Wkrótce po pomyślnym zakończeniu walk ogłoszono wielkie świętowanie. Huczne uroczystości objęły zarówno step, jak i podbite terenu Ofiru i Pethabanu. Narodził się bowiem pierwszy syn Wielkiego Kagana. Nazwano go Altan Chono co rozumieć można jako Złoty Wilk. NIewątpliwą inspiracją była uroda chłopca, którą odziedziczył po swej matce góralce.
Wraz z przełomem roku nastąpiły pierwsze utarczki na granicy teralsko-samnijskiej, w wyniku których młody kniaź Bolemir trafił do samnijskiej niewoli,chociaż jak podkreślali ambasadorowie, włos mu z głowy nie spadł i miał on status gościa w Samarkandzie. Wysłany do Terali posłaniec od małżonki Kagana do Witomira Derwanowica ponoć takie słowa przekazał:<br>
<i><b>Drogi ojcze, mój przyrodni brat jest cały i zdrów, oraz takim pozostanie niezależnie od naszych dalszych uprzejmości. Bolemir już nie jest dzieckiem. Nie jest nim od dawna, od kiedy ty i twoja kochanka pozwoliliście by Derwan, Gocław i druidzi przekazywali go sobie z rąk do rąk. Odebraliście mu dzieciństwo. Teraz jest gościem mym i mojego męża. Nikt nie nakazuje mu co ma mówić i co robić. Do decyzji Kongresu Wolnych Narodów damy mu dom. I wierz mi, sami nauczyliście go akceptować ten stan. </i></b>
W tym samym czasie, do Kongresu Wolnych Narodów wpłynęła prośba o spotkanie na terenie Terali i ustalenie jej losów. Samnijczycy nie pragneli krwawego podboju.