Ofir/Historia

Skrót
Historia
Etnos
Profesje


upright=

Sytuacja Obecna

Tak jak dla gospodarki wielu państw wybuch rdzeni minerałowych był ciężka raną, tak dla Ofiru okazał się być ledwie draśnięciem ze względu na to, że Kompania Nowej Magii priorytetowo zajęła się opanowaniem sytuacji na ziemi ofirskiej.

Lata 952-957 upływały więc pod znakiem rozkwitu. Powstanie Theonasa i oskarżenia jakoby Styria maczała w tym palce, nie były już poruszane na salonach, co najmniej jakby był to temat równie ważny, co ceny owczego runa sprzed pięciu lat. Ofir obrał taktykę, że jest to nieznaczący szczegół i pomijał go, bo omawiany nabrałby wagi. Co prawda styryjscy dyplomaci wciąż nie są zapraszani, a cło na towarach znad Loraniss bije po oczach, jednak to mało znaczące dla szarego obywatela.

Zimą roku 956 zorganizowano Wielkie Igrzyska z okazji 20-lecia podpisania traktatu Vistanijskiego. Na prowincji świętowano przez tydzień, natomiast wśród arystokracji same uroczystości i bale przeciągnęły się na półtora miesiąca.


Zapis historii

Pierwsza cywilizacja

Ofir uznaje się za kolebkę ludzkich cywilizacji na świecie. Jego początki jako państwa wiążą się z osobą Eutychusa (Eutyka), jednego z wodzów, który zgodnie z wczesnymi kronikami doprowadził do pierwszego Oligoi – rady kratistosów, co z kolei zapoczątkowalo stworzenie sojuszu miast. Był to rok 1213 przed Wielką Ekspansją. Od tego czasu sojusz pięciu miast rozkwitał. Niektórzy mówią, że wszystko dzięki Koronie Ofiru był to artefakt, kuty z pięciu kręgów gwiezdnego metalu diadem.


Wojna o koronę Ofiru

Każda część przypisana była jednemu z miast i tamże przechowywana. Korona Ofiru stała się powodem (niektórzy twierdzą, że tylko pretekstem) najazdu styryjskiego, który bezpowrotnie zniszczył potęgę Pięciu Miast, raz na zawsze zmieniając oblicze Ofiru. Działo się to około 870 roku. Wówczas dzięki zdradzie itharyjskich kapłanów, styryjska bogini Tavar zabiła boga tarczy słonecznej Izosa, udowadniając jednocześnie, że na płaszczyźnie ziemskiej wszyscy są śmiertelni. Unia miast rozpadła się, Styria odebrała z wszystkich miast elementy Korony Ofiru, a najazd zamienił się na itharyjską okupację. Głównie dzięki buntowi i powstaniu Messyńczyków udało się ten stan odwrócić. Bez wsparcia Styrii itharyjskie wojska nie były w stanie długo utrzymać okupacji, szybko więc Messyna, Arethyna i Tulos odzyskały niezależność, więc tworząc unię, tak zwany Mały Ofir. Styria poprowadziła do walki siły wcześniej nieznane – armię ulundo (stworów powstałych z przekształcania istot żywych), ale przede wszystkim do walki wyruszyła sama bogini. Pod murami miasta Itharos miało miejsce bezprecedensowe wydarzenie – bogini Tavar wezwała do walki patrona Ofiru, boga słońca Izosa, a ten nie zważając na ryzyko śmierci (w strefie śmiertelników wszystko jest śmiertelne) stawił się. I przegrał walkę. W oślepiającym świetle wybuchu Izos został unicestwiony. Szok po tym wydarzeniu był tak wielki, że Itharos nie tylko poddało się, ale szczerze przeszło na stronę styryjską, wspomagając jej armię w ataku na pozostałe miasta. W 870 roku de facto upadł Ofir. Śmierć Izosa, rozbicie sojuszu, zrównanie Messyny z ziemią, odebranie Korony Ofiru- to wszystko wstrząsnęło świadomością Ofirczyków i pozostawiło piętno. Straszne piętno wojny, zdrady i bratobójstwa. Styria pokonała wszystkie pięć miast, odebrała Koronę Ofiru, która wedle styryjskiej wersji powstała z części mocy bogini. Dawny Ofir został złamany i podzielony, Itharos pozostało na terytorium Messyny jako okupant.


Czas wojen domowych

upright=

Pierwszym sygnałem nadziei na ponowne zjednoczenie była rebelia Tyngariona w 880 roku. Choć messyńczycy mszczą się na swych dawnych oprawcach, nie ma Ofirczyka, który nie szanowałby Theo za jego śmiały czyn. Zwieńczeniem tego jest Pokój Tritajski w tym samym roku, i zawiązanie sojuszu Trzech Miast (Arethyny, Tulos i Messyny) przy jednoczesnym zawieszeniu broni z Itharos. Do dzisiaj 12 miz Gwengolo jest uznawany za nieoficjalne święto. Kolejna szansa pojawiła się kiedy ujawniono Dokumenty z Kovendare, dowody oszustw Ligi Kupieckiej. Kiedy w 881 zawiązane zostaje porozumienie w Dormenos wszystkie miasta Ofiru wzięły udział w Wielkiej Sukursji. Pierwszy raz od ponad dekady zamiast się mordować wojska Ofiru działały razem przeciw Uzurpatorom. Wielu wróżył szybkie zjednoczenie. Jednak szansa nigdy nie została wykorzystana. Tym co przekreśliło szanse na pokojowe zjednoczenie była Wielka Wojna. Rozpoczęta w 895 według oficjalnej wersji zabójstwem księcia Olafa przez styryjskich skrytobójców szybko podzieliła świat na dwa stronnictwa. Od 896 roku rozprzestrzeniła się na wszystkie kraje, wtedy też Mały Ofir stanął po stronie Wergundii, a Itharos- po stronie styryjskiej. Bratobójcza walka znowu podzieliła społeczeństwo, a w sercach Ofirczyków szybko wzrosła nienawiść do pobratymców z Itharos. Kiedy w 898 mocarstwa przeniosły walkę na morze i rozpoczęły eksplorację Za-południa, Ofir pozostawał w stanie wojny. Bitwa pod wioską Kirintyn, gdzie wojska Itharos i wojska Messyny starły się w boju przeszła do historii kronik jako jedna z najkrwawszych w historii państwa. Messyńczycy gnani chęcią zemsty za wyrządzone krzywdy wyrżnęli wtedy wszystkich Itharyjczyków, którzy się poddali. Oficjalnie była to rekompensata za zbrodnie popełnione wcześniej.


Inwazja

Kiedy lud Qa, potęga z południa zmusiła mocarstwa świata do zawarcia Trójprzymierza, wielu Ofirczyków marzyło o zakończeniu wojen domowych, ale ich marzenie jeszcze długo nie miało się spełnić. W roku 904 księżna Helethai za namową rodziny Meliaor wypowiada sojusz i wbija nóż w plecy Styrii, Mały Ofir szykuje się do wzięcia udziału w wojnie. Nie wiadomo po której stronie, wiekuisty pokój z Aenthil zawarty setki lat wcześniej nadal obowiązywał. Ale to w roku 905, kiedy Styria straciła Telmfabę Ofir wziął udział w wojnie. Ale tylko domowej. Wojska Małego Ofiru najechały i zdobyły Itharos (dzięki pomocy wewnątrz) i Korathię. Tym razem nikt nie myślał o sojuszu. Do 910 roku trwała wojna, zakończona krwawo okupioną obroną Itharos. Pomimo wdarcia się wrogich wojsk do miasta, lojaliści bronili się o każdą uliczkę, każdy kamień brukowy. Ostatnim punktem obrony stał się Pałac, w którym to broniono się aż do świtu roku 911, kiedy to obrońcy się poddali. Podziwiając ich waleczność i honor oligoi postanowiło odebrać im życie jedynym godnym sposobem- z bronią w ręku. 27 miz Eost straconych zostało 54 lojalistów, którym przewodził Kerin Koroliusz. Część z nich została spalona, inni ścięci, a niektórzy powieszeni.


Czas dominacji Zapołudnia

Ofir związany sojuszem z Imperium Qasyran zachował nie tylko integralność terytorialną, ale także zyskał ekonomicznie, stając się głównym partnerem handlowym Qa. Pełnymi garściami czerpał z 25-lecia stabilizacji, bezpieczny od najazdów samnijskich i zagrożenia wergundzkiego. Dopiero wybuch II wojny o Północ stawił pod znakiem zapytania relacje Ofiru z resztą swoich sąsiadów. W całym tym okresie Ofir pozostawał podzielony – terytorium Itharos i Korathii pozostawało pod okupacją Messyny i Tulos.


II Wojna o Północ

W roku 935 w Itharos wybuchło powstanie, sprzężone i skoordynowane z pozostałymi krajami Północy. Mory messyńskie zgodnie z założeniami sojuszu z Qa przystąpiły do walki, jednak w toku późniejszych negocjacji odstąpiły od dalszego oblężenia, a pozostałe miasto ogłosiły nieuczestniczenie w działaniach zbrojnych. Porozumienie stało się podwalinami dla odbudowy relacji miast ofirskich. Kolejnym jego elementem stał się wspólny wróg.

Najazdy Samnijskie

W roki 936 zmarł w efekcie zarazy kagan samnijski Sukh Ohiryn, a wiosnę 936 roku od północy na ziemie Ofiru wtargnęły arbany samnijskie. Wodzowie minghunów wyruszyli by udowodnić swoją dominację nad innymi i wzmocnić pozycję w konkurencji o tron kagana, jako że zabrakło władzy centralnej, to sojusz z Qa i Ofirem przestał chronić ten ostatni przed agresją. Inwazja dotarła aż do Korathii, zalewając kraj ogniem i krwią. Spłonęła ogromna ilość miast i osad, na stepy upowadzono w jasyr tysiące ludzi. Niezatrzymywani, samnijscy wojownicy wrócili na step na zimę. Zachęceni łatwym łupem Samnijczycy wrócili kolejnej wiosny. Tym razem jednak Ofir był przygotowany. Samnijskie arbany wtargnęły w głąb kraju na południe od Arethyny, tam jednak drogę zastąpiły im ofiryjskie mory. Samnijczycy zostali oskrzydleni i schwytani w pułapkę, jednocześnie zaś pozbawieni wodzów, usuniętych sprawnie przez wynajętych skrytobójców. Dzięki mediacji Zapołudnia uniknięto rzezi jeńców, którą zagroziła nowa przywódczyni arbanów, Enktoia Bilguun'enei, Qasyran zapłaciło także gigantyczny okup w imieniu Ofiru, zaś Enktoia złożyła przysięgę, że nie powróci nigdy do Ofiru. Epizod ten przyniosł owoce dla wszystkich uczestniczących krajów. W Samni Enktoia została obwołana kaganią, kończąc epizod bezhołowia i chaosu. Qasyran raz jeszcze zyskało sprzymierzeńca w walce z Północą. Ofir natomiast został zjednoczony ponownie przeciwko dawnemu wrogowi.

Pod koniec roku 938 połączone senaty Pięciu Miast proklamowały ponownie Unię Miast Ofiru, oddając władzę w ręce Oligoi- Rady Kratistosów. Po sześciu dekadach koszmaru wojen domowych Ofir zjednoczył się ponownie. W zimie 939 r. Messyna była gospodarzem negocjacji pokojowych, które doprowadziły do zakończenia II Wojny o Północ, nazwanego Traktatem Vistanijskim.


Po wojnach o Północ

Rok 939 był dla Ofiru czasem wielkich porządków i odbudowy. Zjednoczenie stało się faktem, ale powrót do wspólnoty krajów wciąż trwał, a w dodatku bynajmniej nie wszystko szło po myśli ofiryjskich polityków. Poważnym cieniem na polityce państwa położyła się klęska projektu Paktu Szlaku Wedry. Co wprawda Ofir podtrzymał zabiegi o wciągnięcie Samni w owo porozumienie, to póki co Enktoia pozostała nieugięta, ponadto konflikt między Wschodnią Teralą a Visnohorą na tle "kryzysu Otortenu" groził dalszym rozpadem. Próba budowy alternatywnego wobec Wergundii szlaku handlowego wciąż czekała na realizację, zmuszając Ofir do negocjacji z Federacją na bardzo niekorzystnych warunkach. Wkrótce jednak nadeszły kolejne klęski.


Velida i Wielka Woda

W zimie senatorowie Messyny, Sybilla Vistania i Strigidaes Florus podpisali z reprezentantem gmin hobbickich układ o odrodzeniu Velidy. Prawdopodobnie oboje nie wierzyli, że może się to ziścić, tym niemniej już rok później w opustoszałej dolinie wybudowano pierwsze osady. Jednak radość z tego faktu przysłoniło nieszczęście. Wiosną 940 roku na rzece Pamisos utworzył się zator. Gwałtownie topniejące śniegi spowodowały osunięcia zboczy, a woda znalazła sobie nowe koryto. Potężny żywioł przetoczył się przez Dolinę Velidy, a woda runęła nowym korytem, tworząc olbrzymią falę powodziową niosącą tony popiołów wypłukane z doliny. Nikt nie ostrzegł Messyńczyków. Powódź zniosła po drodze wszystkie mosty, w górskim terenie nie miała możliwości wyhamować na polach zalewowych. Uderzyła na miasto 4 kwietnia o 4 rano.

W samej Messynie zginęło kilkaset osób, zaskoczonych w domach w środku nocy, dalsze żywioł dopadł w wioskach i miasteczkach wzdłuż górnego biegu rzeki. Zniszczenia były niewyobrażalne.


Powstanie Sofidesa

Wkrótce po kataklizmie, nazwanym Wielką Wodą, wybuchło wielkie powstanie niewolników. Zaczęło się od Messyny, rychło jednak ogarnęło wszystkie pozostałe prowincje. Na czele stanął Sofides Thorakos, dotychczas trener gladiatorów. Dzięki powodzi w Messynie powstańcy zaskoczyli prowincję, pojawiły się nawet głosy, że to właśnie powstańcy odpowiadają za straszliwy żywioł. Świetnie zorganizowana i dofinansowana rewolta odniosła kilka bardzo poważnych sukcesów w Messynie i Tulos. W Itharos powstanie było najsłabsze ze względu na brak na terenie Miasta i jego prowincji dużych niewolniczych ośrodków (Itharos zezwalało na niewolnictwo, ale go nie popierało). Powstanie spowodowało olbrzymie straty u posiadaczy majątków i zmusiło Oligoi do poważnych decyzji polityczno-militarnych. Kampania wewnętrzna przeciwko buntownikom została rozpoczęta z początkiem lata. Na czele stanął senator tulijski Kasjusz ev. Karakalla , obiecując, że do zimy utopi powstanie we krwi. Spirala terroru nakręcała się coraz bardziej, a wojna domowa pustoszyła kraj.


Najazd Orków

Kolejnym wielkim kataklizmem był najazd orków, których watahy zeszły z gór wiosną 940 roku, niszcząc, paląc i rabując obszary wzdłuż podnóży Maegros od Itharos aż do Arethyny. Najazd pogłębił chaos panujący w kraju, a do tego stał się powodem poważnego kryzysu politycznego. To, że orkowie Tar-zul pozostają pod wpływem Tergora dar Tollera, nie było żadną tajemnicą, ów przypadek, że akurat teraz ich nagły i od dawna nie widziany na tych ziemiach najazd osłabił przeciwnika Wergundii, dla mało kogo wydawał się w istocie przypadkiem. Politycy ofirscy oficjalnie zarzucili Federacji działania podburzające przeciwko ich krajowi i zażądali wzięcia odpowiedzialności za mistrza Zakonu Modwitowego, tworzącego właśnie przyczółek Modwita w górach Maegros. Dowodem oskarżenia był liczny wergundzki sprzęt bojowy, znaleziony przy schwytanych i zabitych orkach.


Powrót bogini

W potoku nieszczęść wielkim pocieszeniem i nadzieją było zdarzenie z jesieni 939, które wstrząsnęło całą północą. W dawnych świątyniach, z których większość była już ruinami, zapłonęły same z siebie ognie ofiarne, a kapłani płacząc oznajmili ludziom – oto wróciła część starych bogów. A nade wszystko do ludu Ofiru wróciła Dobra Mateczka, pani pól uprawnych, opiekunka rodzin, bogini Gabona.


Nowa siła robocza

Trwający od 942 r. kryzys visnohorski zmobilizował wszystkie państwa Paktu, także Ofir. Oligoi rozważało, czy należy militarnie udzielić pomocy Tryntowi i Terali, ostatecznie stanęło tylko na postawieniu w stan gotowości wszystkich mor ofiryjskich, zwłaszcza tej w Itharos. Ofir przyjął jednak przede wszystkim rolę mediatora. Wielkie powstanie niewolników, zakończone wybiciem lub ucieczką większości powstańców, spustoszyło większość kraju, a walki ustaly dopiero w 942 r. Dla Ofiru oznaczało to wielkie straty i brak siły roboczej, problem ten został niespodziewanie rozwiązany.

W 943 r. na rynki Ofiru sprowadzono tysiące nowych niewolników, jeńców sprowadzonych przez Samnię z Pethabanu. Dla Ofiru oznaczało to nowy impuls do rozwoju, ale też wielkie zmiany - Pethabańczycy, choć wcześniej obecni w Ofirze, nigdy nie byli tam tak liczni. Teraz wnosili ze sobą elementy nowej, obcej kultury, a przede wszystkim religii, podporządkowanej kultowi Raat Ka-Malika.


Epoka po Agade

Głośna wyprawa odkrywcza oznaczała dla Ofiru wiele zmian, tym bardziej, że czołowa uczelnia tego kraju, Kolegium Messyńskie, była jednym z partycypantów odkryć. Projekty eaformatorów (urządzenia magicznego, kontrolującego żyzność obszaru przy węźle geomantycznym) były własnością Kolegium i każda wybudowana maszyna przynosiła krociowe zyski uczelni i senatowi. Pierwszy eaformator zresztą został wybudowany właśnie w Ofirze, w należącym do Arethyny, Dormenos. Dolina Dormenos, pierwotnie sanktuarium bogini Widy u źródeł Wedry, po odejściu starych bogów przebudowane na fortecę przeciwko Samnijczykom, została wydzierżawiona Kompanii Nowej Magii jako jej główna siedziba i centrum badawcze.

Praca eaformatora stała się zauważalna już po kilku latach od jego uruchomienia. W latach 945-947 Ofir zanotował rekordowe plony w wysokości dochodzącej do 10 kwintali (kwintal to tradycyjna jednostka miary równa ok. 100 kg) z hektara, gdy tymczasem uznawane za najżyźniejsze na świecie czarnoziemy parveńskie nad Sankarą dawały średnio plony nie większe niż 5-6 q. W połączeniu z potężnymi problemami, jakie nękały państwa Północy, przede wszystkim Trynt i Wergundię, Ofir po raz pierwszy w swojej historii stał się eksporterem zboża, co w połączeniu z otwarciem szlaku wedrzańskiego w 947 r (dzięki wydzierżawieniu rok wcześniej przez Kompanię Nowej Magii obszarów Południowego Stepu od Samnii) dało Ofirowi dostęp do potężnego rynku, powodując dalszy wzrost zamożności. Miasta Ofiru przeżywały istny skok cywilizacyjny. We wszystkich większych ośrodkach miejskich zamontowano rdzenie minerałowe, dzięki czemu do domów w miastach docierało ciepło, bieżąca woda, kanalizacja i inne luksusy, dotychczas znane tylko w najbogatszych rezydencjach rodów senatorskich. Do tego doszło otwarcie na wschód.

Eaformator Samnijski (jak nazywano maszynę zamontowaną w Górach Sokolich) sukcesywnie zmieniał klimat na północnej Assurze, dzięki czemu szlak do pethabańskiej Meghalayi przestał już być drogą ekstremalnie niebezpieczną, w efekcie ofirskie targowiska zostały zalane egzotycznymi, luksusowymi towarami z dalekiego Bharaat. Wśród średnio zamożnych mieszkańców Ofiru zapanowała szalona moda na wschodni styl, dotychczas charakteryzująca tylko zamożne elity. Powszechne w Ofirze stało się powiedzenie, że historia dzieli się na epokę przed i po Agade.


Zjawiska społeczne

Moda wiązała się ze specyficznymi zjawiskami, które stały się powszechne na ulicach ofirskich miast. Wraz z modą na wszystko, co pethabańskie, wzrosło zainteresowanie mahiją, demonologią i nekromancją. Powszechnie akceptowane (choć oficjalnie ścigane przez prawo) stawały się już nie tylko kapliczki Fortuny, ale wręcz ołtarze samego Swarta - Szakala, którego odtwarzany kult stawał się szczególnie popularny wśród ofirskiej zamożnej młodzieży. Jego pethabańska wersja, oparta na wizji Szakala, jako “prawdziwego Stwórcy” walczącego z uzurpatorem Deucesem i jego sługami, była z kolei niezwykle chwytliwa wśród niewolników i niższych warstw społecznych.


Powstanie Theonasa

upright=

Wzrost zamożności mieszkańców Ofiru nie przekładał się na sytuację niewolników, którzy wciąż stanowili podstawę ekonomii kraju. Wręcz przeciwnie, wzrost zysków z handlu zbożem spowodował zwiększenie obowiązków rolników, a wzrost zamożności - większe zainteresowanie ekskluzywnymi walkami gladiatorów czy domami uciech. Wyzysk stawał się coraz bardziej bezwzględny, doprowadzając do wybuchu.

W roku 947 grupa, dowodzona przez Theonasa, rozpoczęła bunt w mieście Denajon. Siłą rzeczy trzonem powstania szybko stali się świetnie wyszkoleni gladiatorzy, powstanie było dobrze zorganizowane i zaopatrzone, szybko wchłaniało też kolejne tysiące ludzi zbiegłych z plantacji i latyfundiów. Armia Theonasa, nie chcąc przekraczać Sankary, ruszyła na północ ku Tulos, a następnie, po dwukrotnym spektakularnym pokonaniu mor (armii) Messyny i Tulos, skręciła na zachód, kierując się ku stokom Maegros. Tam siedzibą powstańców na dłuższy czas stały się obszary na zachód od Mittejonu, gdzie powstańcy zyskali wsparcie od watah górskich orków. Wybuch powstania uniemożliwił planowaną w senacie interwencję w rozbitej wojną domową Wergundii, w związku z czym podejrzewano, że znakomite przygotowanie nie było wyłącznie zasługą talentu Theonasa i jego ludzi, ale było też finansowane z zewnątrz. Powstanie przyciągało zbiegów, paraliżując prace polowe i obniżając zyski, na początku 948 r. połączony senat zdecydował więc o powołaniu dodatkowej armii, którą skierowano przeciwko powstańcom. Kampania wojenna trwała dwa lata.

Mora interwencyjna, dowodzona przez senatora Grakusa Verresa, trzykrotnie była wzmacniana posiłkami z armii poszczególnych miast, ostatecznie na początku 950 roku udało się zmusić powstańców do opuszczenia rejonu Mittejonu. W bitwie na stokach góry Tarramakos Verresowi udało się okrążyć armię powstańczą, z klęski wysmyknęły się jednak oddziały przyboczne samego dowódcy, Theonasa. Powstańcy skierowali się na południe, rabując i pustosząc wioski i plantacje między Messyną, a Satrum. Desperację powstańców podtrzymywały informacje o losie pojmanych pod Tarramakos. Theonasowi udało się przeprawić przez Pamissos, potem Sankarę, przebić wzdłuż Traktu Itharyjskiego do granicy laryjskiej. Celem było błaganie o azyl w Larionie, państwo górskich elfów nie było jednak skore do mieszania się w wewnętrzne sprawy sąsiada. Powstańcy, których armia liczyła wówczas już nie więcej niż tysiąc ludzi, zostali zatrzymani z zamiarem oddania ich w ręce Verresa, Laryjczycy jednak wstrzymali się z decyzją. Los Theonasa pozostał niejasny, jego obecność w obozie na laryjskiej granicy nie została potwierdzona. Ponieważ to jego właśnie Verres miał pojmać żywego, aby przed senatem udowodnić, że działał przy współpracy z obcymi służbami, sytuacja stała się patowa.


Reperkusje międzynarodowe

Powstanie odbiło się szerokim echem na arenie międzynarodowej, powstańców oficjalnie, ale jedynie dyplomatycznie, poparła Styria, Talsoi i Wergundia, natomiast zdecydowanie potępiło Imperium Qasyran - równocześnie w tym państwie trwało tamtejsze powstanie niewolnicze. W roku 948 na forum Kongresu Wolnych Narodów Ofir i Qasyran oskarżyły Styrię o inspirowanie buntów w ich krajach, ale z braku dowodów Kompania Nowej Magii nie podjęła żadnych kroków przeciwko tejże.


Cień pośród cieni

Po upadku Szakala jego kult bynajmniej nie osłabł, wręcz przeciwnie, zdawał się rekrutować nowych zwolenników spośród zamożnej młodzieży miast. Teorie spiskowe, mówiące o mistyfikacji i oszustwie Inkwizycji, pojawiały się jak grzyby po deszczu. Trend wzmacniali uchodźcy z pethabańskiego Tipura Nadu, podbitego przez Kaganat Samnijski. Byli to w większości kultyści i mahowie Szakala. Choć popularne, wyznawanie Szakala mimo wszystko było w ofirze nielegalne, w przeciwieństwie do kultu Fortuny, który stał się jedną z oficjalnych religii państwowych.


Czas złotego rozkwitu

Trwający od czasu wyprawy do Agade czas prosperity dla Ofiru przerwał przerwał epizod kryzysu geomantycznego roku 952. Po uderzeniu gwałtownych fal energii zniszczone zostało dawne sanktuarium w Dormenos, będące obecnie własnością Kolegium Messyńskiego. Wybuchy rdzeni minerałowych spowodowały chaos i tragedie w miastach, zwłaszcza tam, gdzie konieczne było odcięcie całych skażonych dzielnic. Kompania Nowej Magii traktowała Ofir jako priorytet i to tutaj pracowali najlepsi specjaliści geomanci i inżynierowie organizacji - kryzys geomantyczny zostal w pełni opanowany i zażegnany już po roku, a Ofir powrócił na ścieżkę bezprecedensowego rozwoju, pomnażając bogactwo i podnosząc poziom cywilizacyjny.

Już rok po kryzysie Kompania Nowej Magii wystąpiła z misją rozjemczą pomiędzy Ofirem a Styrią. Na forum Kongresu Wolnych Ofir wystąpił bowiem z ostrym protestem wobec Styrii, która udzieliła azylu niedobitkom powstania Theonasa, w tym jego rodzonemu bratu, a dodatkowo niewyjaśnionych okolicznościach w Styrii zabity został nomikos Heron, który ich ścigał. Ofir zerwał stosunki dyplomatyczne i wycofał ambasadorów, po interwencji KNM rezygnując na szczęście z dalszych krokow militarnych. Styria odpowiedziała adekwatnymi posunięciami, jednocześnie protestując przeciwko oskarżeniom.