Samnia/Etnos

Skrót
Historia
Etnos
Profesje


Państwo i Społeczeństwo


Lud Samnii dzieli się na 10 plemion, zjednoczonych pod buławą Wielkiego Kagana (to przywrócony po latach legendarny tytuł najwyższego władcy, którego władza dana była od Wielkiego Ducha, a podlegały mu wszystkie plemiona północnego i południowego stepu). W Samni istnieją też niewolnicy, to głównie ludzie uprowadzeni w czasie wypraw jako część tzw jasyru. Samnijczycy sprzedają ich na rynkach tych krajów, gdzie niewolnictwo jest dozwolone (Ofir, Qasyran, Pethaban), ale także wykorzystują do prac, których sami nie wykonują, jak budowa murów, rybołówstwo czy irygacja. Poza organizacją plemienną znajdują się w Samnii czarownicy, shulam, uznawani za osoby wyjątkowe, z którymi nie należy utrzymywać kontaktów, bo to niebezpieczne ze względu na ich bliskie kontakty z duchami.

Samnijskie państwo

Władca


Na czele państwa stoi kagan – czyli chan nad chanami (słowo „chan”, „khan” oznacza władcę). W historii Samnii bywalo także i tak, że władcą był człowiek z tytułem kniazia (księcia) lub chana, ale jego władza była symboliczna, tj. na każdą jego decyzję musieli zgadzać się przywódcy plemion. Władza kagana jest absolutna, jedyne, co może pozbawić go władzy, to decyzja kurułtaju, wielkiego zgromadzenia wszystkich Samnijczyków.

Kurułtaj


To wielki wiec, w którym może wziąć udział każdy wolny i każdy musi być wysłuchany. Decyzje podejmowane są przez aklamację, zatem poparcie dla danego kandydata czy sprawy wyraża się okrzykiem lub też stanięciem po jakiejś stronie. Kluczową rolę na wiecu mają szamani, natomiast czarownicy nie mają wstępu na wiec. Kurułtaj wybiera władców i decyduje o kierunkach wypraw.

Keshig


To najlepsi wojownicy Samnii, osobista gwardia kagana. Dzielą się na Straż Dnia (wojowników walczących w bitwach obok kagana, a także wykonujący szczególne zadania bojowe), Straż Nocy (skrytobójców działających na rozkaz władcy) i Straż Namiotu (osobistych ochroniarzy i wartowników).

Tytuły i urzędy


Od czasów Garmada osobno rozróżnia się w Samnii ludzi władcy (kniazia albo kagana), a osobno dostojników plemion. Tak więc, mianowani przez władcę dostojnicy to:

  • nojon – tymczasowy dowódca polowy armii, najczęściej dowodzący kilkoma minghunami
  • baskak – człowiek, który odpowiada za egzekwowanie rozkazów władcy, ma do dyspozycji Straż Dzienną Keshigu
  • Szahna – to minister od podatków i skarbu, odpowiada za to, by odpowiednia część łupów została po wyprawie przydzielona plemionom, a odpowiednia władcy
  • bagatur – to tytuł honorowy, oznacza „bohatera” i przyznawany jest wyłącznie wyjątkowym wojownikom, którzy w znaczący sposób przyczynili się do chwały Stepu. Bagatur ma prawo do większego udziału w łupach, a wszędzie, gdzie się pojawia, należy mu się szacunek i darmowa strawa i napitek.
  • dżarguczi (darug)– to sędzia i mówca praw, ten, który orzeka werdykty w spornych sprawach, mając w pamięci wszystkie decyzje i prawa, orzeczone kiedykolwiek przez kurułtaj.


Oprócz nich władzę duchową, ale przechodzącą w realną, mają szamani, a zwłaszcza osoba, uznawana za kogoś w rodzaju najwyższego szamana, zwanego w języku stepu ekhłed, czyli Pierwszy.
Warto jeszcze przytoczyć takie pojęcie jak ułus, co się tłumaczy jako „osada”, oznacza miejsce obozowania plemienia, zazwyczaj wytyczone przez naturalnie do tego predestynowane punkty, źródła, zbiorniki wodne, naturalne oazy. W miejscu ułusu, kiedy obozuje tam plemię, stawiane są jurty, wiaty dla koni i inne elementy, natomiast gdy ułus pustoszeje, zostają tam jedynie najstarsi lub ludzie mieszkający na stałe w tym miejscu.

Dziesięć plemion Stepu


Ludzie stepu określają siebie poprzez przynależność do danego rodu (otegu), czyli bezpośredniego dziedzictwa określonej linii krwi, oraz przynależność do plemienia (irgenu), grupy spokrewnionych ze sobą bliżej lub dalej rodów.

Najbardziej liczące się plemiona stepu, które przed wiekami zawiązały sojusz, tworząc państwo samnijskie i powołując pierwszego Wielkiego Kagana, odzwierciedlone są w dziesięciu płatkach kwiatu herbowego. Wraz z czasem, wśród tych plemion wyróżniły się tendencje specjalizacyjne, mające wpływ na funkcjonowanie tych grup. Oczywiście, w każdym pewna grupa troszczy się o stare zwyczaje, wypas bydła, łowiectwo, które zawsze stanowiło podstawię egzystencji ludzi stepu, jednak wykształciły się odrębne umiejętności, specyficzne dla danego plemienia.

Plemię Biketan


Plemię obszaru północno-zachodniego, znane z hodowli wielkich stad bydła, głownie jaków. Biketan są mistrzami przetwórstwa wszystkiego, co się wiąże z bydłem – mleka, serów, kumysu, ale także wytwarzanych na bazie upuszczanej jakom krwi potraw. Oczywiście wiąże się to również z obróbką futer, kości, rogów i wytwarzaniem z nich wszelkich wyrobów, w tym misternych ozdób.

Plemię Kentugan


Plemię to ma letnie usuły między bogatymi w miedź górami, a Samarkandą. Latem mężczyźni trudnią się wydobyciem metali, podczas gdy ich kobiety zajmują się bydłem i zaopatrzeniem. Na zimę, gdy z tundry przychodzą srogie zamiecie, plemię Kentugan przenosi się do swoich okresowych siedzib bliżej Samarkandy, tam przetapiają swoje metale, a ich najznamienitsi rzemieślnicy tworzą bogate w ornamenty kwiatowe brązowe kotły, używane w religijnych rytuałach, i inne wytwory z brązu, biżuterię i ozdoby.

Plemię Wikita


Mało które plemię może równać się z członkami tego plemienia w hodowli i układaniu koni. Posiadają oni najlepsze ogiery, które jak sami twierdzą, wywodzą się w prostej linii od Tańczącego Adarata, konia pierwszego Wielkiego Kagana. Plemię Wikita podróżuje między bogatymi pastwiskami w okolicy rzek, a surowym tundrowym klimatem północy, w którym hartują konie do granic możliwości. Choć żaden Samnijczyk otwarcie tego nie przyzna, dla wielu największym marzeniem życia jest zdobyć konia od Wikitów.

Plemię Tarhani


Ich tereny zajmowały centralne rejony Samni, nad brzegami jeziora Arałtaj i jego trzech rzek. Dość oczywistym rzemiosłem w ich przypadku jest rybołówstwo i wszelka wytwórczość z tym związana, tkanie sieci, budowa łodzi (trzcionowych) i inne. Tarhanici byli związani z tronem kaganów Samni od czasu, gdy Uter Tarhanita poślubił Mirę Sartarian z Urdu.

Plemię Vurun


Tradycje z dziada pradziada i dogodne miejsce zamieszkania (wzgórza Arga-zam Sun), obfite w wiąz górski i jeleniowate, pozwoliła wyspecjalizować się plemieniu Vurun w zakresie produkcji krótkich łuków refleksyjnych. Niepisane zasady stanowią, iż dziadek zbiera doskonałe drewno i sezonuje je w wybrany sposób, by wnuk po osiągnięciu dorosłości mógł z niego wyrabiać łuki. Jeśli dana linia rodzinna się skończy, drewno przechodzi na poczet plemienia. Silna, górska zwierzyna płowa wykształca mocne ścięgna i płaty rogu, doklejane na grzbiet łuku i nadające mu jego niesamowicie dynamiczne właściwości. Vurun są plemieniem, gdzie każdy wytwarza własny łuk.

Plemię Yelgerin


Lud wschodniej części Samnii, graniczącej ze śmiertelnie niebezpiecznym obszarem pustyni Assura Yelegrin hodują baktriany, które w wielu przypadkach sprawdzają się lepiej niż konie podczas wypadów na ekstremalnie suche obszary. Baktriany są też źródłem wełny, z której cała Samnia wykonuje filc do jurt i wełniane tkaniny.

Plemię Kyzył-tum


Plemię południowego wschodu, graniczące z Ofirem. Kyzyłowie chętnie bywają handlarzami, pośrednicząc między rynkami Ofiru, a Samarkandą. Oczywiście równie chętnie zamiast z handlem, wyprawiają się za granicę sąsiada z wyprawą łupieżczą, tym niemniej dzięki nim wiele towarów z Ofiru, a tym samym z wszystkich krain na południe od Samni, trafia na bogate stragany kupieckie stolicy.

Plemię Tashunko


Plemię północnego wschodu. Są dość zdystansowani od wielkich wojen i polityki. Żyją powolnym, cyklicznym rytmem, przenosząc się wraz ze stadami stepowej zwierzyny. Są przede wszystkim myśliwymi. Rytuałem przejścia w dorosłość jest samodzielne upolowanie irbisa. Chłopiec wysyłany jest między górskie szczyty, bez możliwości powrotu do plemienia, póki nie przyniesie skóry z pantery śnieżnej. Zadaniem jest utrudnione faktem, że pretendujący na pełnoprawnego członka plemienia wyrusza po dniowym poście i z prowiantem mieszczącym się w garści, musząc samemu się zatroszczyć o pożywienie i wodę. Wielu nie wraca, lecz ci, którym się udaje, stają się ludźmi o stalowych nerwach i niezwykłym harcie ducha. W momencie skórowania upolowanego irbisa, mówione jest, iż stającemu się mężczyzną chłopcu objawia się jego zwierzę opiekuńcze. Ten, którego wybierze pantera, będzie przyszłym wodzem.

Plemię Yotanka


Wrogowie, widzący szarżujących wojowników z plemienia Yotanka najlepiej zapamiętują dwie rzeczy: ich wymyślne pancerze ze skórzanych płytek, pokrywające nie tylko ciała ludzi, ale i koni, oraz dwa grube, warkocze, które splatają z tyłu głowy, niezależnie od płci. Pancerze wykonując z grubej wołowej skóry, którą utwardzają w wosku pszczelim i w ogniu. Płytki łączą ze sobą rzemieniami, nazywając ten rodzaj pancerza lamelą.

Plemię Urdu


Wędrują w rejonach centralnego Stepu. Przyjęło się, że ich umysły posiadają najmniejsze bariery przed wpływem duchów. Dlatego wśród członków tego plemienia odnajdywani są najznamienitsi szamani, i to wokół nich skoncentrowane jest życie Urdu. Do nich przychodzą też przyszli szamani innych plemion, by nabyć niezbędnych umiejętności. Z Urdu pochodził też najbliższy doradca Utherysa, Mundzuk Bejzd, będący nieoficjalnie w ciągłym stanie wojny z jego siostrą, o wiele potężniejszą szamanką, Selenge. Z Urdu pochodzi także kagani Enktoia Bilguun’enei.
Szamani Urdu na wiosnę zbierają szamanów innych plemion, by dyskutować z nimi o sprawach duchów, przekazywać sobie wiedzę i ustalać plany postępowania. Na takim wiecu karani są też szamani nadużywający mocy oraz namaszczany jest Wielki Kagan.

Czarownicy


Samnijscy czarownicy chociaż nie jedyni na świecie, wyraźnie odróżniają się od podobnych sobie osób z innych krajów. Sami siebie nazywają „ludźmi w pieśni”, innych czarowników nazywając braćmi i siostrami. Przez pozostałych Samnijczyków nazywani są shulam, czyli „ten który wie” ze względu na ich zdolności w odczytywaniu znaków o tym co nadejdzie. Jednak ich rola nie ogranicza się tylko do poznawania proroctw, są również wędrownymi znachorami. Warto podkreślić, że ze względu na swoje umiejętności magiczne nie należą do żadnego z plemion, prowadząc koczowniczy tryb życia i starając się pomagać ludziom z każdego zakątku stepu.
Dziecko o naturalnych umiejętnościach magicznych, które nie nawiązuje z kontaktu z żadnym duchem opiekuńczym, zostaje oddane właśnie pod opiekę jednego z shulam. Szkolenie na czarownika trwa latami, podczas jego trwania uczeń poznaje sztukę kierowania mocą, uczy się odczytywać znaki a także poznaje zwyczaje sobie podobnych. Gdy szkolenie zostaje zakończone, podczas najbliższego amraltyn – sabatu odbywającego się dwa razy do roku – młody shulam dostaje tatuaż oraz staje się pełnoprawnym członkiem zgromadzenia. I o ile w zgromadzeniu są dla siebie jak rodzina, o tyle reszta samnijczyków odczuwa w stosunku do nich mieszaninę nieufności i pogardy, wiążącej się z tym, że czarownicy posługują się mocą nie pochodzącą od przodków. Dlatego też każdy shulam zostaje wykluczony z plemienia wraz z rozpoczęciem nauki, a potem aż do końca życia nie może do żadnego z plemion przynależeć.

Tabun Mori Khana

Wraz z przebudzeniem się być może najpotężniejszego szamana w historii Samnii pojawili się ludzie pokładający w nim swoją wiarę. Tak zwany „Tabun Mori Khana” to relatywnie mała, lecz wokalna i rosnąca w siłę grupa traktująca Khana jako przywódcę religijnego Ludu Stepu. Sam Tabun wciąż jest dość tajemniczą organizacją, której szczegóły działania znane są jej członkom, lecz mimo to plotki zaczęły narastać wokół ich praktyk. Mówi się, iż Tabun został założony przez ucznia samej Selenge, że grupa posiada metody bezpośredniej komunikacji z Mori Khanem, że starożytny szaman personalnie prowadzi swoich wyznawców, których realnym celem jest przejąć władzę w Samnii, nie tylko religijną, ale też tę świecką. Na razie jednak Tabun skupiony jest na powiększaniu swoich wpływów i rekrutacji nowych członków, jedynie sam Mori Khan może wiedzieć jakie są plany tego młodego kultu.


Mentalność


Samnijski step to setki kilometrów porośniętych wyłącznie niską trawą i bezdrzewnymi formacjami roślinnymi, miejscami na północy przchodzącą w tundrę. Temperatura zimą sięga tam -50 stopni, by w lecie dochodzić do nawet +40. Bardzo niska wilgotność obszaru oznacza małe parowanie i niemal zerowe zachmurzenie, niebo nad Samnią jest zazwyczaj czyste i błękitne, a tym samym ciepło dnia niemal natychmiast ucieka w górę. Różnice temperatur między dniem a nocą sięgają kilkudziesięciu stopni.

To trudny teren do życia. Choć ziemia jest tam żyzna, to zazwyczaj bez zorganizowanej irygacji trudno, by cokolwiek dało plon wart trudu rolnika. Dużo wydajniejsza jest tam hodowla, stepy to jedno wielkie pastwisko. Tamtejsze rasy koni i bydła są wytrzymałe i odporne na braki wody. Samnijczycy hodują stada jaków, włochatych wołów polarnych i innych zwierząt, wykorzystując wszystko, co zwierzę może dostarczyć. Najcenniejsze jest mleko i jego przetwory, a także krew i mięso.

Trudne życie na stepie wykształciło u Samnijczyków wytrzymałość i hart ducha, a także szacunek dla darów natury. Sami są ludźmi odpornymi na niebywałe wręcz i zabójcze dla innych ludów warunki, więc z pobłażaniem i pogardą patrzą na słabość i lenistwo cywilizowanych krain. By móc wygodnie przenosić się z miejsca na miejsce, Samnijczycy wykonują jurty, duże, okrągłe namioty z filcu, o drewnianym stelażu. Znacznie rzadziej można spotkać stałe osady, budowane z trudno dostępnego drewna albo sprowadzanego ze wzgórz kamienia. Przestrzeń jest potrzebna mieszkańcom stepu jak powietrze. Przez wrodzoną klaustrofobię, ciężko jest im przebywać w pomieszczeniach, a nawet gęstym lesie. Gościnność jest cenioną wartością, choć gospodarze mimo otwartości na zbłąkanych przybyszy, są zazwyczaj małomówni, a rozprawianie o błahostkach bez celu ich nuży. Samnijska kultura hołubi ideały swobody, wolności, co przekłada się na niechęć do stałego życia w jednym miejscu i ograniczenie posiadanych rzeczy do minimum (gdyż to wartości materialne są tym, co trzyma człowieka najbardziej w uwięzi). Cenią natomiast kosztowności, misterne wytwory rąk ludzkich, których kolekcje przywiezione z najazdów składuje się w każdej szanującej się jurcie czy domostwie. Kobiety mają w zwyczaju na uroczyste okazje nosić ogromne ilości biżuterii, przywieszanej do czapek, otoków, diademów, jako naszyjniki i bransolety.

Każdy Samnijczyk, zapytany o ideę szczęścia odpowie: galopować na wiernym koniu po stepie, z wiatrem we włosach, słuchając lamentu zwyciężonych wrogów.

Konie są centralnym elementem życia Samnijczyków. Dobry koń traktowany jest praktycznie jako członek plemienia, dzieci nauczane są opieki nad zwierzętami jeszcze zanim nauczą się chodzić. Na stepie rzeczywistość bez konia oznacza śmierć. Koń jest więc pierwiastkiem życiodajnym, zycio-ratującym, jest istotą symboliczną i świętą. Dla szamanów „koniem” jest element przenoszący ich w świat duchów, jak bęben czy piszczałka, koń jest symbolem ruchu, drogi, zgodnie z zasadą, że póki się ruszasz – póty żyjesz.

Wychowanie w takiej bliskości natury otwiera umysły ludu stepu, częstokroć uwydatniając u wielu ograniczone zdolności szamańskie, manifestujące się głównie w postaci snów o opuszczaniu własnego ciała. Religią stepu jest szamanizm. Koczownicy wierzą w Wielkiego Ducha, którego uważają za wszechstworzyciela. Wszechświat pojmują jako drzewo, którego jedną z gałęzi jest nasz świat. Dusze, a także będący w transie szamani, wędrują po gałęziach drzewa wzwyż, ku Światłości, którą jest Wielki Duch. Trans – oznacza wyjście poza ograniczenia własnego ciała w sferę pozamaterialną. Wszystko, co materialne jest wówczas słabiej dostępne, ale za to duch właśnie dostrzega prawdziwą naturę rzeczy, źródło choroby, czającego się wroga, złe istoty polujące na nieuważnych. Szamani zaawansowani w swojej sztuce potrafią wędrować między różnymi, jak twierdzą, rzeczywistościami materialnymi („gałęziami drzewa”), nawiązywać kontakt z duchami umarłych, ale także z duchowymi emanacjami żywiołów, przedmiotów, roślin, a nade wszystko zwierząt. Bezsprzecznie najsilniejszym totemem czyli szamańskim przewodnikiem o zwierzęcej formie, jest dla Samnijczyków koń.


Wygląd


Lud stepu najczęściej ubiera się w rozmaite futra. Tkaniny lniane są rzadkie, z racji potrzeby uprawy. Lecz prawdziwa miłość Samnijczyków leży w przepychu, wzorzystych brokatach, skrzących jedwabiach o złotych obszyciach. Ofir był doskonałym źródłem owych tkanin. Tradycyjny strój Samnijczyka składa się z pięciu elementów. Na nogach noszą luźne, zwężane w kostkach spodnie, wygodne do jazdy konnej. Na ramiona zakładają kaftany o szerokich rękawach, noszone na zakładkę i spinane ozdobnymi broszami. Nieodłączną częścią stroju jest szeroki pas z ozdobnej tkaniny, często zdobiony frędzlami. Na stopach noszą buty do pół-łydki, z zawiniętymi noskami i bogato wyszywane. Zaczesane w warkocze włosy zakrywane są szpiczastymi, futrzanymi czapami, również ozdobionymi haftami. Dostępność naturalnych materiałów, takich jak kości, róg czy piękne drewno, umożliwiła tworzenie wyjątkowej biżuterii, szczególnie w formie talizmanów i amuletów. Mając do wyboru złote łańcuchy, a naszyjnik z kościanych przetyczek, osoba ze stepu wybierze to drugie, gdyż w kościach było kiedyś życie, więc mogą one pełnić rolę talizmanu. U kobiet często widuje się duże kolczyki, czy to w formie zausznic, czy przetykanych przez ucho. Szamani ograniczają się w ilości noszonych amuletów, miast tego tatuując swoje ciało, do czego tylko oni są uprawnieni.

Wojownicy stepu najchętniej posługują się swoim najdoskonalszym wynalazkiem – krótkim łukiem refleksyjnym, idealnym by używać go z konia, wymagający dużej siły i wprawy, wynagradzający strzelającego dynamiką strzału o niebo większą, niż tradycyjne łuki pozostałych kultur.

Z broni siecznej, Samnijczycy ukochali szablę, która naturalnie dopełnia się z walką konną dzięki swojej krzywiźnie. Dodatkowo, czasem łaczy się ją z lekką, okrągłą, wiklinową tarczą o metalowym, kutym środku, zwaną kałkanem. Barwy Samnii to zieleń i biel, pochodzą od znaku samnijskich kaganów – zawilca na zielonym tle.

Armia


Minghun, czyli samnijska armia, zwyczajowo licząca symboliczny tysiąc, jest dowodzona przez głównego wodza, czyli ming-beja. W skład armii wchodzą po setce ludzie z każdego z dziesięciu plemion Samnii, pod wodzą ojca lub matki plemienia, czyli jag-beja. Setka zwie się jaghanem. W obrębie setek są małe oddziały, 10-osobowe, powiedzmy grupy operacyjne, którymi przywodzą atamani. Taki oddział to arban. Zwierzchnikiem całego Minghun jest Wielki Kagan.

Samniczycy najchętniej walczą konno, ich podstawową bronią jest łuk, ale używają także chętnie lekkiej szabli o szerokim piórze (bułat), czasem w połączeniu z równie lekką okrągłą tarczą (kałkan), a także miotanych oszczepów, zwanych dzirytami.

Inne



Imiona


Przykładowe imiona męskie: Bat-Erdene, Otgonbayar, Ganbold, Munkhbat, Ganbaatar, Batbayar.
Przykładowe imiona żeńskie: Altantsetseg, Bolormaa, Narantsetseg, Munkhtsetseg, Enkhtuyaa.

Tatuaże


Jak wiadomo w Samnii tylko szamani mogą mieć tatuaże. Drugą grupę posiadającą je, są właśnie czarownicy (shulam). Jest to jasno określony wzór, pozioma linia przechodząca przez środek przegrody nosowej, następnie pod skosem ciągnąca się poprzez policzki aż do szczęki. Ten tatuaż oznacza kim są, dostają go na końcu szkolenia a zarazem ostrzega ludzi którzy ich spotkają przed ich przewrotną naturą.