brak opisu edycji
='''Sytuacja Obecna'''=
Ofir, jaki był znany przez setki lat upadł. Rok 957 oznaczał kres starego porządku, zakończył się bowiem okres rządów najbogatszych, prastarych rodów. Areny gladiatorów po raz pierwszy posmakowały błękitnej krwii we wrześniu, gdy Samnijski najeźdźca pognał na jej piaski nie niewolników, a właśnie tych, którzy niepodzielnie rządzili tyle lat. Dawni arystokraci, którzy tamtej pamiętnej jesieni nie stracili głów posmakowali niewolniczych kajdanów.
Początkowo wielu mieszkańców opuszczało swe domostwa bojąc się, że spotka ich ten sam los co ich władców. Okazało się jednak, że tym razem samnijskie arbany nie przynosiły pożogi i żałoby. Dla zwykłego szarego mieszkańca nic zasadniczo się nie zmieniło. Nikt nie spalił wiosek ani pól, nikt ich nie brał w jasyr. Jedyne co się zmieniło, to do czyjej kiesy spływały podatki. Nawet uczelnie, z których znany był Ofir nie upadły: część studentów - ze znamienitych dawniej rodów - znikła, jednak ich miejsce zajęli inni. Ci, których dawniej nie było stać na wykształcenie, w końcu mieli szansę wejść po marmurowych schodach, bo Wielki Namiestnik Ofiru - Erdene Boro - nakazał obniżyć czesne. Wśród wykładowców pojawili się także pethabańscy mędrcy, by szerzyć wiedzę znaną do tej pory tylko im.
To, do czego najtrudniej było przywyknąć mieszkańcom miast , to, to, że znikło zniknęło kilka pomników, które upamiętniały dawne rody oraz to, kto teraz zarządza danym miastem.
Na wojnie najlepiej ostatecznie wyszli ofirscy kupcy, zwłaszcza Ci, którzy wcześniej utrzymywali stosunki handlowe z Kaganatem Samnijskim. Niektórym poszczęściło się bardziej niż innym. Zostali wybrani na namiestników miast w zamian za to, że nie zwątpili w Wielkiego Kagana i jego plan.