brak opisu edycji
{{ZakładkiTrzy|druga|Laro|Etnos}}
[[File:laro7.jpg|upright=|frameless|border|right]]
Społeczność Laro dzieli się na huany – co tłumaczy się na plemiona. Jest ich 6, pokrywają się one mniej więcej z prowincjami państwa. W każdym huanie wyszczególnionych jest od 2 do 6 rodów, każdy Laro doskonale zna wszystkie rody i ich historię, a zwłaszcza rody ze swojego pokolenia. Każdy ród i każdy huan mają własny typ tatuażu, tj. do głównego znaku huanu dodaje się drobniejszy znak, właściwy dla rodu.
<br><br>
Rody są dość autonomiczne w zarządzaniu swoimi terenami. Jest oczywiście pewien zakres działań politycznych, które przynależą do zwierzchników pokoleń, czyli do hua'tsan, a także do samego t'antsana, jednak część ekonomiczna, zwierzchność sądownicza, edukacja i inne typowo wewnętrzne sprawy są pod zarządem rad starszyzny.
<br></br>
Śmiercią "pogardliwą", przez skręcenie karku, karze się tych, którzy splamili godność ikni, zdrajców, tchórzy, dezerterów, tych, którzy porzucili towarzyszy na polu bitwy, pozbawili bez powodu życia rodaka. Za przestępstwa przeciw mieniu lub przeciw obyczajom karze się karami pieniężnymi.
<br></br>
[[File:laro8.jpg|upright=|frameless|border|right]]
Wśród Laro źle widziane są rozhuśtane emocje i wyrazista gestykulacja. Ponieważ każdy gest ma swoje znaczenie, w sytuacjach oficjalnych (w prywatnych w mniejszym stopniu) elfy zachowują się spokojnie i powściągliwie. Mówią mało, poza formułami grzecznościowymi zabierają głos tylko poproszone lub jeśli mają coś ważnego do powiedzenia – nadmierna gadatliwość i szafowanie słowami jest uznawana za niegrzeczną i pogardliwą (na zasadzie "jeśli wciąż mówisz, to mnie nie słuchasz = mnie nie szanujesz"). Obcy wielokrotnie mają problem w towarzystwie Laro, bo zdarza się, że zupełnie przypadkowe gesty są brane za obraźliwe lub wręcz zaczepne.
<br></br>
Elfy żyją w wioskach liczących po kilkadziesiąt do kilkuset osób. Większe bywają nieliczne miasta, budowane przy dużych źródłach wody. Drewno jest cennym materiałem, więc tylko bogate domy buduje się z drewna, przeciętnym budulcem jest kamień. Oprócz kowalstwa, a co za tym idzie – handlu bronią z państwami ludzi i krasnoludów, Laro zajmują się uprawą ziemi na stokach gór i w dolinach. Ponieważ nie są to zbyt żyzne ziemie, to utrzymują się tu tylko najmniej wymagające rośliny. \ Laro słyną z mocnej głowy, wytwarzają też wysokoprocentowy alkohol, który nazywają tarija, a który przypomina bardzo aromatyczną wódkę.
<br></br>
Ponieważ jednym z najważniejszych dóbr plemienia jest ród, elfy Laro nie tolerują zdrady małżeńskiej. Osoby, które nie złożyły przysiąg, mają pełną swobodę w wyborze partnerów, jednak po ceremonii połączenia małżonkowie pozostają sobie absolutnie wierni, tyczy to obydwu stron. Nie zdarza się, by między którymiś z rodów istniała taka wrogość, by ich członkowie nie mogli się pobierać. Takie sytuacje, jeśli istnieją, są krótkotrwałe, kończą się najczęściej rytualnymi pojedynkami. Rody są sobie równe.
<br></br>
Są jednak takie osoby, które z samotnością muszą się pogodzić. To te elfy, które wybierają drogę poza Ikni. Odejście od plemienia nie jest bynajmniej równoznaczne z oddaleniem się, wyjazdem czy nawet mieszkaniem poza Laro. Podstawową rzeczą, która definiuje Laro, jest życie dla społeczności. Są wojownicy Laro, którzy z rozkazu t'antsan służą np. przy obcych dworach, dyplomaci, wysłannicy, handlarze bronią – wszyscy oni wyjeżdżają, pozostając jednak w społeczności. Ten, kto wyłącza się ze społeczności, zaprzestaje służenia jej sprawom, zaprzestaje osobistych obrzędów, które pozwalają na łączność mentalną z kapłanami Ikni i swoimi bliskimi, zaprzestaje też przestrzegania zasad społeczności.
<br></br>
Oprócz uroczystości okazjonalnych, takich jak zaślubiny, andovea czy narodziny potomka, mieszkańcom Laro towarzyszą inne okazje do świętowania.
<br></br>
Prócz narodzin, zaślubin i dorastania świętuje się oczywiście wszelkie zwycięstwa, odbywa parady na cześć bohaterskich zasłużonych wodzów i bohaterów. Przede wszystkim jednak oddaje się im cześć w formie pogrzebu. Pogrzeby odbywają się zawsze wraz z zachodem słońca, ciało poległego (bo to najczęstsza śmierć wśród Laro) malowane jest wzorami, które umożliwią mu przejście- malowana jest historia jego życia i czynów za pomocą starożytnych znaków, aby przodkowie pod drugiej stronie go rozpoznali.
<br></br>
Sensem życia elfów z Laro wbrew pozorom nie jest walka, a wspólnota plemienna, którą zwą Ikni. Słowo to oznacza coś w rodzaju zbiorowego ducha, z którego pochodzą i do którego wracają dusze elfów Laro. Obyczaje i tradycje wspólnoty warunkują dalszy byt plemienia, dlatego każdy jego członek jest zobowiązany, by je możliwie najlepiej wypełniać.
Podstawowe cnoty elfa Laro to szacunek dla przodków i starszych, siła woli, honorowe postępowanie, pokonywanie własnego strachu, kunszt płatnerski oraz nieustanne doskonalenie sztuki walki, co przejawia się właśnie w rytualnych pojedynkach.
<br></br>
Elfy Laro nie lubią krzykliwych kolorów, z jednym wyjątkiem – na szczególne okazje, a także dla celów zdobniczych i symbolicznych używają koloru czerwonego. W szkarłatnych strojach idzie się do zaślubin, podobnie czerwone stroje na uroczystości zakładają kapłani Ikni. Wiąże się to z symboliką ognia i żaru.
Poza tymi okazjami Laro preferują czerń, szarości, granat i fiolet. Nie przepadają za zielenią, choć bywa, że noszą ją w ciemnej wersji.
Laro - jako państwo zmilitaryzowane, o niezwykle mocno rozwiniętym kulcie walki - ma największą zdolność do moblizacji wojsk w całym znanym świecie. Podczas wojny laryjscy wojownicy pojawiają się na polach bitew wedle rodów, zwierzchnicy rodów (ma'tui) są jednocześnie dowódcami oddziałów (dlatego ma'tui mogą zostać jedynie doświadczeni w boju wojownicy lub osoby obdarzone talentem strategicznym). Nad ma’tui w drabinie hierarchii znajduje się huan’tsan, czyli przywódca huanu.
Laro przedstawia się, podając kolejno imię swoje, imię ojca lub matki (zależnie od tego, które jest dziedzicem rodu), nazwisko rodziny i nazwę rodu lub zamiennie nazwę huanu. Dla przykładu: T’Sinake Ria Marai-de z huanu Ahi.
*'''Popularne imiona męskie:''' Aki, Shigeru, Keiji, Izo, Taro, Koari.
*'''Popularne imiona kobiece:''' Saeko, Mai, Juri, Jorun, Falta
Laro posługują się swoistą odmianą języka elfiego, jednak duża część nazewnictwa zwłaszcza związanego ze sferą tradycji jest w dialekcie Larionu. Podobnie jest z pismem, powszechnie używany jest tengwar, jednak litery różnią się od tych, których używają Aenthil, są bardziej kanciaste i dostosowane do rycia w kamieniu i stali. Rytualnym pismem są jednak znaki khoa, forma ideogramów, oznaczających całe pojęcia. Khoa nie używa się do komunikacji, a jedynie do symboliki w sferze sakralnej.
*T'samoko – tatuaż lub ogólnie zdobienie ciała (południowe plemiona stosują także skaryfikację), za jego pomocą oznacza się pochodzenie, przynależność do rodu, ale także z każdym odniesionym zwycięstwem tatuaż się zagęszcza, dodając kolejne linie lub kropki.
Ikni nie jest bogiem. Nie jest w ogóle jednoosobowym bytem, to forma zbiorowej duszy całego ludu Laro, do której należą żywi i martwi Laryjczycy. Elfy należące do Wspólnoty odczuwają niezrozumiałą dla innych istot więź ze swoimi pobratymcami, nazywaną przez nie Iko. Po śmierci dusze Laro zamiast odchodzić “we Mgły”, łączą się w Ikni, w której mogą służyć radą i wspierać swoją mocą członków Wspólnoty. Im dłużej Przodek przebywa we Wspólnocie, tym trudniej się z nimi porozumieć. Można to porównać do kropli wody, wpadającej do studni, która w trakcie lotu kształtuje się a po zderzeniu z taflą, dołącza do czegoś większego.
Wyjątkowym momentem jest andovea, ceremonia wejścia w dorosłość (słowo z elfickiego, oznacza bramę do dorosłości). Obchody andovea trwają około roku (słonecznego), zaczynają się od rozmaitych obrzędów, przygotowań i medytacji, a najważniejszą częścią jest samotna wyprawa, zależnie od miejsca zamieszkania albo na jeden z górskich płaskowyżów, albo na pustynię, albo w podziemne korytarze. Podczas andovea młodemu elfowi nie towarzyszy żadna modlitwa ani mentalne zaklęcie. Pozostaje zupełnie sam. To czas medytacji, zrozumienia siebie, zrozumienia swoich celów, rozpoznania symboli (towarzysząca wyprawie głodówka najczęściej wiąże się z halucynacjami), a także przetrwania na granicy wytrzymałości organizmu. Jest to dla wielu elfów najbardziej dojmujące przeżycie, które wspominają do końca swoich dni jako najbardziej przerażające, właśnie ze względu na dojmującą, wyjątkową dla Laro samotność. (częścią obchodów andovea jest również zejście do ahi-tere-reinga celem wykonania swojej osobistej broni, a także wykonanie pierwszego t'samoko )
*Elf pragnący kroczyć ścieżką honoru i prawości w zgodzie z Przodkami, winien jest bezwzględnie przestrzegać poniższych zasad.
*Szanuj przeciwnika jeśli na to zasługuje.
*Jeśli złamiesz któreś z praw kodeksu, lecz pragniesz powrócić na ścieżki prawości, oddaj się pokucie, medytacji i rozmowie z przodkami. Gdy stracisz honor całkowicie, jedynym rozwiązaniem jest odkupienie poprzez śmierć w walce.
*Ikni przez pokolenia było absolutną podstawą społeczności Laro. Wszystko to stanęło pod znakiem zapytania, gdy do najwyższych kręgów władzy w Laro dotarła wiedza ze Zwoju Złamanego Kręgu. Zwój, ukradziony z podziemnego miasta Irthis'ava, zawierał wiedzę o przyczynach Rozłamu między Podziemnymi i górskimi elfami. Tą przyczyną było Ikni. Wspólnota dusz i umysłów została u zarania dziejów Laro powołana dzięki mocy bóstwa, Pana Ciemności, syna Równowagi, brata Światłości. Swarta. Tego samego, który po odejściu bogów objawił się jako Szakal. Ikni, i całe Laro, było o włos od stania się narzędziem Szakala. Zwój Złamanego Kręgu zawierał także Ostatnie Słowo – to, co dzieliło go od zawładnięcia wolą i umysłami elfów Laro. Póki co znajdował się pod opieką podziemnych elfów. Po śmierci Savry przed nowym t'antsanem stało więc olbrzymie zadanie – uratowania swoich rodaków poniekąd przed nimi samymi.
*Mutunga-o te-Ikni - Koniec Ikni
W trakcie rytuału w Bibractborgu dokonało się wydarzenie bodaj najważniejsze w ostatnich stuleciach istnienia Larionu – wszystkie dusze, zgromadzone w Ikni, podlegającym wpływowi Swarta Szakala, zostały "uwolnione", odeszły na zawsze od świata żywych. Tym samym Ikni zamilkło. Konkretniej zamilkli przodkowie, samo Ikni zostało oczyszczone, ale całe pokolenia, które dotychczas wspierały żywych w trudnościach, zniknęły.