Styria/Historia: Różnice pomiędzy wersjami

Linia 42: Linia 42:
 
<br>''Na prowincji jednak sytuacja jest o tyle inna, ze siły wojskowe wroga, a właściwie głównie ich maruderzy, nie przestrzegają żadnych praw, nawet swoich własnych, tym samym ludność prowincji wystawiona jest na łaskę i niełaskę uzbrojonych oddziałów. Często dochodzi tam do mordów, kradzieży, palenia wsi, problemem staje się także uprowadzanie ludzi dla zysku. od kiedy Qa wprowadzili legalne niewolnictwo, sprzedaż porwanych staje się intratnym interesem. tych osadników, którzy odważają się bronić, oskarża się o bunt i najczęściej zabija. Liczne obszary stają się zupełnie wyludnione z tego powodu. (...)''
 
<br>''Na prowincji jednak sytuacja jest o tyle inna, ze siły wojskowe wroga, a właściwie głównie ich maruderzy, nie przestrzegają żadnych praw, nawet swoich własnych, tym samym ludność prowincji wystawiona jest na łaskę i niełaskę uzbrojonych oddziałów. Często dochodzi tam do mordów, kradzieży, palenia wsi, problemem staje się także uprowadzanie ludzi dla zysku. od kiedy Qa wprowadzili legalne niewolnictwo, sprzedaż porwanych staje się intratnym interesem. tych osadników, którzy odważają się bronić, oskarża się o bunt i najczęściej zabija. Liczne obszary stają się zupełnie wyludnione z tego powodu. (...)''
 
<br>''Ogromna liczba Styryjczyków, zwłaszcza zaprzysiężonych, a także pozostałości naszych oddziałów wojskowych, które nie zdołały się wycofać wraz z frontem, zdołała uciec do lasów, gdzie gromadzą się w partyzanckie komanda. Nie ma jednak między nimi koordynacji, jednolitego dowodzenia ani porozumienia względem wspólnych działań. Działania ograniczają sie głównie do przetrwania.''
 
<br>''Ogromna liczba Styryjczyków, zwłaszcza zaprzysiężonych, a także pozostałości naszych oddziałów wojskowych, które nie zdołały się wycofać wraz z frontem, zdołała uciec do lasów, gdzie gromadzą się w partyzanckie komanda. Nie ma jednak między nimi koordynacji, jednolitego dowodzenia ani porozumienia względem wspólnych działań. Działania ograniczają sie głównie do przetrwania.''
<br>Styryjska społeczność w takich warunkach stanęła na krawędzi zagłady. Ogromna część osadników, wszyscy ulundo i żołnierze z rozbitych formacji tentary (armii) wycofali się do lasów, tworząc tam oddziały partyzanckie, wspierane z zewnątrz przez działających z terenu Laro i Leth Caer agentów SSW (Styryjskiej Służby Wywiadowczej) i oddziałów odwetowych Czarnej Tercji.
+
 
 +
<br>Styryjska społeczność w takich warunkach stanęła na krawędzi zagłady. Ogromna część osadników, wszyscy ulundo i żołnierze z rozbitych formacji tentary (armii) wycofali się do lasów, tworząc tam oddziały partyzanckie, wspierane z zewnątrz przez działających z terenu Laro i Leth Caer agentów SSW (Styryjskiej Służby Wywiadowczej) i oddziałów odwetowych Czarnej Tercji.
 
<br><br>Na wygnaniu to, co ocalono ze Styrii, także uległo wielkim zmianom. Na początku 916 r. w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął arcyksiążę Sefres. Plotki twierdziły że został zamordowany przez skrytobójców Qa, albo, że z powodu braku mocy Tavar przestały działać zaklęcia, które trzymały lisza przy życiu. Styryjczycy jednak trzymali tę sprawę w ścisłej tajemnicy.
 
<br><br>Na wygnaniu to, co ocalono ze Styrii, także uległo wielkim zmianom. Na początku 916 r. w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął arcyksiążę Sefres. Plotki twierdziły że został zamordowany przez skrytobójców Qa, albo, że z powodu braku mocy Tavar przestały działać zaklęcia, które trzymały lisza przy życiu. Styryjczycy jednak trzymali tę sprawę w ścisłej tajemnicy.
 
<br><br>Niedługo później zaczęła działać inspirowana spoza granic styryjska akcja odwetowa, seria skrytobójczych, ale tez spektakularnych zamachów na oficjeli i kapłanów Qa, niejednokrotnie celowo okrutnych, działała też siatka, która dostarczała broni i ewakuowała ludzi, a w razie czego mogła uderzyć niespodziewanie w wybranym miejscu. Były to specjalne oddziały dywersyjne, szkolone i kierowane na teren Styrii z Caer, nazwane wkrótce Czarną Tercją. Szybko zyskały one mroczną sławę, a na wspomnienie o nich strach padał nawet w Qasyran.
 
<br><br>Niedługo później zaczęła działać inspirowana spoza granic styryjska akcja odwetowa, seria skrytobójczych, ale tez spektakularnych zamachów na oficjeli i kapłanów Qa, niejednokrotnie celowo okrutnych, działała też siatka, która dostarczała broni i ewakuowała ludzi, a w razie czego mogła uderzyć niespodziewanie w wybranym miejscu. Były to specjalne oddziały dywersyjne, szkolone i kierowane na teren Styrii z Caer, nazwane wkrótce Czarną Tercją. Szybko zyskały one mroczną sławę, a na wspomnienie o nich strach padał nawet w Qasyran.

Wersja z 10:36, 3 mar 2026

Skrót
Historia
Etnos
Profesje


Sytuacja Obecna


Napięcia polityczne pomiędzy Styrią a Ofirem, Aenthil, druidami oraz Inkwizycją doprowadziły do tego, że w latach 952-957 Styria stała się bardziej odizolowana od świata. Quasyran po podjęciu działań przez ambasador styryjską, a zarazem córkę Cesarzowej, Qa zawiesiło a następnie zamknęło śledztwo w sprawie powstania niewolniczego oficjalnie odcinając się od plotek jakoby SSW maczała w tym palce. Nie zmieniło to natomiast stosunków pomiędzy Quasyrańczykami a Styrią, ze względu na dawno przelaną krew. Ofir wciąż pozostawał odcięty od Styryjczyków, a śmierć prawej ręki księżnej Aenthill - Tulya’Toruviel Meliaor - nie ułatwiła sytuacji na trójgraniczu.

W momencie wybuchu rdzeni minerałowych Styria odrzuciła pomoc oferowaną przez Quasyran korzystając z własnych zasobów a następnie oferując współpracę przy niwelowaniu skutków promieniowania w innych krajach. Z pomocy Stryjczykow korzystała głowie Kompanią Nowej Magii płacąc za to krocie. Jednak dzięki pomocy stryjskich obywateli udało się zażegnać ten kryzys i świat po cichu podziękował za istnienie Czarnych Diabłów, nawet jeśli niewiele ich zostało. Styryjczycy zwłaszcza przydali się przy niwelowaniu anomalii, która wystąpiła na terenie Wysokich Ziem.

W latach 952-957 gospodarczo Styria skupiła się na odbudowywaniu budżetu państwa i ostrożnym inwestowaniu w nowo magiczne maszyny. Zważywszy na brak obecności druidów na terenie państwa nie było komu powtarzać jak bardzo jest to niezdrowe dla Ei.

W kwestii religii Styria pozostawała wierna bogini Tavar powtarzając, że nawet jej śmierć nie odbierze im nadziei. Świat zaś zachodzi w głowę jakim - nomen omen - cudem kapłani jak i paladyni Bogini wciąż posiadają swoje moce. Sekret ten jest jednak tak pilnie strzeżony, że wciąż nie wypłynął na światło dzienne. Tym bardziej więc wszelcy imigranci spływają do kraju wolności. Jedynie Ci, którzy oddają cześć Fortunie zostają odprawieni na granicy, ponieważ w oczach Styryjczyków to Tavar jest częścią siódemki, a nie przewrotne bóstwo losu.

Zapis historii

Wielka Puszcza Południowa – Alta Tavar


Tak nazywano niegdyś pierwotny las, porastający tereny na południe od krain elfów. W przeciwieństwie do lasów północy, była to wilgotna, podmokła dżungla, porośnięta przez nieznane zupełnie w innych częściach świata rośliny i zamieszkana przez nieforemne istoty o wyglądzie rodem z najstraszniejszych koszmarów. Ludziom wówczas znana była tylko pobieżnie, bowiem nikt nie wrócił żywy z wyprawy dalszej niż milę w głąb. Północna granica puszczy obstawiona była magicznymi budowlami elfów, hamującymi w dużej części jej rozrost, aż do roku 868, kiedy to bariery te pękły.

Wówczas cały świat dowiedział się, czym była Alta Tavar – istotą najprawdopodobniej z innego świata, rozbitkiem, który upadł na naszą ziemię w zamierzchłych czasach, a upadając, rozbił się na części. Największą częścią była właśnie Puszcza. Istota owa, nieprzystosowana do praw naszego świata, wywierała zabójczy wpływ na istoty żywe, mutując, mieszając i zniekształcając materię. Tak powstały istoty, zamieszkujące Puszczę, ulundo (elf. potwór)– z ciał elfów i ludzi, zmieszanych z drzewem, kamieniem czy wodą.

W wyniku wydarzeń, zwanych Chaosem Bogów (868-870 r), istota obca przekształciła się, narodziła od nowa i dostosowała do funkcjonowania w naszym świecie, odzyskując właściwą sobie moc, stając się nową boginią. Przyjęła imię Tavar. Nowe bóstwo zniszczyło trzymające ją dotychczas na uwięzi państwo elfów, Aenthil, przejęło jego ziemię i utworzyło własny kraj, który oddało pod władanie swoim pierwszym wyznawcom. Potem bogini podjęła trud zebrania wszystkich części swojego jestestwa, co doprowadziło do wojny z Ofirem (870 r)


Powstanie państwa


Styria (przedtem Nowa Styria) to państwo, utworzone na ziemiach dawnej Wielkiej Puszczy. Pierwszym, dramatycznym aktem bogini Tavar była zemsta na trzymających ją przez wieki w uwięzieniu elfach. W ten sposób zostało zniszczone Aenthil, rzucając między elfy, a nowo powstający kraj ziarno nienawiści

W wyniku ponadnaturalnych wydarzeń okresu Chaosu Bogów, bogini Tavar oddała zdobytą przez siebie ziemię we władanie swoim pierwszym wyznawcom. Byli to ludzie ocaleni z tonącej ziemi tysiące lat temu, w sposób magiczny przeniesieni na te tereny ze swojej ojczyzny przez swojego władcę i ukochanego wodza, Sephresa, dziedzica władców styryjskich. Pierwotnie tworzyli miasto Ys na północy, ono jednak upadło, a uciekinierzy po długich walkach znaleźli wsparcie u nowo narodzonej bogini.

Dołączył do tej grupy uratowany przez nich od śmierci możnowładca wergundzki, Lambert Ostin. Zadeklarował się on być również Styryjczykiem i rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę akcję sprowadzania na ziemie Tavar osadników. Byli to ludzie tacy, jak sam Ostin – awanturnicy, banici, wygnańcy, ci, dla których na ludnych terenach Wergundii i Ofiru zabrakło ziemi i miejsca, ludzie śmiali, twardzi i samodzielni. W przeciągu kilku lat do Styrii przybyło ich kilka tysięcy.

Po odejściu Tavar do świata bogów, jej opieka nad Styrią nie ustawała, jedynym jednak jej nakazem było, aby na terenach jej podległych nie używano magii w postaci klasycznej, opartej na żywiołach, dlatego w Styrii wykształciła się nowa szkoła magiczna, oparta na mocy bogini Tavar, dostępna tylko dla jej wyznawców. Magię tą uzupełnia moc kapłanów oraz alchemia i nauka.

Pomimo przejścia bogini w wymiar boski, autentyczne przywiązanie mieszkańców Nowej Styrii do jej osoby nie ustawało, powszechnie nazywali siebie "dziećmi Tavar" lub "ludem bogini". Sam książę Sephres, władca Nowej Styrii, rzadko osobiście ukazuje się ludziom. Jako mag o ogromnej mocy, wspomagał prowadzone przez swoich żołnierzy walki, poza tym jednak rezydował w niedostępnym miejscu na południe od Czarnych Kamieni, gdzie nakazał dostarczyć wszystkie pozostałości archiwów ze zdobytego Aenthil. Jego wiedza i mądrość była siłą napędową rozwoju Styrii. Nowe, potężne państwo, utworzone z udziałem sił co najmniej niezrozumiałych dla większości ludzi, budziło oczywisty strach i respekt, zwłaszcza po klęsce Ofiru i w połączeniu z plotkami, głoszącymi, że ponad połowa jego przywódców to ożywieni nieumarli.


Wojna o Koronę Ofiru


W latach 868-870 armia styryjska zaatakowała Ofir, żądając wydania artefaktu, będącego własnością bogini Tavar. Sama Tavar rzuciła wyzwanie innym bogom i pokonała w pojedynku boga słońca Izosa, zabijając go, czym udowodniła, że w wymiarze ziemskim nawet bogowie są śmiertelni. Po upadku Izosa jedno z miast Ofiru, Itharos, przyjęło Tavar za swoją boginię, reszta Ofiru została rozbita i pokonana.

Styria weszła do światowej polityki w tym samym momencie, gdy jej armie weszły w granice Ofiru. Gdy oligoi odmówiło żądaniu bogini – zwrotu Korony Ofiru, głównego insygnium koronacyjnego, które było artefaktem wykonanym z materii samej Tavar – ta pchnęła swoje dopiero co powołane wojsko do ataku na ten kraj. Pierwsze uderzenie zostało skierowane na Itharos, gdzie pod murami miasta Tavar sprowokowała do zejścia na ziemię boskiego patrona Ofiru. Ponieważ w sferze ziemskiej każda istota, nawet boska, jest śmiertelna, w pojedynku, od którego pękała ziemia, Tavar zabiła Izosa na oczach jego wyznawców. Zszokowane Itharos poddało się, przyjmując kult Tavar w zamian upadłego boga słońca i przyłączyło się do Styrii w walce przeciwko swoim pobratymcom.

Styryjska armia zniszczyła te miasta, które – jak Messyna – stawiły opór, w pozostałych jedynie odbierając to, po co przyszła, elementy Korony Ofiru. Po czym wycofała się na swoje ziemie, pozostawiając zgliszcza i nienawiść Ofirczyków.


Wielkia Wojna


W 896 roku Wergundia uderzyła na Styrię po kilku latach intensywnych przygotowań do wojny z obu stron. Styria nie trwała także w oczekiwaniu, aż dotychczasowe potęgi zgniotą jej kruchą, młodą niepodległość. Prezentując pełnię sił militarnych w wojnie o Koronę Ofiru, władcy Styrii wiedzieli, że prędzej czy później nastąpi kontruderzenie. Rzeczywiście w 896 roku Wergundia, wyprzedzając o krok przeciwnika, uderzyła na południe, odpychając wojska styryjskie aż za Aenthil, jednak kontrofensywa była tak potężna, że Wergundia cofając się zatrzymała się dopiero na Sankarze. Tak zwana Wielka Wojna, która ukazała porównywalną potęgę armii obu mocarstw (Styrii i Wergundii), uruchomiła cały szereg sojuszy, wciągając w konflikt mocarstw niemal wszystkie kraje Północy. Zakończyła się w 900 roku Pokojem Vekowarskim i zawarciem przymierza między walczącymi ze sobą krajami, nazwanego później Trójprzymierzem (Styria, Wergundia i Aenthil).

I Wojna o Północ


Jeszcze za czasów Wielkiej Wojny Styria, podobnie jak inne państwa północy, wysyłała swoje misje zwiadowcze na teren zwany Zapołudniem – był on niezabezpieczonym zapleczem tego kraju, dziką granicą, której Styria nie mogła ignorować. Efekt wejścia na ów teren przerósł jednak wszelkie oczekiwania. Na Zapołudniu odrodziła się potęga, która w przeciągu kilkunastu lat zniszczyła wielkie imperia północy. Zwycięstwa na północy były niczym w obliczu nowego rodzącego się na południe od Styrii zagrożenia. Zrekonstruowane po wiekach państwo Qa uderzyło z całą potęgą, na którą nie poradziły nawet sojusznicze od niedawna tymeny wergundzkie.

Być może zjednoczone armie Trójprzymierza zdołałyby powstrzymać inwazję, gdyby nie zdradziecko wbity nóż w plecy – w walkach nad brzegami Loranis, prawie u przedmieść Styrgradu, Aenthil ujawniło dawno przygotowaną zdradę, przechodząc na stronę Zapołudnia.

Styria musiała wycofać się z większości niegdyś posiadanych ziem, w tym także Aenthil, do skrawka ziemi u stóp Gór Kalidor, który ostatecznie także straciła. Po zwycięstwie imperium Qa w Wojnie o Północ Styria pozostała krajem bez terytorium, a niedobitki armii zostały przyjęte jako wygnańcy w ciasnej enklawie w Górach Larion.

Z racji położenia, ale także z powodu historycznej (wręcz starożytnej) nienawiści, jaką żywili Qa do wszystkiego co styryjskie, to Styria właśnie przyjęła największy impet i siłę uderzenia. Pomimo świetnie prowadzonej kampanii wojennej, w której styryjską pertamę wspierały wergundzkie tymeny, pomimo sprawnej pracy wywiadu, która uratowała armię przed całkowitą klęską w obliczu zdrady Aenthil, pomimo bohaterskiej obrony Styrgradu i desperackiej walki na wszystkich frontach, Styria przegrała wojnę. Arcyksiążę Sefres został ewakuowany na teren Laro, gdzie udało się wynegocjować możliwość przebywania władców ze zniszczonej Styrii. Na teren Laro wycofały się ostatnie oddziały wojskowe, sztab i wywiad. Około przełomu roku 915/916 po dramatycznej walce o przyczółek w Górach Kalidor, Styria jako państwo przestała istnieć.

Czas Ciemności


W pokonanym i zniszczonym kraju Qa rozpoczęli regularną akcję niszczenia wszystkiego, co styryjskie. Ludność dotknęły ciężkie represje i prześladowania, wielu uciekło w lasy, zwłaszcza ulundo, których zabijano bez litości. Wszelkie przejawy, nawiązujące do dziedzictwa Starej Styrii, tej z czasów przed potopem, były tępione i niszczone. , ludzi pod byle pretekstem. Tak o sytuacji w kraju pisano w jedyn z raportów wywiadu z 915 r.:
Ostatnie edykty wroga zarządzały wyjęcie spod prawa wszystkich, którzy nie są naznaczeni. Pojmani w czasie wojny nasi żołnierze pertamy i gwardii przetrzymywani są w obozach jenieckich, których lokalizacje są ściśle utajniane. Zauważono natomiast liczne transporty jeńców na południe, skąd nie wracali, możliwe, że zostali tam zabici albo też wykorzystuje się ich do pracy przy minerale co jest równoznaczne z zabiciem. (...)
Ludność obłożono licznymi obowiązkami i podatkami, tak wysokimi, że wkrótce wszyscy Styryjczycy pozostali w kraju zostaną wywłaszczeni. Wprowadzono także liczne mniej znaczące dla kondycji,a bardziej dla morale zarządzenia, jak np. oddawanie honorów każdemu mijanemu na ulicy Qa. Część ludności wprost została zamieniona w niewolników, handel ludźmi jest pod rządami najeźdźców dozwolony i aprobowany. Wolność można stracić za byle przewinienie, a możliwości wydostania się z niewoli są żadne(...).
Na prowincji jednak sytuacja jest o tyle inna, ze siły wojskowe wroga, a właściwie głównie ich maruderzy, nie przestrzegają żadnych praw, nawet swoich własnych, tym samym ludność prowincji wystawiona jest na łaskę i niełaskę uzbrojonych oddziałów. Często dochodzi tam do mordów, kradzieży, palenia wsi, problemem staje się także uprowadzanie ludzi dla zysku. od kiedy Qa wprowadzili legalne niewolnictwo, sprzedaż porwanych staje się intratnym interesem. tych osadników, którzy odważają się bronić, oskarża się o bunt i najczęściej zabija. Liczne obszary stają się zupełnie wyludnione z tego powodu. (...)
Ogromna liczba Styryjczyków, zwłaszcza zaprzysiężonych, a także pozostałości naszych oddziałów wojskowych, które nie zdołały się wycofać wraz z frontem, zdołała uciec do lasów, gdzie gromadzą się w partyzanckie komanda. Nie ma jednak między nimi koordynacji, jednolitego dowodzenia ani porozumienia względem wspólnych działań. Działania ograniczają sie głównie do przetrwania.


Styryjska społeczność w takich warunkach stanęła na krawędzi zagłady. Ogromna część osadników, wszyscy ulundo i żołnierze z rozbitych formacji tentary (armii) wycofali się do lasów, tworząc tam oddziały partyzanckie, wspierane z zewnątrz przez działających z terenu Laro i Leth Caer agentów SSW (Styryjskiej Służby Wywiadowczej) i oddziałów odwetowych Czarnej Tercji.

Na wygnaniu to, co ocalono ze Styrii, także uległo wielkim zmianom. Na początku 916 r. w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął arcyksiążę Sefres. Plotki twierdziły że został zamordowany przez skrytobójców Qa, albo, że z powodu braku mocy Tavar przestały działać zaklęcia, które trzymały lisza przy życiu. Styryjczycy jednak trzymali tę sprawę w ścisłej tajemnicy.

Niedługo później zaczęła działać inspirowana spoza granic styryjska akcja odwetowa, seria skrytobójczych, ale tez spektakularnych zamachów na oficjeli i kapłanów Qa, niejednokrotnie celowo okrutnych, działała też siatka, która dostarczała broni i ewakuowała ludzi, a w razie czego mogła uderzyć niespodziewanie w wybranym miejscu. Były to specjalne oddziały dywersyjne, szkolone i kierowane na teren Styrii z Caer, nazwane wkrótce Czarną Tercją. Szybko zyskały one mroczną sławę, a na wspomnienie o nich strach padał nawet w Qasyran.

W roku 920 niemalże udało się przeprowadzić zamach na władczynię Imperium Qa, Neyestecae, niestety nieudany zakończył się serią okrutnych represji, którym poddano ludność Styrii. W odwecie za to kilka lat później zamachowcy wysadzili w powietrze piramidę głównej świątyni Qa w Styrgradzie, ceną za to było wyburzenie przez Qa większości styryjskiej stolicy i wygnanie mieszkańców. Po trzech dekadach niewoli sytuacja w Styrii była coraz bardziej dramatyczna...


Przetrwanie i odrodzenie


W roku 915, w wyniku straszliwej klęski wojennej Styria ostatecznie straciła niepodległość. W wojnie zniszczona została styryjska armia, w wyniku okupacji przez Qa uległa degradacji gospodarka i kultura, zdziesiątkowana została ludność. Był jednak jeden czynnik, który Styria ocaliła, a który swoimi działaniami ostatecznie doprowadził do zjednoczenia i odrodzenia całej Północy. Był to styryjski wywiad, SSW. Dzięki działaniom wywiadu powstał Sztab Konspiracji Północy, tajny organizm polityczno-wywiadowczy, którego emisariusze zjednoczyli Północ w walce o wolność, doprowadzając do wybuchu postania we Wschodniej Wergundii, a następnie na całej północy.


II Wojna o Północ


Wraz z wybuchem wojny granicę przekroczyły szkolone w Laro tercje, w kraju ruszyły do walki oddziały partyzanckie, styryjski wywiad na wszystkich frontach podjął działania wspierające całą walczącą Północ. Precyzyjne uderzenia Czarnej Tercji dały się potężnie we znaki przeciwnikowi - pod koniec lata udany zamach w Monta Argenta pozbawił życia przywódczynię państwa Qa,W Styrii ze względu na warunki nie było możliwe sformowanie regularnej armii, więc wykorzystując możliwości Styria przystąpiła do koordynacji działań partyzanckich na całym swoim rozległym terenie. Oprócz tego na bazie badań nad tzw. Wirusem Zapołudnia stworzono formację, będącą odpowiedzią na qasyrańskich Nieśmiertelnych. Czarna Tercja cechowała się niezwykłą sprawnością fizyczną i stopniem regeneracji organizmu, doskonale wyszkolonych żołnierzy wysyłano następnie na najtrudniejsze, karkołomne misje, realizując precyzyjne uderzenia na zapleczu wroga.

Odrodzenie 935 r.


II Wojna o Północ rozpoczęła się w wergundzkim Silberburgu, gdzie żołnierze Czarnej Tercji dostarczyli dane do stworzenia broni przeciwko Nieśmiertelnym. Równocześnie na teren samej Styrii weszli żołnierze Tercji Kalidoryjskiej, szkolonej w Laro i przygotowanej do walki formacji, mającej być zalążkiem odradzającej się styryjskiej pertamy (armii).

Kolejnym punktem desantu oddziałów Czarnej Tercji było miasto Gereja, gdzie powoli zaczął się proces odradzania państwa. Stamtąd przeprowadzono wstępne uderzenie, które pozwoliło wyzwolić część Styrgradu i zająć przeprawę na Loranis. Całą energię styryjskie dowództwo włożyło w postawienie na nogi oddziałów partyzanckich w kraju, aby spowolnić marsz wielkiej armii Zapołudnia, Utzyao, której pół miliona wojowników zmierzało na północ.

Drugim priorytetem działań były precyzyjnie wycelowane uderzenia żołnierzy Czarnej Tercji – pod koniec lata udany zamach w Monta Argenta pozbawił życia przywódczynię państwa Qa, szamankę Neyestecae, zimą zlikwidowano jej przypuszczalnego następcę, głównodowodzącego wojsk Zapołudnia, Seitiriego.

Tym, co najbardziej jednak podniosło ducha Styryjczyków, było odbicie Styrgradu. Miasto, zniszczone, ze zdziesiątkowaną ludnością, ale wciąż walczące, wydarto z rąk Qa, ponosząc przy tym wielkie straty. 14 listopada 936 do stolicy wkroczyły wspólnie wojska wergundzkie i styryjskie. Nie był to jeszcze jednak koniec zmagań.

Styria, mimo wycieńczenia Czasem Ciemności i utraty 1/4 ludności, stanęła do zażartej walki o swoją wolność i godność. Za desperacko pożyczane pieniądze wyposażani byli ochotnicy, tłumnie ciągnący pod sztandary nowo zakładanych tercji. Idąca z Zapołudnia armia Qasyranu zatrzymała się na rzece Loranis, po czym przystąpiła do oblężenia Styrgradu. Miasto obroniły dwa wergundzkie tymeny, kilka styryjskich tercji i sojusznicy z innych krajów. Cała bitwa zaangażowała niemal pół miliona walczących… Ostatecznie po bitwie o Akwirgran wergundzka pomoc dla Styrgradu przechyliła szalę i po zawarciu Traktatu Vistanijskiego wojska Qasyran ustąpiły spod Styrgradu.


Czas powojenny


Ze wszystkich krajów Północy żaden nie ucierpiał jak Styria. Księstwo zostało spustoszone przez ludobójstwa popełniane przez Qa, grabieże i czystą, bezmyślną destrukcję której celem było złamanie ducha Styryjczyków. Lecz naród bogini nadziei nie poddaje się łatwo i Styria kontynuowała walkę, jednak jej los stanął pod znakiem zapytania wraz z groźbą oblężenia Akwirgranu, które zmusiłoby Wergundów do wycofania swych sił. Do tego jednak nie doszło. Mimo to pozycja Styrii na negocjacjach pokojowych była niezwykle słaba, zaś w początkowych rozmowach rozważano oddanie Styrgradu w ręce Qa. Szale obróciły się w raz z ofertą cesarza Elidisa, wybrańca bogini Tavar, który zrzekł się korony by wzmocnić pozycję Północy. Konsolidacja nacisków ze strony reszty Państw Północy pozwoliła Styrii odzyskać niemal całe utracone tereny, poświęcając jedynie drobny, niezamieszkały fragment południa.

Cudowne, niemal przeczące logice odrodzenie kraju sygnowało czas wielkiego wysiłku i odbudowy, jednak Styria nie była sama. Wojna zmieniał Federację, dawnego wroga w wiecznego brata broni, Księstwo Laro oficjalnie weszło w skład Sojuszu Państw Północy stając po stronie Styrii, zaś z Cesarstwem Świtu Księstwo łączyła mistyczna więź poprzez boginię Tavar uratowaną przez elfy. Dla Styrii nastał nowy świt, pełen pracy i trudu, lecz nic co cenne nie przychodziło łatwo.

Wojna o wolność


Styria podjęła wojnę o wyzwolenie swojej ziemi, ale jej żołnierze uczestniczyli w walkach na niemal każdym froncie.

  • Visnohora – wtargnięcie oddziału specjalnego wewnątrz niezdobytej fortecy i zamordowanie głównodowodzącego Qasyran, Seitiriego, pozbawiło Qa dowództwa już u progu wojny
  • Kocioł pod Erwick - skomplikowana bitwa na pograniczu Styrii i Wergundii, trwająca od jesieni 935 do wiosny 937 r. Ostatecznie siły wergundzko-laryjsko-styryjskie pokonały opór armii Qasyran, kosztem niemal całkowitego zniszczenia miasta Perbatasan.
  • Styrgrad - walki o stolicę Styrii zaczęły się jeszcze jesienią 935 r., kiedy w rejonie sąsiedniego miasta Gereja siły styryjskie rozpoczęły budowanie regularnych oddziałow. Miasto zostało zdobyte przez powstańców i regularne siły styryjskie 14 listopada 936 roku.
  • Przełęcz Cor - żołnierze Czarnych Diabłów przyczynili się do otwarcia przejścia w stronę Terali i późniejszego zdobycia Arden
  • ruiny Birki – desant na terenie ruin zniszczonego miasta pozwolił zdobyć plany techniczne bomb minerałowych, dzięki czemu możliwe stało się ich unieszkodliwianie.



Po wybuchu powstania 935 wojna gwałtownie objęła wszystkie kraje i w przeciągu kilku miesięcy sprowadziła północne armie Qa do defensywy, skazanej na klęskę. Mając świadomość, że wojna pochłonie gigantyczne środki, na konferencji w Srebrnej Rzece Qa zaproponowali kompromis, który okazał się ie do przyjęcia dla Północy. W efekcie półmilionowa armia Utzyao („armia wewnętrzna”)ruszyła na północ. Podzielona została na trzy brygady wedle plemion Qasyran, które w nich przeważały - Cuauchtli (Orła), Tecuixin (aligatora) i Cuitlachtli (Wilka). Droga na północ – kilka tysięcy kilometrów – potrwała z przerwami ponad rok. Aby opóźnić armię, Talsoi poświęcili swoją flotę w Czarnym Szkwale, styryjscy partyzanci wysadzili każdy most na Loraniss, a wergundzcy paladyni zamienili wybrzeże w ufortyfikowaną linię umocnień. Ale Utzyao w końcu dotarli.


Styrgrad


Brygada Krokodyla (Tecuixin) dotarła pod Styrgrad w liczbie 260 tys., przez wiele miesięcy szykując gigantyczną przeprawę na tratwach i łodziach. Na drugim brzegu do obrony miasta szykowało się ponad 100 tys, styryjskich ochotników (w większości bardzo słabo uzbrojonych), a także ponad 80 tys. wojowników trzech wergundzkich tymenów, z samym księciem Severo na czele. Pomimo wielkich ofiar w ludziach desant przeszedł. Do wojsk oblegających dołączyło 50 tys. doskonałych wojowników z Aenthil i jednostki sprzymierzone goblinów. Obrońców wsparły elfy podziemne pod dowództwem Mei’Aran Tlais’Orthogok. Siły stanęły w równowadze – przewagę liczebną (300 tys. vs 200 tys.) atakujących skutecznie niwelowały potężne mury fortecy Strygradu oraz doskonały system tuneli kontrminerskich pod miastem. Oblężenie Styrgradu trwało ponad rok.

Losy Styrgradu uzależnione były od obecności tam wergundzkich tymenów, dlatego los styryjskiej stolicy zawisł na włosku wraz bitwą o Akwirgran. Dopiero po odstąpieniu sił Qa z Wergundii na pomoc oblężonemu miastu ruszył wergundzki V tymen oraz styryjska partyzantka i oddziały z Larionu. Tymczasem armia oblegająca miasto została osłabiona oddelegowaniem części armii do Talsoi i próbą ataku na Telfambę. Pojawiła się nawet szansa przerwania oblężenia.


Światło wolności


Sytuacja Styrii u progu negocjacji pokojowych nie prezentowała się dobrze i sojusznicy byli gotowi kontynuować obronę stolicy za wszelką cenę. Jednak w efekcie kilku mniejszych zwycięstw wojsk Sojuszu, w trakcie pertraktacji Zapołudnie zgodziło się wycofać wojska daleko na południe aż za linię Hawren-Perdagan- Kavelia. Styria, której groziło niemalże unicestwienie, niespodziewanie odzyskała większość terenów państwa. Tym samym Traktat Vistanijski potwierdził istnienie państwa, którego egzystencja stała pod znakiem zapytania, przywracając jej niemalże granice sprzed inwazji Zapołudnia.


Sojusz Leth Caer ze styryjską boginią Tavar


Ocaleni przed pogromem bogowie północy schronili się na ziemi, Tavar znalazła schronienie w elfickiej enklawie potężnie ufortyfikowanej magią. Ironią losu było, że pokolenie wcześnie utworzyły ją elfy, uciekające ze zniszczonego przez Styrię Aenthil. Dzieło wielkiego pojednania dopełnił, w każdym razie póki co, władca Caer i jeden z zabójców Neyestecae, cesarz Elidis, przyjmując dar i stając się wybrańcem bogini. Zaowocowało to silnym sojuszem Caer ze Styrią i wzmocnieniem elfiej enklawy. Podczas negocjacji Traktatu Vistanijskiego cesarz Leth Caer, Elidis, zdecydował się na abdykację z urzędu, aby wzmocnić pozycję Północy. Dzięki niemu udało się uzgodnić granicę Styrii daleko na południu, na linii Havren, podczas gdy początkowo rozmawiano w ogóle o odebraniu jej Styrgradu. Cesarz Elidis odmówił propozycji postawienia w Styrgradzie pomnika jego osoby ("pomniki stawia się martwym"), został natomiast oficjalnie uznany Zaprzysiężonym i honorowym obywatelem Styrgradu.


Wergundowie – Braterstwo broni


Niegdyś wrogowie, żołnierze wergundzcy od samego początku wojny walczyli ze Styryjczyjami ramię w ramię na ziemi styryjskiej. W bitwach pod Erwick, w obronie Gerei, w obronie Styrgradu poległo kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy tymenów. Oba kraje zacieśniły relacje, podpisując kolejne układy o wspólnej obronie w razie kolejnej agresji Qasyran. Na mocy układu sojuszniczego na granicy z Qasyran stanęły fortyfikacje obsadzone przez wojska wergundzko-styryjskie, Styria oddała także Wergundii w dzierżawę wieczystą miasto i port Hawren. Między Styryjczykami i Wergundami powstała szczególna relacja na poziomie międzyludzkim, podtrzymywana przez ponad 200 tysięcy weteranów walk o Styrgrad i innych bitew. Podczas odbudowy stolicy na głównym placu Odearetty, dzielnicy książęcej, stanął obelisk z wyrytym symbolem tarczy i miecza, oraz wergundzką Falą Sankary. Obelisk opisano tekstem, który także, podpisany przez Radę Regencyjną, wysłany został do Wergundzkiej Rady Książęcej z prośbą o publiczne ogłoszenie.
Zwyciężyliśmy, Styrgrad ocalał, Styria ocalała. Osłaniana wergundzką tarczą.
Na poziomie międzypaństwowym, na poziomie mistycznym i boskim, ale nade wszystko na poziomie zwyczajnie ludzkim składamy podziękowanie i wyrazy wdzięczności państwu Federacji Wergundzkiej, ale także z osobna, każdemu z żołnierzy, którzy walczyli w obronie naszego kraju, a nade wszystko każdej z rodzin żołnierzy, którzy za wolność Styrii oddali życie, od Erwick , przez wszystkie bitwy i potyczki, przez rok oblężenia Styrgradu, aż do dzisiaj. Nie ma ceny za Wasz dar. Nie odda tego żaden marmur pomnika, choć one powstaną. Zaden płomień znicza, choć one zapłoną. Żadna pieśń pochwalna czy żałobna, choć one zabrzmią. Wasza krew wsiąkła w ziemię styryjską i przyniesie owoce wieczystej pamięci, która niech będzie kamieniem węgielnym, na którym odbudujemy nasz kraj.
Bogini pamiętać będzie zawsze i my, wierni jej imieniu, nigdy nie zapomnimy.


Odbudowa


Zawarcie pokoju zastało Styrię zrujnowaną i zniszczoną. Długoletnia wojna, a wcześniej okupacja wiążąca się z ludobójstwem i całkowitą grabieżą wszystkiego, co dało się rozgrabić, zamieniła Styrię w kraj gruzów i mogił. W najgorszym stanie był Styrgrad i Perbatasan, zniszczone niemal do fundamentów. Naród ten powstał jednak z wygnańców, ludzi, którzy wiedzą, co znaczy zaczynać z niczego. Jeszcze zanim wojska Qasyran opuściły tereny Styrii, rozpoczęto odbudowę. Zgromadzone wielotysięczne oddziały wojskowe wykorzystano do prac przy odgruzowywaniu, ale także przy powiększaniu areału pól uprawnych, gdyż krajowi groziła klęska głodu. Prawie niezniszczone wyszły z wojny kopalnie Kavelii, dzięki czemu wznowiono wydobycie srebra.

Dawna Rada Regencyjna przetrwała w okrojonym składzie, wielu hetmanów bowiem poległo podczas wojny. Lambert Ostin, zachowując część władzy naczelnika państwa, ponownie powołał w jej skład hetmanów Roberta Sterlinga, Kevena Bleisa, Ilarię Alcaron, Enid, Wulfryka, Khalil-chana, szefa wywiadu Oktawiana Leandrosa i arcykapłana Tiamata. W związku z pojawiającymi się informacjami o tym, że Arcyksiążę Sephres jednak żył, wstrzymano się od wyboru nowego arcyksięcia.


Sytuacja po wojnie


Styria była bodajże najbardziej dotkniętym przez wojnę krajem. Utraciła połowę terytorium i około 15% populacji, reszta była zniszczona i wypalona. Jednak niemal natychmiast po wycofaniu się Qa spod Styrgradu rozpoczęto odbudowę miasta i porządkowanie tego, co zostało, z czego najbardziej palącą sprawą było pogrzebanie wielu tysięcy zabitych w oblężeniu i uporządkowanie setek mogił powojennych.

Zdecydowano o odbudowie głównych węzłów cywilizacyjnych, największych miast i przepraw przez Loranis. , w przypadku mniejszych miast w wielu przypadkach zdecydowano, że budowa nowych osad będzie mniej pracochłonna niż odbudowa ruin.

Na południe od rzeki rozpoczęto wielką akcję osadniczą. Działki ziemi były przydzielane za darmo lub za symboliczną opłatą, warunkiem było podpisanie umowy z państwem styryjskim. Umowa zakładała, że obowiązkiem osadników jest stworzenie w określonym czasie określonej ilości budynków, wykarczowanie lasu pod pola uprawne, hodowlę lub też rozwój rzemieślniczy. Kościół Jedynej aktywnie wspierał odbudowę kraju wielką akcją charytatywną. Sierocińce, szpitale, domy opieki oraz świątynie powstawały masowo, w większości pracą ochotników. Kilka lat po wojnie największe miasta wciąż stanowiły w większości sterty gruzów. Odbudowa przebiegała powoli, a ruiny nie zapewniały wystarczającej ilości żywności. Większość społeczeństwa była przeraźliwie biedna, tym niemniej ogólne morale nie było złe.


System władzy


Wkrótce po wojnie ogłoszone zostały wieści, przyniesione przez Elidisa Caerntoha, o śmierci arcyksięcia Sephresa. Ci, którzy go znali, wiedzieli, że po tysiącach lat dla starego dziedzica to mogła być wręcz ulga, tym niemniej ostatnie lata życia minęły mu w niewoli i udręczeniu. Styria stanęła przed dylematem wyboru władcy, albo wręcz formy władzy. Ciałem decyzyjnym była rządząca de facto od dawna Rada Regencyjna, ale jej obrady, ogłaszane publicznie, były obserwowane i oceniane przez ulicę. Zdecydowano ostatecznie, że nie ma nikogo, kto mógłby zastąpić kogoś o takim duchu jak Sephers, a jedynym kogo Styryjczycy chcieliby widzieć na swoim tronie, jest sama Tavar. W ten sposób Styria realnie stała się teokracją. W imieniu bogini władzę miała sprawować nadal Rada Regencyjna. W jej skład wchodzi wszyscy hetmani, a więc Lambert Ostin jako naczelny dowódca armii, hetmani każdej z tercji – Robert Sterling, Kerven Bleis, Ilaria Alcaron, hetman wywiadu Oktawian Leandros, komandor główny Czarnej Tercji, starożytni, którzy przeżyli wojnę, Enid, Wulfryk, Khalid, arcykapłani Inubis i Tiamat, a także uznany za nieformalnego przywódcę społeczności ulundo khor'zighira Ethelen Tau. Rada utrzymała zatem bezpośrednią kontrolę nad trzema filarami państwa – armią, wywiadem i kościołem. Radzie z kolei podporządkowano sekretarzy, odpowiadających za określone sfery działania państwa, skarb, prawo, rolnictwo i pozostałe. Decyzja o intronizacji Tavar została przyjęta entuzjastycznie przez styryjską ulicę.


Granica z Qa


Zgodnie z traktatem z Federacją Wergundzką południowa granica kraju została obsadzona częściowo przez wergundzkie tymeny, a częściowo styryjskie tercje. Wzdłuż granicy rozpoczęto budowę szeregu umocnień, które w planach wkrótce miały stać się nowoczesnymi fortyfikacjami, chwilowo jednak w wielu miejscach były to niewielkie drewniane i ziemne forty, stanowiące jednocześnie na Nowych Ziemiach centra władzy i styryjskiego prawa. W obrębie armii utworzono nową formację - Straż Pogranicza - wyspecjalizowaną do zadań rozpoznawczych i patrolowych na granicy. Ta swoista Straż Pogranicza otrzymała także częściowo uprawnienia stróżów prawa, pod ich pieczą znajdował się system gońców pocztowych, a podstawowym zadaniem stało się zapewnienie porządku i bezpieczeństwa styryjskim mieszkańcom pogranicza.


Kavelia


Wkrótce po wojnie i odkryciach związanych z siatką geomantyczną na rynkach gwałtownie wzrosła cena metali aktywnych magicznie oraz kamieni szlachetnych. To były doskonałe wiadomości dla regionu Kavelii. Leżąca u podnóża gór Larion kraina jeszcze przed wojną była kwitnącym ośrodkiem górnictwa metali. Gdy tylko pojawiła się koniunktura, wartość działek w Kavelii gwałtownie wzrosła. Pojawili się inwestorzy ze Styrii i spoza niej. W przeciągu roku ilość odwiertów poszukiwawczych wzrosła o ponad 1000%, a liczba czynnych kopalń o 150%, przekraczając stan sprzed inwazji Qa. Styria wsparła inwestycje w regionie zwolnieniami podatkowymi, sytuacja nie była jednak łatwa. Podobnie jak całe Nowe Ziemie, czyli południe obecnej Styrii, tak i Kavelia, były dzikie i niezorganizowane, kwitła przestępczość, a życie osadników było trudne.

Boom w Kavelii w 940 r. stał się jednym z kół zamachowych styryjskiej gospodarki. W regionie ruszyły pełną parą inwestycje górnicze, znajdując zbyt na błyskawicznie rozrastającym się rynku nowoczesnej magii. Ta ostatnia stała się zresztą drugim z kolei fundamentem odbudowy zrujnowanego kraju. Po zmianie struktury Kompanii Nowej Magii Styria podpisała z kompanią umowę o dzierżawę Węzła Kotalaud, dzięki czemu na przestrzeni kolejnych dwóch lat miasto rozrosło się w nowoczesną metropolię. Nowoczesna magia została także użyta do odbudowy Styrgradu i trzebienia puszczy, w której rozpoczęto akcję osadniczą.

Styria zaangażowała się także we współpracę z Felnorem, sprzedając tam zboże i sadzonki. Na wyspy wyjechali licznie specjaliści, ale także zwykli rolnicy, oferując wyjałowionej ziemi swoje umiejętności. Wielu z nich po kilku latach wróciło do Styrii z olbrzymimi pieniędzmi.

Kavelia, Felnor oraz Kompania Nowej Magii generowały nową klasę ludności - nowoczesnych magnatów, ludzi, którzy na udanych inwestycjach dorobili się gigantycznych majątków. Byli oni bardzo często elementem wspomagającym rozwój kraju, w majątkach Marco da Cardanii czy Enrique Nuneza znajdywało zatrudnienie tysiące Styryjczyków, magnaci inwestowali w wynalazki i nowe rozwiązania, wspomagając skarb wysokimi podatkami.

Powojenne życie w Styrii nie było łatwe, ludność wciąż zmagała się z ciężarem odbudowy, jednak z roku na rok pojawiało się coraz więcej perspektyw i możliwości rozwoju. To odbijało się w nastrojach mieszkańców, wśród których zapanował swoisty entuzjazm i optymizm. W roku 943 stopa przyrostu naturalnego w kraju przekroczyła 2%.

W obliczu kryzysu wokół Visnohory Styria wyraźnie stanęła po stronie Wergundii, jednak wraz z Ofirem, Aenthil oraz Larionem prowadziła intensywne wysiłki dyplomatyczne na rzecz pokojowego rozstrzygnięcia - zwłaszcza na rzecz powstrzymania wojny wergundzko- tryntyjskiej.

W prowincji Kelahiran stworzona została enklawa ulundo, gdzie nadal pracowano nad rytuałem Narodzin. Kelahiran posiadało zbudowane stałe połączenie z felnoryjska wyspą Sakkarą, gdzie odkryto obszar wpływu Tavar, nietknięty dotychczas przemianą, wraz z ulundo, które dopiero teraz zyskały łączność z boginią. Było to miejsce unikatowe dla ulundo, o niesłychanej energii, nigdy nie skażone wpływem Swarta-Szakala i felnoryjskiej magii. Dla styryjskich ulundo stało się miejscem pielgrzymek, swoistą świątynią i sanktuarium, jednocząc i wzmacniając ich społeczność.


Czas zamętu


W latach 942-950 seria katastrof naturalnych zahamowała zapowiadający się nieźle rozwój kraju. W 945 roku w efekcie potężnych, niespotykanych dotychczas w tej skali, opadów, wylała rzeka Loranis, zalewając rozległe tereny pól uprawnych oraz miasto Perdagan, stolicę dystryktu o tej samej nazwie.

Rok później, wiosną, po niesłychanie śnieżnej zimie, topniejące czapy śnieżne i zatory lodowe spowodowały serię powodzi wzdłuż Yro, przede wszystkim w Kalidorei i Kavelii. Jeszcze w tym samym roku potężne trzęsienie ziemi spowodowało duże straty w dystrykcie Kavelii, w rozwijającym się tam przemyśle wydobywczym.


Decentralizacja kraju


Rządząca Styrią Rada Regencyjna od 945 roku nie miała już w składzie swoich założycieli - tych, których nazywano Towarzyszami Sefresa, styryjskich nieumarłych. Ostatni z nich, Enid, Wulfryk i Khalil, wycofali się z życia publicznego, wybierając rolę doradców, pustelników, lub też jak Inubis - rolę mędrca kościoła Jedynej. Zwierzchnikiem Rady pozostawał Lambert Ostin, devi terphilin bogini i najwyższy dowódca styryjskich tercjos, a poza nim w jej skład wchodzili przywódcy Kościoła Jedynej oraz dowódcy każdej z tercji (w tym okresie Styria dysponowała sześcioma tercjami - tercją kalidorejską, gerejską, styrgradzką, południową i czarną oraz Frontierą, czyli tercją pograniczną), a także gubernatorzy dystryktów (ośmiu) oraz przywódcy mniejszości ulundo.


Zmiany ustrojowe – w kierunku republiki


Specyficzna sytuacja Styrii powodowała, że władza centralna stopniowo zaczynała pełnić głównie rolę instytucji spinającej poszczególne dystrykty, każda zaś prowincja radziła sobie na własnym obszarze coraz bardziej niezależnie, najczęściej w oparciu o fundusze potentatów finansowych.
Dystrykty:

  • stołeczny dystrykt Styrgradu - obejmował stolicę i jej trzy miasta-satelity (Mesin, Cordaverę i Trewlę).
  • dystrykt Gereji - miasto-twierdza Gereja oraz źródła Loranis aż do granicy z Wergundią. Gospodarka nakierowana na handel wzdłuż rzeki.
  • dystrykt górski Kotalaud - gospodarka oparta przede wszystkim o węzeł geomantyczny, wspomagający przemysł wydobywczy i nowe technologie magiczne.
  • dystrykt nadmorski Hawren - wybrzeże Styrii, gospodarczo nakierowane na rybołówstwo, handel (głównie eksport z regionu Kotalaud) przez (dzierżawiony przez Wergundię) port Hawren i rozwój przemysłu stoczniowego.
  • enklawa Kelahiran - autonomiczny obszar administrowany przez ulundo. Region dawnego “serca” Alta Tavar, najbardziej zniekształcony jej działalnością.
  • dystrykt Perdaganu i dolnej Loranis - leśny region, skupiony na handlu wzdłuż Loranis.
  • dystrykt górniczy Kavelii - obszar podgórski bogaty w niemal wszelkie naturalne złoża mineralne, oprócz atexatli.
  • dystrykt górski Kalidorei - silnie ufortyfikowany rejon obejmujący dawny laryjski system umocnień.
  • dystrykt rolniczy Perbatasanu - wyżyna tzw. korytarza Erwick, rekultywowana z pomocą eaformatora po niszczycielskich skutkach jednej z największych bitew Wojny o Północ.


Zadłużone po uszy i przygniecione rozlicznymi problemami państwo styryjskie zostało zmuszone do scedowania części uprawnień na lokalne władze. Od 945 roku gubernatorzy dystryktów zyskali możliwość samodzielnego stanowienia części praw ekonomicznych i karnych niższego szczebla, zyskali także niemal całkowitą kontrolę nad systemem podatkowym, mając jedynie obowiązek odprowadzania podatku centralnego do Styrgradu. Dystrykty mogły samodzielnie decydować o inwestycjach oraz pożyczkach na nie, dzięki czemu do 950 r. na całym terytorium Styrii zamontowano dziesięć rdzeni minerałowych oraz eaformator (na węźle Kotalaud, dzierżawionym przez Kompanię Nowej Magii).

W 945 r. po głośnym wystąpieniu przed Radą, nieformalny wówczas przywódca ulundo, khor’zighira Teire’de, uzyskał dla Kelahiran status autonomicznej enklawy z prawem stanowienia własnej tercji do liczebności 2 tysięcy. W odpowiedzi pozostałe dystrykty zażądały analogicznych praw. Po serii buntów społecznych Rada zdecydowała się wprowadzić nowy organ polityczny - parlament wzorowany na ofirskich senatach. W jego skład mieli wejść przedstawiciele wszystkich dystryktów na określonych warunkach, w liczbie proporcjonalnej do liczby ludności dystryktu. Parlament, nazwany Corte (“dwór”) mógł przedstawiać Radzie Regencyjnej projekty praw i zyskał głos niemal jej równy.

W wyniku trwającej wojny domowej i serii katastrof naturalnych w sąsiedniej Wergundii dystrykty Gereji i Perbatasanu przyjęły olbrzymie liczby uchodźców wojennych, co dodatkowo skomplikowało sytuację. Uchodźcy stanowili obciążenie, ale także byli tanią siłą roboczą, która znacząco przyspieszała rozwój gospodarczy regionów.


Rekonkwista Piramidy na Felnorze


Od czasu wynurzenia wysp Felnorskich stały się one jednym z głównych kierunków polityki styryjskiej. Miało to wiele przyczyn - począwszy od Sakkary, ostatniej enklawy nieprzemienionej mocy Tavar (Turkusowa Kopuła skutecznie zatrzymywała wszelką energię), aż po kwestię monitorowania zagrożenia ze strony eskhara, których wyznawcami byli Felnorczycy. Katalizatorem wydarzeń była diametralna zmiana świadomości Felnorczyków po ujawnieniu wiedzy na temat praprzyczyny zatopienia Felnoru i roli samego Swarta - Szakala w tym wydarzeniu. Od dawna niektórzy Felnorczycy podejrzewali, że zdradziecki bóg wykorzystał jedynie Felnor do swoich celów, skazując na zagładę całą starożytną cywilizację. Oczywistą reakcją na przywiezione z Dormenos informacje był gniew i wściekłość wyspiarskich elfów. Równie oczywista stała się konieczność wyzwolenia spod wpływów podległych Szakalowi demonów.

Szukając sprzymierzeńców w tej walce Felnorczycy zdecydowali się na współpracę ze Styrią, a pomostem, łączącym Felnor z kontynentalnym sojusznikiem, stała się wyspa Sakkara. Tam, jesienią 944 roku, oba kraje zawarły porozumienie, dotyczące działań w mistycznej felnorskiej Piramidzie. Szczegóły układu nie zostały ujawnione szerokiej opinii publicznej, powszechnie wiadome było jedynie, iż Felnor zgadza się, że wyspa Sakkara pozostanie niezależnym terytorium z bezpośrednim połączeniem portalowym ze Styrią, a Styria udostępni siły Czarnej Tercji oraz swoich inkwizytorów i Szkarłatnych Paladynów do walki w odbiciu Piramidy spod władzy eskhara. Nie obyło się także bez uzyskania wsparcia bóstw, przede wszystkim Tavar oraz Vellosury - ta ostatnia zgodziła się objąć Felnor swoją szczególną opieką.

Wielka kampania w Piramidzie rozpoczęła się w dzień przesilenia zimowego, trwała sześć miesięcy. Jej skutkiem były wielkie zmiany jakie nastąpiły na Felnorze, ich szczegóły znali tak naprawdę tylko wtajemniczeni, cały świat za to usłyszał o tym, że władca Felnoru, Nefrek, został koronowany starożytnymi insygniami dawnych faraonów. Był to pierwszy od tysiącleci władca, który nie był estjeret (kapłanem-wiedzącym), nie był powiązany z mocą Pustki. Rozpoczął on rytuał Drogi, wstępując po stopniach Piramidy, jako raz pierwszy od tysiącleci. Uświęcona uroczystość otwarcia Złotych Wrót odbiła się szerokim echem na całym świecie - podobnie, jak słowa Nefreka: “Dopiero dziś Felnor prawdziwie wstaje z martwych”.

W trakcie owej uroczystości Styria przekazała w darze dla Felnoru artefakty - Wodę Życia z Pahoro oraz Dar Życia Ei (czasem zwany też “Błogosławieństwem”, nie wiadomo, czym dokładnie on jest, w tym wypadku przyjął formę fiolki z cieczą).

Akt ten spowodował pogłębienie konfliktu Styrii z częścią Inkwizycji, związaną z kowenami druidzkimi i kultem Ei. Druidzi ogłosili, że Dar został wydarty oszustwem, podobnie jak w przypadku sprawy narodzin ulundo, a Ea nigdy nie uznała Felnoru za oczyszczony, w jej oczach wciąż pozostaje abominacją. To zrodziło liczne dywagacje co do tego, co właściwie stało się w Piramidzie.
Ponad rok po zakończeniu wojny o Piramidę na Felnorze narodziło się pierwsze elfickie dziecko.


Powstanie niewolnicze i kontekst styryjski


Wzrost wydobycia atexatli na Zapołudniu wiązał się ze wzrostem wyzysku tysięcy niewolników i robotników, w olbrzymim procencie ludzi uprowadzonych z Północy w okresie Wojen o Północ, jeńców i więźniów. Największe ośrodki górnicze Zapołudnia mieściły się na terenie gór Dragevig, Sowiogórza (Imperium) i gór Diablich (Unia). Na obu tych obszarach, w tym samym niemal czasie, czyli wiosną 947 roku, wybuchło powstanie niewolnicze.



Za jego przywódcę uznawano tajemniczą, właściwie legendarną postać, nazywaną Khor’M. Miał to być ulundo khor’gona (kamienny), pojmany w niewolę w czasie wojny o Północ, który zbiegł i w lasach Sowiogórza zorganizował siatkę przerzutową, pomagającą zbiegłym niewolnikom w ucieczce poza granice Qasyran, do Styrii, Larionu lub Leth Caer. Z czasem, siatka ta miała objąć cały obszar Zapołudnia, a Khor’M był obwiniany za liczne zabójstwa latyfundystów i urzędników qasyrańskich oraz akty terroru wobec posiadaczy niewolników. Powstanie w przeciągu miesiąca zgromadziło ponad 10 tysięcy zbiegłych niewolników, z których mniej niż połowa stanowiła siłę bojową. Początkowo celem powstańców było zebranie możliwie wielu zbiegów i ewakuacja do, najbliższej
Sowiogórzu, granicy laryjskiej. Plan ten jednak został zablokowany przez błyskawiczną reakcję armii miasta Tecuani wraz z przysłanymi z Qatzeran posiłkami. Qa nie dopuścili do połączenia się obydwu ognisk buntu, powstańcy zostali rozbici w bitwach pod Oateni (Sowiogórze) i u źródeł Yro. Powstańcy, którym udało się ujść z rąk sił qasyrańskich, skierowali się przez góry Dragevig w kierunku równiny Asolellat i granicy styryjskiej.



Ponieważ powstanie wybuchło równocześnie z rewoltą Theonasa w Ofirze, za tę podejrzaną synchronizację obwiniano działanie styryjskiej SSW. Qasyran i Ofir na kongresie Wolnych Narodów oficjalnie oskarżyły Styrię o próby ingerencji w wewnętrzne sprawy innych krajów, nie przedstawiono jednak żadnych dowodów.

Styria odpowiedziała oficjalnym oświadczeniem, w którym poparła dyplomatycznie wszelkie działania niesłusznie uwięzionych dla odzyskania wolności, jednak zaprzeczyła, jakoby miała inspirować i sponsorować powstania.

Sprawy reakcji styryjskiej Frontiery, której oddziały przekraczały granicę, aby ewakuować do Styrii możliwie wielu powstańców, zakończyły się oficjalnym i formalnym ukaraniem dowódców, tym niemniej powszechnie było wiadome, że kara była na pokaz, a nieoficjalne wielu żołnierzom frontiery nadano odznaczenia.


Konflikt z kowenami


Nie były to jedyne międzynarodowe problemy Styrii. Z powodu wsparcia, jakiego udzieliła Felnorowi, ale także z powodu odrodzenia społeczności ulundo, ostre wystąpienia przeciwko niej wystosowywali druidzi i kapłani Ei, w tym aenthilscy taure’yaro, oskarżając o wspieranie przeciwnych naturze świata abominacji. Przyniosło to dalsze zgrzyty wewnątrz Inkwizycji (Trzech przeciwko Szakalowi), a ostatecznie doprowadziło do wydania dekretu Rady Regencyjnej, zabraniającego druidom i taure’yaro wstępu na ziemie styryjskie.

Śmierć Bogini


Rok 950 był 82 rokiem istnienia państwa styryjskiego. W przeciągu tego czasu Styria bywała zwycięska (jak w Ofirze w 870 r) i pokonana, jak w czasie Wielkiej Wojny (rok 900), a nawet podbita i zniszczona (jak przez 30 lat Czasu Ciemności od 905 do 935 roku). Rok 950 okazał się jednak bodaj najtragiczniejszym w jej historii. W tym roku umarła bowiem stworzycielka i matka Styrii. Bogini Tavar. Niesposób opisać szoku i rozpaczy, jaki wiązał się z owym wydarzeniem. Bogini ocaliła świat, poświęcając samą siebie, przyjmując materialną postać w świecie śmiertelnym. Gdy do Styrgradu przybyli ocalali świadkowie Ofiary, zastali miasto w żałobie i chaosie, prócz bogini bowiem odeszli także styryjscy nieumarli, w tym od lat stojący na czele kraju Lambert Ostin. Przez pierwsze tygodnie powołano do gotowości wszystkie tercje, aby zapanować nad tą sytuacją. Do stolicy przybywały bowiem tysiące Styryjczyków, niepewnych dalszego losu, ale złaknionych wsparcia wspólnoty.

Dopiero w połowie sierpnia zwołano Corte (parlament) oraz to, co zostało z Rady Regencyjnej. Obrady były odbiciem nastrojów ulicy, a ich decyzje zostały przyjęte przez powszechną aklamację. Zdecydowano, że Styria nie będzie miała nigdy innego władcy i innego bóstwa, niż Tavar, nikt bowiem nie jest ani godny ani zdolny jej zastąpić. Styria rządzona będzie w imieniu samej Tavar, w myśl jej idei, przez Radę Regencyjną oraz Cortezy. Wspólnota Jedynej, jak Styryjczycy zwali kult swojej bogini, nazwana została Wspólnotą Jedynej Nadziei. W tamtą straszną noc kapłani i paladyni Tavar, w tym słynne Szkarłatne Płaszcze, stracili nadprzyrodzone moce. Wspólnota jednak zdecydowała nadal oddawać cześć bogini, nieznacznie modyfikując obrzędy i rytuały.
“Straciliśmy tak wiele, ale jednego stracić nam nie wolno. W jej imię i jej dziedzictwo - nie wolno nam utracić nadziei. To jest jej testament, który towarzyszyć nam będzie po wszystkie pokolenia - jak światłość w mroku, jak iskra w ciemności. Nadzieja. Nadzieja, że ona kiedyś powróci.“
Szczególne cechy kultu Tavar wykształciły specyficzne umiejętności u jej wyznawców - nawet bez wsparcia bogini cechowała ich niezłomna wola, żelazna psychika i empatia, pozwalająca rozumieć i wpływać na psychikę innych. Wielu wyznawców odmówiło wręcz uznania faktów, odmówiło uznania ukochanej bogini za martwą. Skoro powrócili starzy bogowie, argumentowali, skoro przywrócono Wajana i Gabonę, to nie wolno porzucić nadziei, że i Ona powróci. I choć znawcy dziejów słusznie przytaczali, że tu należałoby powołać się raczej na przykład Izosa (o ironio, przez Tavar właśnie zabitego), którego nikt nigdy nie przywróci, nie zmniejszało to wiary i uporu. Z każdego zakątka kraju nadchodziły informacje o cudach bogini, o niesamowitych zdarzeniach, czynionych “bezsprzecznie” jej mocą, podsycając siłę wpływu owych sekt. Po roku 950 Styria zmieniła się całkowicie, choć pozornie niewiele form państwowych uległo przeobrażeniu. Dramat roku 950 okazał się potężnym spoiwem, jednocząc styryjski naród jak nigdy dotąd. Dotychczas Styryjczycy w swojej większości odmawiali oddawania czci bogom, nazwanym Opiekunami, teraz do tego grona dołączylo nowe bostwo panteonu, czyli Fortuna-Lokki. Jego kult został w Styrii oficjalnie zakazany pod karą śmierci. Czarna Tercja i Szkarłatni Paladyni oficjalnie zerwali także związki z Inkwizycją, oskarżając tę ostatnią o zdradę i manipulację, którą pośrednio doprowadzili do śmierci bogini. Na polu religijnym Styria poglębiła zatem izolację, gdyż jedynym bóstwem, którego kult był w Styrii aprobowany, była Velossura, uznana za “przyjaciółkę i siostrę” ich Panienki.

Wszystkie inne kłopoty, które przyniósł kryzys geomantyczny, zbladły w obliczu wielkiej narodowej tragedii. Jednak nie zniknęły. Fala energii spowodowała wybuch eaformatora Kotalaud oraz rdzeni minerałowych, skażenie minerałowe zmusiło do odcięcia wielu obszarów, zmienionych w minerałową pustynię. Wiele miesięcy minęło, nim przywrócono do działania machiny Nowej Magii, zasilające w energię największe miasta. W tej sytuacji kraj nie miał innego wyboru niż inwestycja w Nową Magię, która dawała szansę na szybkie podniesienie Styrii z ruin. Sama idea Nowej Magii miała zreszta w Styrii szerokie poparcie, w przeciwieństwie do zwolenników nurtu Sairolome, kultu Ei, druidów i szamanów. W kilku dystryktach zakazano wręcz wymienionych praktyk, a ujawnianie się z druidzką profesją groziło nie tylko karą, ale gniewem zwykłych ludzi. Idąc za ogólnym poparciem społecznym dla Nowej Magii, Styria zdecydowała o zacieśnieniu współpracy z Kompanią Nowej Magii w zakresie usuwania skutków kryzysu geomantycznego na świecie. Korzystając z doświadczeń Czarnej Tercji stworzono na jej bazie oddziały, wspomagajace działania Kompanii w strefach silnego skażenia minerałowego.