi i górskimi elfami. Tą przyczyną było Ikni. Wspólnota dusz i umysłów została u zarania dziejów Laro powołana dzięki mocy bóstwa, Pana Ciemności, syna Równowagi, brata Światłości. Swarta. Tego samego, który po odejściu bogów objawił się jako Szakal. Ikni, i całe Larotej zbiorowości jest nodachi, było o włos od stania się narzędziem Szakala. Zwój Złamanego Kręgu zawierał także Ostatnie Słowo – toczyli dłuższa, co dzieliło go od zawładnięcia wolą i umysłami elfów Laro. Póki co znajdował się pod opieką podziemnych elfów. Po śmierci Savry przed nowym t'antsanem stało więc olbrzymie zadanie – uratowania swoich rodaków poniekąd przed nimi samymidwuręczna wersja katany.
=== Struktura władzy ===
=== Język ===
Laro posługują się swoistą odmianą języka elfiego, jednak duża część nazewnictwa zwłaszcza związanego ze sferą tradycji jest w dialekcie Larionu. Podobnie jest z pismem, powszechnie używany jest tengwar, jednak litery różnią się od tych, których używają Aenthil, są bardziej kanciaste i dostosowane do rycia w kamieniu i stali. Rytualnym pismem są jednak znaki khoa, forma ideogramów, oznaczających całe pojęcia. Khoa nie używa się do komunikacji, a jedynie do symboliki w sferze sakralnej.
Niektóre pojęcia właściwe dla kultury Laro:
''Poi'' - taniec z ogniem, rozpoczyna się nim większość uroczystości, zwłaszcza związanych z wykonywaniem broni
''marae ahu'' – plac i dom zgromadzeń, centrum każdej osady plemienia. Jeśli w danym rejonie jest więcej osad jednego rodu, marae ahu znajduje się w tej, w której mieszka najwyższy w hierarchii przedstawiciel rodu. Dom marae ahu jest najczęściej z drewna (drewno to dość cenny materiał), wchodzi się do niego po zdjęciu obuwia. Ściany i słupy są rzeźbione w misterne symboliczne wzory, na ścianach natomiast znajdują się płaskorzeźby, które są w istocie symbolicznym zapisem historii rodu. Każdy nowo narodzony zostaje zapisany symbolem na płaskorzeźbie, gdy umiera, dodaje się kolejny symbol. Szczególnie zasłużeni są upamiętniani także malutkimi urnami z prochami (stąd marae to właściwie domy przodków), wmontowanymi w ściany.<br>
Największe marae ahu, Wharenui, znajduje się w Laromatonie, są tam urny wszystkich t'antsan i wszystkich zasłużonych dla Ikni. Nie ma bardziej zaszczytnego miejsca pochówku, sformułowanie "spoczniesz wśród wielkich w Wharenui" jest największym komplementem zarezerwowanym dla naprawdę zasłużonych osób.
''ahimete'' – kuźnia, znajduje się ona przy każdym domostwie, najczęściej jako osobny budynek z kamienia (domy są częściej drewniane, zwłaszcza bogatsze).
''akoranga'' – to plac treningowy, także nieodłączna część każdego gospodarstwa. Na akoranga trenują wszyscy mieszkańcy, obowiązek doskonalenia się w sztuce walki spoczywa na każdym, od zawodowych żołnierzy po każdą gospodynię domową.
''ahi tere reinga'' (miejsce świętego ognia) – podziemne kuźnie rodu lub plemienia, jedne z najświętszych miejsc dla każdego Laro. Tam każdy dorastający młody elf udaje się, aby w świętym ogniu wykuć swój oręż. Często ten święty egzemplarz broni nie jest ani jedynym, ani pierwszym wykonanym, jednak ma szczególne znaczenie. Zależnie od jego jakości jest używany, dopóki wojownik nie wykona lepszego, a jeśli wykona – ten rytualny nosi ze sobą na ceremonie i uroczystości.
Ahi-tere-reinga są najczęściej wielkimi podziemnymi kawernami, zdobionymi wiszącymi na ścianach proporcami rodu. Na ścianach, w różnej formie (zależnie od lokalnego zwyczaju), uwiecznia się imiona każdego, kto w tym miejscu wykonywał swoją broń.<br>
Oczywiście ceremonia wykonania pierwszej broni ma swój uświęcony obyczajem przebieg. Nie jest to jedyna uroczystość, która odbywa się w Ahi-tere, w tych świątyniach wykonuje się broń na szczególne okazje, także wyjątkową broń wojenną, obkładaną potężnymi zaklęciami, lub też broń będącą darem dla innego rodu, wzbogacaną zaklęciami przyjaźni i powodzenia.
''ahi’mataara'' - górskie strażnice alarmowe, usytuowane wzdłuż pasm górskich Larionu w miejscach, skąd można obserwować doliny, miasta i szlaki. W ahi’mataara znajdują się także stosy alarmowe, zapalane na wypadek konieczności zaalarmowania stolicy huanu lub nawet kraju.
''tawhiri'' – to rodzaj powitania, które jest częścią obyczaju Laro. Z osobą, którą się zna, lubi, z towarzyszem broni lub dalszym krewnym, znajomym, należy się przywitać, położywszy sobie wzajemnie prawe dłonie na ramionach. Gest ten w swojej symbolice nakazuje tym samym zdjęcie dłoni z rękojeści miecza, co symbolizuje zaufanie. Jeśli osoba, z którą się witasz, jest kimś bliższym, przyjacielem, bratem, rodzicem, do tego samego gestu dołącza się jeszcze zetknięcie czołami. W ten sposób wita się również t'antsan z każdym ze swoich ludzi, a także ma'tui, wodzowie klanów i rodów. Gest ten nie ma żadnego podtekstu erotycznego, osoby, które są parą, witają się zupełnie inaczej - poprzez potarcie się nosami i klasyczny pocałunek.
''t'samoko'' – tatuaż lub ogólnie zdobienie ciała (południowe plemiona stosują także skaryfikację), za jego pomocą oznacza się pochodzenie, przynależność do rodu, ale także z każdym odniesionym zwycięstwem tatuaż się zagęszcza, dodając kolejne linie lub kropki.
=== Święta i obrzędy ===
Jest to uroczystość smutna, pomimo silnego akcentu położonego na swoistą nieśmiertelność (skoro odchodzi do Ikni, to nie znika na wieczność), z powodu konieczności rozłączenia się i utraty pojedynczej osobowości, która teraz roztopi się w całości ducha plemienia.
Ciało jest palone na wysokich wieżach z drewna i węgla drzewnego, a zebrane ze stosu prochy przechowywane są w urnach w domach umarłych lub w marae ahu.
== Ikni, Wspólnota ==
[[Ikni]] nie jest bogiem. Nie jest w ogóle jednoosobowym bytem, to forma zbiorowej duszy całego ludu Laro, do której należą żywi i martwi Laryjczycy. Elfy należące do Wspólnoty odczuwają niezrozumiałą dla innych istot więź ze swoimi pobratymcami, nazywaną przez nie ''Iko''. Po śmierci dusze Laro zamiast odchodzić “we Mgły”, łączą się w [[Ikni]], w której mogą służyć radą i wspierać swoją mocą członków Wspólnoty. Im dłużej Przodek przebywa we Wspólnocie, tym trudniej się z nimi porozumieć. Można to porównać do kropli wody, wpadającej do studni, która w trakcie lotu kształtuje się a po zderzeniu z taflą, dołącza do czegoś większego.
Jedna ze świętych Ksiąg Pokoleń mówi: "Jeśli każdy z nas jest olejem (chodzi o eteryczny olej zapachowy, używany w domach i świątyniach, lekko halucynogenny, rozlewany do małych fiolek), powołanym z ''rake'' (duży dzban), by oddać światu swoją wartość i uczynić go lepszym, to każdy z nas wróci do ''rake'' już nie ten sam, choć ten sam, połączy się z resztą, bo nie da się oddzielić, gdzie zaczyna się ja, a kończy my, tak jak po wlaniu oleju do ''rake'' nie rozróżnisz tego, co wlałeś od tego co było. Gdy nowe życie się rodzi, to jak nowy olej w misce, by dać światu nową opowieść, ale wciąż tym samym jest, co wszyscy, i tam, gdzie wszyscy powróci."
Elfy Laro nie muszą zresztą tłumaczyć sobie znaczenia słowa Ikni. Każde rodzące się dziecko od chwili narodzin odczuwa mentalną obecność innych. Proste psioniczne zaklęcia używane są przez matki do uspokajania niemowląt, rodzice przekazują mentalnie swoje wsparcie dzieciom na każdym etapie dzieciństwa. Kapłani Ikni w świątyniach podczas transowych modlitw wspierają psychicznie wszystkich swoich ludzi nieustannie. Każdy Laro w każdym momencie swojego życia odczuwa więc obecność innych, ich opiekę, towarzystwo i wsparcie.
Ikni jest wykorzystywane w różnych aspektach życia. Od usypiania niemowląt przez ich matki, aż po dowódców wydających rozkazy wojownikom podczas bitew. Jedynie nieliczni Kapłani Ikni wiedzą jak wiele mocy mają w sobie Przodkowie.
Wyjątkowym momentem jest ''andovea'', ceremonia wejścia w dorosłość (słowo z elfickiego, oznacza bramę do dorosłości). Obchody ''andovea'' trwają około roku (słonecznego), zaczynają się od rozmaitych obrzędów, przygotowań i medytacji, a najważniejszą częścią jest samotna wyprawa, zależnie od miejsca zamieszkania albo na jeden z górskich płaskowyżów, albo na pustynię, albo w podziemne korytarze. Podczas ''andovea'' młodemu elfowi nie towarzyszy żadna modlitwa ani mentalne zaklęcie. Pozostaje zupełnie sam. To czas medytacji, zrozumienia siebie, zrozumienia swoich celów, rozpoznania symboli (towarzysząca wyprawie głodówka najczęściej wiąże się z halucynacjami), a także przetrwania na granicy wytrzymałości organizmu. Jest to dla wielu elfów najbardziej dojmujące przeżycie, które wspominają do końca swoich dni jako najbardziej przerażające, właśnie ze względu na dojmującą, wyjątkową dla Laro samotność. (częścią obchodów ''andovea'' jest również zejście do ''ahi-tere-reinga'' celem wykonania swojej osobistej broni, a także wykonanie pierwszego ''t'samoko'' )
===Prawo honorowe / Prawo Przodków (''Idaina Senzo'')===
Elf pragnący kroczyć ścieżką honoru i prawości w zgodzie z Przodkami, winien jest bezwzględnie przestrzegać poniższych zasad.
* Szanuj przeciwnika jeśli na to zasługuje.
* Oddawaj cześć Przodkom i tradycji.
* Dbaj o dobre imię rodu, huanu i całego Larionu.
* Dotrzymuj danego słowa.
* Doskonal swoje umiejętności, nie ograniczaj się tylko do sztuki walki.
* Póki masz siłę trzymać miecz, nie poddawaj się.
* Zawsze bądź gotowy na śmierć.
* Bądź wierny przełożonym, wykonuj rozkazy.
Jeśli złamiesz któreś z praw kodeksu, lecz pragniesz powrócić na ścieżki prawości, oddaj się pokucie, medytacji i rozmowie z przodkami. Gdy stracisz honor całkowicie, jedynym rozwiązaniem jest odkupienie poprzez śmierć w walce.
=== Zagrożenie ===
Ikni przez pokolenia było absolutną podstawą społeczności Laro. Wszystko to stanęło pod znakiem zapytania, gdy do najwyższych kręgów władzy w Laro dotarła wiedza ze Zwoju Złamanego Kręgu. Zwój, ukradziony z podziemnego miasta Irthis'ava, zawierał wiedzę o przyczynach Rozłamu między Podziemnymi i górskimi elfami.
Tą przyczyną było Ikni.
Wspólnota dusz i umysłów została u zarania dziejów Laro powołana dzięki mocy bóstwa, Pana Ciemności, syna Równowagi, brata Światłości. Swarta. Tego samego, który po odejściu bogów objawił się jako Szakal.
Ikni, i całe Laro, było o włos od stania się narzędziem Szakala.
Zwój Złamanego Kręgu zawierał także Ostatnie Słowo – to, co dzieliło go od zawładnięcia wolą i umysłami elfów Laro. Póki co znajdował się pod opieką podziemnych elfów.
Po śmierci Savry przed nowym t'antsanem stało więc olbrzymie zadanie – uratowania swoich rodaków poniekąd przed nimi samymi.
=== ''Mutunga-o te-Ikni'' - Koniec Ikni ===
W trakcie rytuału w Bibractborgu dokonało się wydarzenie bodaj najważniejsze w ostatnich stuleciach istnienia Larionu – wszystkie dusze, zgromadzone w Ikni, podlegającym wpływowi Swarta Szakala, zostały "uwolnione", odeszły na zawsze od świata żywych. Tym samym Ikni zamilkło. Konkretniej zamilkli przodkowie, samo Ikni zostało oczyszczone, ale całe pokolenia, które dotychczas