Samnia/Historia: Różnice pomiędzy wersjami

(Utworzono nową stronę "{{ZakładkiTrzy|Historia|Samnia|Etnos}}")
 
 
Linia 1: Linia 1:
 
{{ZakładkiTrzy|Historia|Samnia|Etnos}}
 
{{ZakładkiTrzy|Historia|Samnia|Etnos}}
 +
=='''Sytuacja Obecna'''==
 +
<br>Po zakończeniu podboju Pethabanu Samnijczycy mogli w pełni skupić się na projekcie eaformatorowania Assury. W 953 roku pierwsze próby zmiany słonego jeziora Khorat spełzły na niczym, jednak półtora roku później wokół zbiornika wodnego zaczęła kwitnąć oaza, a sam lud stepu zajął się budowaniem tam punktu przerzutowego dla karawan. W 955 roku na Wielkim Targu na granicy z Ofirem samnijscy handlarze sprzedali ponad pół tysiąca jeńców z kampanii wojennej w Pethabanie na samą rzecz organizowanych przez Ofirczyków igrzysk. Drugie tyle istnień trafiło do prywatnych właścicieli. Świadkowie widzieli również, jak rzeką Wedrą zostaje wysłany transport z bogactwami zrabowanymi za Pustynią. Plotki głoszą, że dar miał trafić w ręce dawnego sojusznika Samniczyków z czasów Wojen o Północ - Quasyrańczyków.
 +
<br><br>Samnia rozpoczęła też pracę nad odczarowaniem swojego wizerunku barbarzyńskiego ludu. Ambasadorzy samnijscy zaczęli pojawiać się na salonach znacznie częściej, a nawet uczeni z tego kraju na kilku kongresach naukowych przedstawili własne opracowania badawcze, co zaowocowało seriami wykładów na największych uczelniach znanego świata. Wielu studentów z bogatych rodów było oczarowanych na tyle wystąpieniami, że zapoczątkowali “modę” na kulturę orientu.
 +
<br><br>
 +
=='''Zapis historii'''==
 +
<br>
 +
===Mity i początki Samnii===
 +
<br>Mit stworzenia człowieka u Samnijczyków ma dwie wersje. Według pierwszej, starszej i powoli zapominanej, pierwsze duchy przemierzające świat, w swojej dzikiej naturze poróżniły się o sobie tylko znane powody, a ich pierwotne stado rozwiązało. Każdy odszedł w inną stronę, by dbać o swoje ziemie. Szybko okazało się, iż samotnie było to zadanie wyjątkowo mozolne, dlatego każdy duch postanowił stworzyć pomocników. I tak duch Samnii zaczerpnął garść stepowej, bogatej w metale gliny, obdarzył ją życiodajnym oddechem i po długim czasie prób i błędów, ulepił wspaniałego konia, zwierzę o dostojnej postawie, potężnych nogach, wspaniałej grzywie i mądrym spojrzeniu, które odzwierciedlało nieskończoną potrzebę wolności ducha Atta. Jednak ożywionej gliny pozostało jeszcze trochę, a duchowi szkoda było się jej pozbywać. Dlatego spędziwszy kolejne wieki, uformował kolejne stworzenie, znacznie różniące się od pierwszego tworu. Choć ustępował koniowi rozmiarem i siłą, cechowała go niezwykła wytrzymałość, a co ważniejsze, bystry umysł. Przez wspólną proweniencję z jednego źródła, koń i człowiek na stepie stanowią jedność.
 +
<br>Wedle nowszej wersji mitu, dużo nowocześniejszej i mającej odpowiedniki wśród innych kultur świta, koń jest młodszym bratem człowieka stepu. Mit ten zatraca element równości na rzecz stawiania człowieka zawsze na szczycie.
 +
<br>Historia Samnii, podobnie jak innych ludów, rozpoczyna się, kiedy spod wiecznego śniegu, topniejącego w wyniku globalnego ocieplenia, ukazała się stepowa trawa. Prawdopodobnie plemiona wędrownych łowców reniferów przybyły na północ w ślad za cofającym się lądolodem z terenów dzisiejszej pustyni Assura Makan, której nazwa wywodzi się z języka samnijskiego. Pierwotnie nomadyczne plemiona samnijskie były małe, skupiające kilka wielopokoleniowych rodzin. Ludzie żyli się z polowania i hodowli koni, bez których życie w trudnych stepowych warunkach było niemal niemożliwe. Byli samowystarczalni, wszystkie potrzebne do życia przedmioty byli w stanie wytworzyć samodzielnie w obrębie plemienia.
 +
<br>Wszystko zmieniło się, gdy z południa nadeszły ludy, wypchnięte ze swoich siedzib na południu i zachodzie, najpierw Ofiryjczycy, potem Terale, Wergundowie i Tryntyjczycy. Sąsiedztwo osiadłych, rolniczych cywilizacji stworzyło nowe możliwości dla rozbitych dotychczas koczowników. Początkowe kontakty handlowe szybko zmieniły się w zorganizowane najazdy, znacznie bardziej opłacalne niż pokojowa wymiana towarów. Łupy stanowiły nie tylko źródło wzbogacania się poszczególnych jednostek, rodów czy plemion, sprowadzani z wypraw niewolnicy stanowili liczną i niejednokrotnie fachową siłę roboczą, dzięki której powstały osady i miasta takie jak Samarkanda.
 +
<br><br><br>
 +
===Powstanie imperium===
 +
<br>Przejście od życia nomadów do rzeczywistości wojowników wymagało zorganizowania społeczeństwa, wybrania wodzów, stworzenia systemu i hierarchii władzy. W ten sposób wybiło się dziesięć wielkich plemion Samnii, wyprzedzając pozostałych pobratymców.
 +
<br><br>I tak zwołano pierwszy kurułtaj, wielki wiec plemion. Każde z dziesięciu wielkich plemion stawiło się na stokach wzgórz Arga-Zam Sun, gdzie potem powstał gród Ghar. Po raz pierwszy radzono nad tym, czy wolne plemiona stepu potrzebują jednego wodza – chana chanów, czyli kagana. Przewodnictwo zebrania objął chan plemienia Urdu, jednocześnie zrzekając się kandydatury na Wielkiego Kagana. Wiele dni dyskusji, kłótni i nierzadko walk, potrwało wybranie pierwszego Wielkiego Kagana – Baladzyra z rodu Yotonkatów. Pod jego wodzą Samnia dorosła do rangi imperium, zdobywając ogromne tereny na wschód, południe i zachód od znanych dziś granic. Baladzyr osobiście przewodził wielu najazdom, prowadził nie tylko wyprawy łupieżcze, ale także przyłączył do Samnii wiele zewnętrznych plemion. Licznie wynosił na rozmaite stanowiska ludzi z niższych i mniej znaczących rodów, uzyskując grono wiernych mu i od niego uzależnionych. Warto też wspomnieć o wyjątkowej tolerancji religijnej Baladzyra, który w wyznawcach obcych bogów widział mniej oświeconych wyznawców Wielkiego Ducha.
 +
<br><br>Po śmierci Balazyra system państwowy zaczął zawodzić. Wielu chanów zakwestionowało sens istnienia kaganatu i podległość kaganowi. Plemiona wschodniego stepu odłączyły się całkowicie od państwa samnijskiego, które powróciło na dawne tory. Nie zaprzestano łupieżczych najazdów na sąsiadów, były to jednak niewielkie wyprawy, prowadzone przez chanów bądź ich ming-bejów, w większości odpierane przez ludność, często kończące się klęską.
 +
<br><br>Po kilkuset latach kolejną wielką postacią historii stepu był kniaź Garmad, wybrany władca Samni, ale bez tytułu kagana, co oznaczało, że na każdą jego decyzję chanowie i ming-beje wyrażali zgodę lub mogli odmówić posłuszeństwa w dowolnym momencie. W takim systemie nie dało się skutecznie zorganizować plemion przeciwko nadchodzącemu zagrożeniu.
 +
<br><br>Co prawda Garmad podjął szereg poczynań, powołując stałą administrację państwową, urzędy zależne wyłącznie od władcy, wprowadził także powszechną daninę i system podatkowy, wreszcie dzięki zgromadzonym środkom i niewolnikom zamienił starą stolicę Baladzyra w olśniewające miasto, mogące konkurować z najpiękniejszymi ośrodkami świata. Samarkanda, „Kamienna”, i jej pałac kniaziowski, zwany keserajem, coraz częściej opisywali w zachwycie kupcy i podróżnicy, którzy licznie pod protektoratem władcy zaczęli przybywać do stolicy. Samnijczycy szybko zrozumieli korzyści, płynące z otwartego handlu i możliwość wymiany dóbr wywiezionych z obrabowanych krajów na dobra z całego świata.
 +
<br><br>Dynastia Garmanidów wprowadziła Samnię w okres stabilizacji. Tymczasem wraz z konsolidacją sąsiednich państw i wzrostem imperialistycznych idei, rosło zagrożenie dla Samni.
 +
<br><br>Wergundzkie wojska niedługo po bitwie pod Arden (832) zajęły Samarkandę, i przez blisko trzydzieści lat okupowały kraj, starając się narzucić swoją administrację i rozwiązania gospodarcze. Przegrany kniaź, Turin, udał się na wygnanie pod granicę z Teralą. Lud nim pogardził, on sam zaś załamał się nerwowo. Beznadziejna sytuacja trwa aż do 859 roku i słynnego Przewrotu Sojuszy. Mira Sartarian z rodu Garmada zerwała sojusz z Arethyną, poczuwającą się do roli protektora Samnii. Spektakularna reakcja na obelżywe słowa arethyńskich posłów, w postaci wyrzucenia ich z okien pałacu na bruk dziedzińca, zostało nazwane defenestracją samnijską. Na miejsce bliskiego sojusznika, Mira obrała wergundzkiego księcia-protektora Olafa, a rychło potem po raz pierwszy od stuleci zwołała kurłutaj, który ogłosił ją kaganią. Mira Śnieżna zjednoczyła plemiona Samnijczyków we wspólnym pod wspólnym hasłem – Wielki Step nie może być podległy komukolwiek, ludzie stepu są wolni. Wykorzystała panujące nastroje, zagrała na dawno przygasłych, lecz wciąż żywych wspomnieniach wielkiego imperium i przybrała tytuł Wielkiego Kagana, znany już raczej z legend niż potocznego języka.
 +
<br><br>Pod jej wodzą, w Ofirze po wielokroć słychać było zajadłe hałłakowanie. Zaciekła obrona Ofirczyków jeszcze bardziej zachęcała lud Samnii do walki, kiedy już poczuli dawno zapomnianą, gorącą krew stepu. Arbany wracały obładowane złotem, wszelaką biżuterią, jedwabiami i tkanymi brokatami. Wojska samnijskie pozostawiły z Arethyny zgliszcza.
 +
<br><br><br>
 +
===Wojny o Północ===
 +
<br>Panowanie Miry Śnieżnej wspomina się jako pierwszy, najważniejszy krok ku odnowieniu potęgi stepu. Za jej władzy Samnijczycy wzbogacili się, a kraj zaczął być znów ważnym graczem na arenie międzynarodowej. Po jej śmierci (883) kurułtaj na wybrał syna Miry Śnieżnej, Utherysa Sartariana z rodu Tarhanitów. Czas jego władzy to przede wszystkim skanalizowanie wojennej energii Samnii na ponowne podporządkowanie Wschodniego Stepu i najazdy na Pethaban. Po raz kolejny arbany wracały do domu z bogactwami ponad miarę, a ponadto Samnijczycy, wspierający trwające wówczas wergundzkie sukursje, stali się cennym sojusznikiem i ważnym uczestnikiem światowej polityki. Samnia zawsze jednak pozostawała sojusznikiem niestabilnym, własny interes zawsze przeważał nad zobowiązaniami, których sformalizowane formuły niewiele znaczyły dla kraju kaganów. Wkrótce zatem (895) Utherys wypowiedział sojusz Wergundii i przystąpił do tzw. Wielkiej Wojny po stronie styryjskiej.
 +
<br><br>Ważną postacią Samni tego okresu, jeszcze za czasów panowania Miry Sartarian, była córka Miry i Uthera Tarhanity, Selenge Uter’enei. Była nie tylko szamanką, ale także naturalnie uzdolnioną wieszczką, medium, mistyczką i uzdrowicielką. Rychło stała się przywódczynią wszystkich samnijskich szamanów i czarowników, a jej słowo bywało ważniejsze niż słowo kaganów.
 +
<br><br>Wydarzenia na Zapołudniu i powstanie państwa Qasyran okazało się, pomimo odległości, niezwykle dla Samnii ważne z przyczyn umykających zasadom logicznej polityki, za to mających wiele wspólnego z mistycyzmem i siłami szamanów. Na czele Qasyran stanęła szamanka Neyestecae, która znalazła porozumienie z duchem legendarnego Mori Khana, szamana z czasów Baladzyra, który wedle podań znalazł drogę nieśmiertelności. Duch Mori Khana miał zawsze istotny wpływ na samnijskich szamanów, wiele wspólnego miała z nim siostra Utherysa, Selenge. To ona wskazała jako właściwą dla Samnii drogę sojuszu z Qasyran. W ten sposób Samnia w Wojnach o Północ stała się znaczącym sprzymierzeńcem prącego na północ Imperium Qasyran, walnie przyczyniając się do upadku Federacji Wergundzkiej i Tryntu.
 +
<br><br>Utherys zmarł bezdzietnie w 921 r., po nim kurułtaj wybrał protegowanego Selenge, ming-beja plemienia Kyzył-tum, Sukh Ochiryna. Władca ten nie wykazał się niczym szczególnym, poza korzystaniem z profitów sojuszu z Qasyran, który to sojusz umożliwiał czerpanie dóbr z podbitych ludów. Ponieważ jednak ziemie Samnii zostały otoczone albo przez kraje pod władzą Qasyran, albo przez ich sojuszników, możliwości wypraw łupieżczych skurczyły się, a Samnia popadła w stagnację.
 +
<br><br>Zimą 936 roku, tuż po wybuchu powstania w Wergundii, zmarł wielki kagan Sukh Ochiryn. Kurułtaj nie był w stanie wybrać żadnego z przywódców, zwłaszcza wobec pojawienia się frakcji przeciwnej Qasyran, prowadzonej przez córkę kagana, Ochir, oraz Ankh'munsaara z plemienia Urdu. Zdecydowano nie wybierać władcy, a pretendenci do buławy kagana zostali postawieni przed wyzwaniem wybicia się ponad konkurentów i zapewnienia wojownikom i atamanom lepszej propozycji.
 +
<br><br>Ochir i Ankh'munsaar oraz brat Ochir, Gambataar, uderzyli dwukrotnie na Ofir, sojusznika Qasyran, zapewniając wielkie łupy i zdobycze. Inni ming-beje wybrali kierunek na Trynt i Teralę, współpracując z wojskami Qasyran przeciwko powstańcom Sojuszu Północy.
 +
<br><br>Tymczasem wiosną przez stepy przetoczyła się straszliwa zaraza, objawiająca się wysoką gorączką, wypadaniem włosów i odłażeniem całych płatów skóry. Ponoć Wergundowie mieli dostarczyć Samnijczykom leki na chorobę, jednak wyprzedzili ich elfowie z Aenthil objawiając plan Wergundów na podanie ludom stepów fałszywego leku. Tym samym Samnia ma dług honorowy wobec elfów z południa, a Wergundia straciła zaufanie w oczach Samnijczyków. Pomimo zastosowania leków, zaraza szybko objęła prawie jedną trzecią ludności kraju, choć szacunki wskazywały, że bez tego Samnia straciłaby ponad 2/3 swojej populacji.
 +
<br><br><br>
 +
===Rządy Enktoi===
 +
<br>Najazdy na Ofir skończyły się dość gwałtownie. Cała trójka wodzów została powalona zamachami, Gambataar zginął, Ochir i Ank Munksaar ledwie uszli z życiem, miesiącami lecząc się po truciźnie. Bliskie całkowitej klęski arbany przejęła Enktoia Bilguun’enei, dotychczas mało znana ming-bej z plemienia Urdu. Kilkoma ryzykownymi manewrami uchroniła arbany przed rozbiciem przez połączone ofiryjskie mory, przy mediacji Qasyran wypuściła jeńców w zamian za niebotyczny wręcz okup w złocie, po czym złożyła świętą przysięgę w obliczu Weilkiego Ducha że nie wróci z najazdem do Ofiru.
 +
<br>Obracając klęskę w niemalże zwycięstwo Enktoia z dnia na dzień stała się najpopularniejszym z samnijskich wodzów. Rychło zawarła porozumienie z qasyrańskimi dowódcami i poprowadziła najazd na Wergundię, docierając aż pod Akwirgran i rabując po drodze duże wergundzkie miasta. Wróciła do Samni ze złotem i jeńcami, stając się niekwestionowanym przywódcą. Wiosenny kurułtaj 939 r. wybrał ją Wielką Kaganią.
 +
<br>Nowa kagani stała się obiektem zabiegów dyplomatycznych wszystkich wielkich mocarstw. Powojenny świat, podzielony między trzy bloki polityczne, z realnych działań wojennych przeszedł do gromadzenia sojuszników i możliwości, Samnia zaś, a konkretniej droga przez jej Południowy Step, stała się niezwykle cenna. Rywalizacja między Sojuszem Północy pod protektoratem Wergundii oraz Paktem Szlaku Wedry skupiała się w tym regionie na budowie dróg handlowych, omijających Wergundię i wodny szlak Sankary. Samnia jednak konsekwentnie unikała zobowiązań, trzymając się swojej niezależności. Kagani czekała na dalszy rozwój sytuacji, szykując się powoli do podbudowania swojej rosnącej legendy wyprawą na Pethaban.
 +
<br><br><br>
 +
===Po wojnie o Północ===
 +
<br>Wiosną 939 r. samnijska kagani odmówiła wstąpienia do Paktu Szlaku Wedry, uniemożliwiając tym samym realizację założeń paktu. Z jej inicjatywy samnijscy szamani aktywnie zaangażowali się w walkę w obronie Ei, przeciwko Wielkiemu Kłamcy, jak nazywali upadłego boga Swarta. Jeźdźcy Duchów, szamańscy wysłannicy, roznieśli w kluczowe miejsca najważniejsze informacje. Hayat, wysłanniczka Enktoi, wychowanica Emmerana, wergundzkiego doradcy kagani, uczestniczyła w rytuale w Biborgu. Dzięki temu Samnia powoli zaczęła wracać do międzynarodowej polityki.
 +
<br><br>Odpowiadając na potrzeby swoich ludzi jesienią 939 roku kagani zarządziła przygotowania do wielkiej wyprawy na wschód, w domenę Pethabanu. Poza łupami wyprawa miała jeszcze jeden cel – rozeznanie sytuacji za Asurą w kontekście upadku Szakala. Podróżnicy od dawna przynosili wieści, że pethabańskie państewka były pod silnym wpływem eskhara. Co się stało z Pethabanem po Biborgu, pozostawało tajemnicą. Wiosną 940 r. wielka wyprawa wyruszyła w kierunku Pethabanu. Orun-basajem, czyli namiestnikiem, na czas nieobecności władczyni została jej niedawna rywalka, Ochir Sukh'enei. Na wyprawę wyruszyli najbliżsi doradcy i dowódcy Enktoi, Baavhain i Tsagaan, a także wergundzki ambasador, Emmeran.
 +
<br><br>Kagani i część jej wojsk powróciła po trzech latach. Samnijczycy podbili jedno z pethabańskich królestw, najbardziej wysuniętą na północ Meghalayę. Enktoia ustanowiła tam swojego namiestnika, uprzednio pokonawszy rządzącego prowincją maharadżę Karhut-Atharwana. Tysiące jego zwolenników Samnijczycy wzięli w niewolę, dlatego powracająca wyprawa wiodła ze sobą tłumy jeńców, których większość wyznaczone jaghany natychmiast powiodły do Ofiru, na lokalne rynki.
 +
<br><br>Dla Samni podbój Meghalayi był wydarzeniem historycznym. Enktoia zamierzała rozszerzyć kaganat i podnieść go na wyższy poziom cywilizacyjny, traktując pethabańskie królestwo jak kotwicę, która mogla w tym dopomóc. Oprócz niewolników sprowadziła z Meghalayi naukowców, rzemieślników i artystów, wprowadzajac w Samarkandzie epokę postępu i sztuki.
 +
<br><br>Część niewolników, których nie sprzedano w Ofirze, została osiedlona na pustych obszarach stepu i zasiliła tysiącami ludzi arbany kagani, podnosząc liczebność dyspozycyjnych arbanów do 60 tysięcy ludzi.
 +
<br><br>Jednocześnie utrzymany został luźny sojusz z Wergundią, wciąż jednym z najpotężniejszych ludzi na dworze kagani pozostawał Emmeran. Enktoia potwierdziła gwarancje dla Wysokich Ziem, jednocześnie nie kryjąc się z przygotowaniami do najazdu na Teralę latem 944 r. Po roku 944 rozwój potęgi Kaganatu nabrał znaczącego tempa. Po zawarciu umów z Kompanią Nowej Magii w Górach Sokolich (Orchil-tyyn) zaczął działać eaformator (urządzenie magiczne, kontrolujące żyzność obszaru przy węźle geomantycznym), wspomagany przez rdzenie minerałowe. W przeciągu kilku lat zmienił on oblicze północnej Assura Makan.
 +
<br>Pustynia zakwitła.
 +
<br><br>Khanem Orchil-tyyn mianowany został Nahrin, wychowanek słynnej Selenge. Jemu powierzono nadzór nad nowymi ziemiami Assury. Zgodnie z układami zawartymi w Agade granice Kaganatu Samnijskiego zostały przesunięte daleko na południe, aż po pustynną oazę w Wadi Gher, gdzie rozpoczęto prace nad dotarciem do węzła na słonym jeziorze Khorat.
 +
<br><br>Do Kaganatu zostało także wcielone pethabańskie miasto-państwo Meghalaya, gdzie namiestnikiem i khanem została uroczyście mianowana jedna z wodzów samnijskich, Ochir Uterysenei. Meghalaya była niezwykle ludnym regionem i zasiliła armię Kaganatu o kolejne tysiące zbrojnych. Do Samnii sprowadzono licznych niewolników, a na wschodzie wprowadzono szkolenia janczarów, wojowników ukształtowanych od najmłodszych lat do służby w armii Kaganatu. Wielotysięczne oddziały janczarów stały się trzonem kolejnego uderzenia, które pod wodzą Baahavina miało dotrzeć do kolejnego pethabańskiego państwa, Tipura Nadu. W 948 roku armia przekroczyła góry Nokhandan, dzielące Megalayę i Tipura Nadu.
 +
<br><br>W roku 946 przyboczny kagani Enktoi, Tsagaan, poprowadził arbany na Trynt, pustosząc ziemie Przedgórza, docierając daleko za Askaron. Było to zgodne z polityką samnijskiej neutralności - czyli utrzymania wszystkich stron światowych układów w równym strachu przed potęgą kaganów. Najazd nie wyrządził jednak żadnej szkody Wysokim Ziemiom, które oddzieliły się od Tryntu kilka lat wcześniej. Z tego powodu mówiono o tajnym układzie, jaki z kaganią zawarła księżna Aoife Borgh Du.
 +
<br><br>W 946 roku kagani przyjęła ofertę Kompanii Nowej Magii w sprawie obszaru Południowego Stepu i górnego biegu Wedry. Teren został oddany Kompanii w lenno, z którego organizacja płaciła tradycyjny, gigantyczny zresztą, trybut. W zamian, pod administracją Kompanii, możliwe stało się uruchomienie rzecznego szlaku handlowego, wiodącego z Ofiru do portu Gjovik w Tryncie i dalej.
 +
<br><br>Samnia przystąpiła do światowego układu na konferencji w Birce, jednak reprezentujący tam Samnię, Nehri, w imieniu kagani oświadczył, że nie zmienia to niczego w dotychczasowej polityce Kaganatu
 +
<br><br><br>
 +
===Kryzys geomantyczny===
 +
<br>Kaganat od 948 roku toczył wojnę o dominację nad kolejnym z państw Pethabanu - Tipura Nadu. Po wydarzeniach roku 950 i ostatecznym zniszczeniu Szakala, stolica Tipura Nadu skapitulowała, uznając władzę samnijskiej kagani. W wyniku podboju Samnia rozszerzyła swoje granice niemal dwukrotnie, stając się największym i najzamożniejszym państwem znanego świata. Kryzys geomantyczny roku 950 dotknął Samnię głównie w kontekście wielkiego projektu rekultywacji Assury. Zniszczony eaformator w Górach Sokolich opóźnił prace nad dotarciem do kolejnego węzła na środku słonego jeziora Khorat. Już rok później magimachinę odtworzono, a z podbitego Tipua Nadu sprowadzono tysiące jeńców, których rękami wznowiono budowę szlaku.

Aktualna wersja na dzień 13:38, 3 mar 2026

Skrót
Historia
Etnos
Profesje


Sytuacja Obecna


Po zakończeniu podboju Pethabanu Samnijczycy mogli w pełni skupić się na projekcie eaformatorowania Assury. W 953 roku pierwsze próby zmiany słonego jeziora Khorat spełzły na niczym, jednak półtora roku później wokół zbiornika wodnego zaczęła kwitnąć oaza, a sam lud stepu zajął się budowaniem tam punktu przerzutowego dla karawan. W 955 roku na Wielkim Targu na granicy z Ofirem samnijscy handlarze sprzedali ponad pół tysiąca jeńców z kampanii wojennej w Pethabanie na samą rzecz organizowanych przez Ofirczyków igrzysk. Drugie tyle istnień trafiło do prywatnych właścicieli. Świadkowie widzieli również, jak rzeką Wedrą zostaje wysłany transport z bogactwami zrabowanymi za Pustynią. Plotki głoszą, że dar miał trafić w ręce dawnego sojusznika Samniczyków z czasów Wojen o Północ - Quasyrańczyków.

Samnia rozpoczęła też pracę nad odczarowaniem swojego wizerunku barbarzyńskiego ludu. Ambasadorzy samnijscy zaczęli pojawiać się na salonach znacznie częściej, a nawet uczeni z tego kraju na kilku kongresach naukowych przedstawili własne opracowania badawcze, co zaowocowało seriami wykładów na największych uczelniach znanego świata. Wielu studentów z bogatych rodów było oczarowanych na tyle wystąpieniami, że zapoczątkowali “modę” na kulturę orientu.

Zapis historii


Mity i początki Samnii


Mit stworzenia człowieka u Samnijczyków ma dwie wersje. Według pierwszej, starszej i powoli zapominanej, pierwsze duchy przemierzające świat, w swojej dzikiej naturze poróżniły się o sobie tylko znane powody, a ich pierwotne stado rozwiązało. Każdy odszedł w inną stronę, by dbać o swoje ziemie. Szybko okazało się, iż samotnie było to zadanie wyjątkowo mozolne, dlatego każdy duch postanowił stworzyć pomocników. I tak duch Samnii zaczerpnął garść stepowej, bogatej w metale gliny, obdarzył ją życiodajnym oddechem i po długim czasie prób i błędów, ulepił wspaniałego konia, zwierzę o dostojnej postawie, potężnych nogach, wspaniałej grzywie i mądrym spojrzeniu, które odzwierciedlało nieskończoną potrzebę wolności ducha Atta. Jednak ożywionej gliny pozostało jeszcze trochę, a duchowi szkoda było się jej pozbywać. Dlatego spędziwszy kolejne wieki, uformował kolejne stworzenie, znacznie różniące się od pierwszego tworu. Choć ustępował koniowi rozmiarem i siłą, cechowała go niezwykła wytrzymałość, a co ważniejsze, bystry umysł. Przez wspólną proweniencję z jednego źródła, koń i człowiek na stepie stanowią jedność.
Wedle nowszej wersji mitu, dużo nowocześniejszej i mającej odpowiedniki wśród innych kultur świta, koń jest młodszym bratem człowieka stepu. Mit ten zatraca element równości na rzecz stawiania człowieka zawsze na szczycie.
Historia Samnii, podobnie jak innych ludów, rozpoczyna się, kiedy spod wiecznego śniegu, topniejącego w wyniku globalnego ocieplenia, ukazała się stepowa trawa. Prawdopodobnie plemiona wędrownych łowców reniferów przybyły na północ w ślad za cofającym się lądolodem z terenów dzisiejszej pustyni Assura Makan, której nazwa wywodzi się z języka samnijskiego. Pierwotnie nomadyczne plemiona samnijskie były małe, skupiające kilka wielopokoleniowych rodzin. Ludzie żyli się z polowania i hodowli koni, bez których życie w trudnych stepowych warunkach było niemal niemożliwe. Byli samowystarczalni, wszystkie potrzebne do życia przedmioty byli w stanie wytworzyć samodzielnie w obrębie plemienia.
Wszystko zmieniło się, gdy z południa nadeszły ludy, wypchnięte ze swoich siedzib na południu i zachodzie, najpierw Ofiryjczycy, potem Terale, Wergundowie i Tryntyjczycy. Sąsiedztwo osiadłych, rolniczych cywilizacji stworzyło nowe możliwości dla rozbitych dotychczas koczowników. Początkowe kontakty handlowe szybko zmieniły się w zorganizowane najazdy, znacznie bardziej opłacalne niż pokojowa wymiana towarów. Łupy stanowiły nie tylko źródło wzbogacania się poszczególnych jednostek, rodów czy plemion, sprowadzani z wypraw niewolnicy stanowili liczną i niejednokrotnie fachową siłę roboczą, dzięki której powstały osady i miasta takie jak Samarkanda.


Powstanie imperium


Przejście od życia nomadów do rzeczywistości wojowników wymagało zorganizowania społeczeństwa, wybrania wodzów, stworzenia systemu i hierarchii władzy. W ten sposób wybiło się dziesięć wielkich plemion Samnii, wyprzedzając pozostałych pobratymców.

I tak zwołano pierwszy kurułtaj, wielki wiec plemion. Każde z dziesięciu wielkich plemion stawiło się na stokach wzgórz Arga-Zam Sun, gdzie potem powstał gród Ghar. Po raz pierwszy radzono nad tym, czy wolne plemiona stepu potrzebują jednego wodza – chana chanów, czyli kagana. Przewodnictwo zebrania objął chan plemienia Urdu, jednocześnie zrzekając się kandydatury na Wielkiego Kagana. Wiele dni dyskusji, kłótni i nierzadko walk, potrwało wybranie pierwszego Wielkiego Kagana – Baladzyra z rodu Yotonkatów. Pod jego wodzą Samnia dorosła do rangi imperium, zdobywając ogromne tereny na wschód, południe i zachód od znanych dziś granic. Baladzyr osobiście przewodził wielu najazdom, prowadził nie tylko wyprawy łupieżcze, ale także przyłączył do Samnii wiele zewnętrznych plemion. Licznie wynosił na rozmaite stanowiska ludzi z niższych i mniej znaczących rodów, uzyskując grono wiernych mu i od niego uzależnionych. Warto też wspomnieć o wyjątkowej tolerancji religijnej Baladzyra, który w wyznawcach obcych bogów widział mniej oświeconych wyznawców Wielkiego Ducha.

Po śmierci Balazyra system państwowy zaczął zawodzić. Wielu chanów zakwestionowało sens istnienia kaganatu i podległość kaganowi. Plemiona wschodniego stepu odłączyły się całkowicie od państwa samnijskiego, które powróciło na dawne tory. Nie zaprzestano łupieżczych najazdów na sąsiadów, były to jednak niewielkie wyprawy, prowadzone przez chanów bądź ich ming-bejów, w większości odpierane przez ludność, często kończące się klęską.

Po kilkuset latach kolejną wielką postacią historii stepu był kniaź Garmad, wybrany władca Samni, ale bez tytułu kagana, co oznaczało, że na każdą jego decyzję chanowie i ming-beje wyrażali zgodę lub mogli odmówić posłuszeństwa w dowolnym momencie. W takim systemie nie dało się skutecznie zorganizować plemion przeciwko nadchodzącemu zagrożeniu.

Co prawda Garmad podjął szereg poczynań, powołując stałą administrację państwową, urzędy zależne wyłącznie od władcy, wprowadził także powszechną daninę i system podatkowy, wreszcie dzięki zgromadzonym środkom i niewolnikom zamienił starą stolicę Baladzyra w olśniewające miasto, mogące konkurować z najpiękniejszymi ośrodkami świata. Samarkanda, „Kamienna”, i jej pałac kniaziowski, zwany keserajem, coraz częściej opisywali w zachwycie kupcy i podróżnicy, którzy licznie pod protektoratem władcy zaczęli przybywać do stolicy. Samnijczycy szybko zrozumieli korzyści, płynące z otwartego handlu i możliwość wymiany dóbr wywiezionych z obrabowanych krajów na dobra z całego świata.

Dynastia Garmanidów wprowadziła Samnię w okres stabilizacji. Tymczasem wraz z konsolidacją sąsiednich państw i wzrostem imperialistycznych idei, rosło zagrożenie dla Samni.

Wergundzkie wojska niedługo po bitwie pod Arden (832) zajęły Samarkandę, i przez blisko trzydzieści lat okupowały kraj, starając się narzucić swoją administrację i rozwiązania gospodarcze. Przegrany kniaź, Turin, udał się na wygnanie pod granicę z Teralą. Lud nim pogardził, on sam zaś załamał się nerwowo. Beznadziejna sytuacja trwa aż do 859 roku i słynnego Przewrotu Sojuszy. Mira Sartarian z rodu Garmada zerwała sojusz z Arethyną, poczuwającą się do roli protektora Samnii. Spektakularna reakcja na obelżywe słowa arethyńskich posłów, w postaci wyrzucenia ich z okien pałacu na bruk dziedzińca, zostało nazwane defenestracją samnijską. Na miejsce bliskiego sojusznika, Mira obrała wergundzkiego księcia-protektora Olafa, a rychło potem po raz pierwszy od stuleci zwołała kurłutaj, który ogłosił ją kaganią. Mira Śnieżna zjednoczyła plemiona Samnijczyków we wspólnym pod wspólnym hasłem – Wielki Step nie może być podległy komukolwiek, ludzie stepu są wolni. Wykorzystała panujące nastroje, zagrała na dawno przygasłych, lecz wciąż żywych wspomnieniach wielkiego imperium i przybrała tytuł Wielkiego Kagana, znany już raczej z legend niż potocznego języka.

Pod jej wodzą, w Ofirze po wielokroć słychać było zajadłe hałłakowanie. Zaciekła obrona Ofirczyków jeszcze bardziej zachęcała lud Samnii do walki, kiedy już poczuli dawno zapomnianą, gorącą krew stepu. Arbany wracały obładowane złotem, wszelaką biżuterią, jedwabiami i tkanymi brokatami. Wojska samnijskie pozostawiły z Arethyny zgliszcza.


Wojny o Północ


Panowanie Miry Śnieżnej wspomina się jako pierwszy, najważniejszy krok ku odnowieniu potęgi stepu. Za jej władzy Samnijczycy wzbogacili się, a kraj zaczął być znów ważnym graczem na arenie międzynarodowej. Po jej śmierci (883) kurułtaj na wybrał syna Miry Śnieżnej, Utherysa Sartariana z rodu Tarhanitów. Czas jego władzy to przede wszystkim skanalizowanie wojennej energii Samnii na ponowne podporządkowanie Wschodniego Stepu i najazdy na Pethaban. Po raz kolejny arbany wracały do domu z bogactwami ponad miarę, a ponadto Samnijczycy, wspierający trwające wówczas wergundzkie sukursje, stali się cennym sojusznikiem i ważnym uczestnikiem światowej polityki. Samnia zawsze jednak pozostawała sojusznikiem niestabilnym, własny interes zawsze przeważał nad zobowiązaniami, których sformalizowane formuły niewiele znaczyły dla kraju kaganów. Wkrótce zatem (895) Utherys wypowiedział sojusz Wergundii i przystąpił do tzw. Wielkiej Wojny po stronie styryjskiej.

Ważną postacią Samni tego okresu, jeszcze za czasów panowania Miry Sartarian, była córka Miry i Uthera Tarhanity, Selenge Uter’enei. Była nie tylko szamanką, ale także naturalnie uzdolnioną wieszczką, medium, mistyczką i uzdrowicielką. Rychło stała się przywódczynią wszystkich samnijskich szamanów i czarowników, a jej słowo bywało ważniejsze niż słowo kaganów.

Wydarzenia na Zapołudniu i powstanie państwa Qasyran okazało się, pomimo odległości, niezwykle dla Samnii ważne z przyczyn umykających zasadom logicznej polityki, za to mających wiele wspólnego z mistycyzmem i siłami szamanów. Na czele Qasyran stanęła szamanka Neyestecae, która znalazła porozumienie z duchem legendarnego Mori Khana, szamana z czasów Baladzyra, który wedle podań znalazł drogę nieśmiertelności. Duch Mori Khana miał zawsze istotny wpływ na samnijskich szamanów, wiele wspólnego miała z nim siostra Utherysa, Selenge. To ona wskazała jako właściwą dla Samnii drogę sojuszu z Qasyran. W ten sposób Samnia w Wojnach o Północ stała się znaczącym sprzymierzeńcem prącego na północ Imperium Qasyran, walnie przyczyniając się do upadku Federacji Wergundzkiej i Tryntu.

Utherys zmarł bezdzietnie w 921 r., po nim kurułtaj wybrał protegowanego Selenge, ming-beja plemienia Kyzył-tum, Sukh Ochiryna. Władca ten nie wykazał się niczym szczególnym, poza korzystaniem z profitów sojuszu z Qasyran, który to sojusz umożliwiał czerpanie dóbr z podbitych ludów. Ponieważ jednak ziemie Samnii zostały otoczone albo przez kraje pod władzą Qasyran, albo przez ich sojuszników, możliwości wypraw łupieżczych skurczyły się, a Samnia popadła w stagnację.

Zimą 936 roku, tuż po wybuchu powstania w Wergundii, zmarł wielki kagan Sukh Ochiryn. Kurułtaj nie był w stanie wybrać żadnego z przywódców, zwłaszcza wobec pojawienia się frakcji przeciwnej Qasyran, prowadzonej przez córkę kagana, Ochir, oraz Ankh'munsaara z plemienia Urdu. Zdecydowano nie wybierać władcy, a pretendenci do buławy kagana zostali postawieni przed wyzwaniem wybicia się ponad konkurentów i zapewnienia wojownikom i atamanom lepszej propozycji.

Ochir i Ankh'munsaar oraz brat Ochir, Gambataar, uderzyli dwukrotnie na Ofir, sojusznika Qasyran, zapewniając wielkie łupy i zdobycze. Inni ming-beje wybrali kierunek na Trynt i Teralę, współpracując z wojskami Qasyran przeciwko powstańcom Sojuszu Północy.

Tymczasem wiosną przez stepy przetoczyła się straszliwa zaraza, objawiająca się wysoką gorączką, wypadaniem włosów i odłażeniem całych płatów skóry. Ponoć Wergundowie mieli dostarczyć Samnijczykom leki na chorobę, jednak wyprzedzili ich elfowie z Aenthil objawiając plan Wergundów na podanie ludom stepów fałszywego leku. Tym samym Samnia ma dług honorowy wobec elfów z południa, a Wergundia straciła zaufanie w oczach Samnijczyków. Pomimo zastosowania leków, zaraza szybko objęła prawie jedną trzecią ludności kraju, choć szacunki wskazywały, że bez tego Samnia straciłaby ponad 2/3 swojej populacji.


Rządy Enktoi


Najazdy na Ofir skończyły się dość gwałtownie. Cała trójka wodzów została powalona zamachami, Gambataar zginął, Ochir i Ank Munksaar ledwie uszli z życiem, miesiącami lecząc się po truciźnie. Bliskie całkowitej klęski arbany przejęła Enktoia Bilguun’enei, dotychczas mało znana ming-bej z plemienia Urdu. Kilkoma ryzykownymi manewrami uchroniła arbany przed rozbiciem przez połączone ofiryjskie mory, przy mediacji Qasyran wypuściła jeńców w zamian za niebotyczny wręcz okup w złocie, po czym złożyła świętą przysięgę w obliczu Weilkiego Ducha że nie wróci z najazdem do Ofiru.
Obracając klęskę w niemalże zwycięstwo Enktoia z dnia na dzień stała się najpopularniejszym z samnijskich wodzów. Rychło zawarła porozumienie z qasyrańskimi dowódcami i poprowadziła najazd na Wergundię, docierając aż pod Akwirgran i rabując po drodze duże wergundzkie miasta. Wróciła do Samni ze złotem i jeńcami, stając się niekwestionowanym przywódcą. Wiosenny kurułtaj 939 r. wybrał ją Wielką Kaganią.
Nowa kagani stała się obiektem zabiegów dyplomatycznych wszystkich wielkich mocarstw. Powojenny świat, podzielony między trzy bloki polityczne, z realnych działań wojennych przeszedł do gromadzenia sojuszników i możliwości, Samnia zaś, a konkretniej droga przez jej Południowy Step, stała się niezwykle cenna. Rywalizacja między Sojuszem Północy pod protektoratem Wergundii oraz Paktem Szlaku Wedry skupiała się w tym regionie na budowie dróg handlowych, omijających Wergundię i wodny szlak Sankary. Samnia jednak konsekwentnie unikała zobowiązań, trzymając się swojej niezależności. Kagani czekała na dalszy rozwój sytuacji, szykując się powoli do podbudowania swojej rosnącej legendy wyprawą na Pethaban.


Po wojnie o Północ


Wiosną 939 r. samnijska kagani odmówiła wstąpienia do Paktu Szlaku Wedry, uniemożliwiając tym samym realizację założeń paktu. Z jej inicjatywy samnijscy szamani aktywnie zaangażowali się w walkę w obronie Ei, przeciwko Wielkiemu Kłamcy, jak nazywali upadłego boga Swarta. Jeźdźcy Duchów, szamańscy wysłannicy, roznieśli w kluczowe miejsca najważniejsze informacje. Hayat, wysłanniczka Enktoi, wychowanica Emmerana, wergundzkiego doradcy kagani, uczestniczyła w rytuale w Biborgu. Dzięki temu Samnia powoli zaczęła wracać do międzynarodowej polityki.

Odpowiadając na potrzeby swoich ludzi jesienią 939 roku kagani zarządziła przygotowania do wielkiej wyprawy na wschód, w domenę Pethabanu. Poza łupami wyprawa miała jeszcze jeden cel – rozeznanie sytuacji za Asurą w kontekście upadku Szakala. Podróżnicy od dawna przynosili wieści, że pethabańskie państewka były pod silnym wpływem eskhara. Co się stało z Pethabanem po Biborgu, pozostawało tajemnicą. Wiosną 940 r. wielka wyprawa wyruszyła w kierunku Pethabanu. Orun-basajem, czyli namiestnikiem, na czas nieobecności władczyni została jej niedawna rywalka, Ochir Sukh'enei. Na wyprawę wyruszyli najbliżsi doradcy i dowódcy Enktoi, Baavhain i Tsagaan, a także wergundzki ambasador, Emmeran.

Kagani i część jej wojsk powróciła po trzech latach. Samnijczycy podbili jedno z pethabańskich królestw, najbardziej wysuniętą na północ Meghalayę. Enktoia ustanowiła tam swojego namiestnika, uprzednio pokonawszy rządzącego prowincją maharadżę Karhut-Atharwana. Tysiące jego zwolenników Samnijczycy wzięli w niewolę, dlatego powracająca wyprawa wiodła ze sobą tłumy jeńców, których większość wyznaczone jaghany natychmiast powiodły do Ofiru, na lokalne rynki.

Dla Samni podbój Meghalayi był wydarzeniem historycznym. Enktoia zamierzała rozszerzyć kaganat i podnieść go na wyższy poziom cywilizacyjny, traktując pethabańskie królestwo jak kotwicę, która mogla w tym dopomóc. Oprócz niewolników sprowadziła z Meghalayi naukowców, rzemieślników i artystów, wprowadzajac w Samarkandzie epokę postępu i sztuki.

Część niewolników, których nie sprzedano w Ofirze, została osiedlona na pustych obszarach stepu i zasiliła tysiącami ludzi arbany kagani, podnosząc liczebność dyspozycyjnych arbanów do 60 tysięcy ludzi.

Jednocześnie utrzymany został luźny sojusz z Wergundią, wciąż jednym z najpotężniejszych ludzi na dworze kagani pozostawał Emmeran. Enktoia potwierdziła gwarancje dla Wysokich Ziem, jednocześnie nie kryjąc się z przygotowaniami do najazdu na Teralę latem 944 r. Po roku 944 rozwój potęgi Kaganatu nabrał znaczącego tempa. Po zawarciu umów z Kompanią Nowej Magii w Górach Sokolich (Orchil-tyyn) zaczął działać eaformator (urządzenie magiczne, kontrolujące żyzność obszaru przy węźle geomantycznym), wspomagany przez rdzenie minerałowe. W przeciągu kilku lat zmienił on oblicze północnej Assura Makan.
Pustynia zakwitła.

Khanem Orchil-tyyn mianowany został Nahrin, wychowanek słynnej Selenge. Jemu powierzono nadzór nad nowymi ziemiami Assury. Zgodnie z układami zawartymi w Agade granice Kaganatu Samnijskiego zostały przesunięte daleko na południe, aż po pustynną oazę w Wadi Gher, gdzie rozpoczęto prace nad dotarciem do węzła na słonym jeziorze Khorat.

Do Kaganatu zostało także wcielone pethabańskie miasto-państwo Meghalaya, gdzie namiestnikiem i khanem została uroczyście mianowana jedna z wodzów samnijskich, Ochir Uterysenei. Meghalaya była niezwykle ludnym regionem i zasiliła armię Kaganatu o kolejne tysiące zbrojnych. Do Samnii sprowadzono licznych niewolników, a na wschodzie wprowadzono szkolenia janczarów, wojowników ukształtowanych od najmłodszych lat do służby w armii Kaganatu. Wielotysięczne oddziały janczarów stały się trzonem kolejnego uderzenia, które pod wodzą Baahavina miało dotrzeć do kolejnego pethabańskiego państwa, Tipura Nadu. W 948 roku armia przekroczyła góry Nokhandan, dzielące Megalayę i Tipura Nadu.

W roku 946 przyboczny kagani Enktoi, Tsagaan, poprowadził arbany na Trynt, pustosząc ziemie Przedgórza, docierając daleko za Askaron. Było to zgodne z polityką samnijskiej neutralności - czyli utrzymania wszystkich stron światowych układów w równym strachu przed potęgą kaganów. Najazd nie wyrządził jednak żadnej szkody Wysokim Ziemiom, które oddzieliły się od Tryntu kilka lat wcześniej. Z tego powodu mówiono o tajnym układzie, jaki z kaganią zawarła księżna Aoife Borgh Du.

W 946 roku kagani przyjęła ofertę Kompanii Nowej Magii w sprawie obszaru Południowego Stepu i górnego biegu Wedry. Teren został oddany Kompanii w lenno, z którego organizacja płaciła tradycyjny, gigantyczny zresztą, trybut. W zamian, pod administracją Kompanii, możliwe stało się uruchomienie rzecznego szlaku handlowego, wiodącego z Ofiru do portu Gjovik w Tryncie i dalej.

Samnia przystąpiła do światowego układu na konferencji w Birce, jednak reprezentujący tam Samnię, Nehri, w imieniu kagani oświadczył, że nie zmienia to niczego w dotychczasowej polityce Kaganatu


Kryzys geomantyczny


Kaganat od 948 roku toczył wojnę o dominację nad kolejnym z państw Pethabanu - Tipura Nadu. Po wydarzeniach roku 950 i ostatecznym zniszczeniu Szakala, stolica Tipura Nadu skapitulowała, uznając władzę samnijskiej kagani. W wyniku podboju Samnia rozszerzyła swoje granice niemal dwukrotnie, stając się największym i najzamożniejszym państwem znanego świata. Kryzys geomantyczny roku 950 dotknął Samnię głównie w kontekście wielkiego projektu rekultywacji Assury. Zniszczony eaformator w Górach Sokolich opóźnił prace nad dotarciem do kolejnego węzła na środku słonego jeziora Khorat. Już rok później magimachinę odtworzono, a z podbitego Tipua Nadu sprowadzono tysiące jeńców, których rękami wznowiono budowę szlaku.