Otwórz menu główne

Zmiany

Terala/Historia

Dodane 132 bajty, 23 marca
brak opisu edycji
='''Sytuacja Obecna'''=
Podbój Ofiru w 957 roku doprowadził do ponownego podzielenia terali na dwa odrębne głosy. Tym razem jednak gra toczyła się o znacznie poważniejszą stawkę , niż tylko o to nie była to kwestia tego , po której stronie sporu opowiedzą się kniaziowie. Wynik podziału przesądził miał przesądzić o dalszych losach kraju grodów , który stanął w świetle nieuchronnego widma okupacji Kaganatu Samnijskiego.
Pokolenie kniazia Derwana i kniazia Gocława miało wciąż nosiło w sobie świeże i bolesne wspomnienia z czasów quasyrańskiej okupacji quasyrańskiej na terenach ich ziem orazjej skutki. Skutki tamtych wydarzeń wciąż przecież nie dawały o sobie w pełni zapomnieć. . Co ważniejszewięcej, dobrze pamiętali wciąż miano w pamięci również decyzje Jastrzębca, która choć z jednej strony pogrążyła kraj, a to z drugiej - dała mu szansę na oddech. Przed zakończeniem 957 roku większość kniaziów opowiedziała się za zbrojnym stawieniem czoła samnijczykomSamnijczykom, zwłaszcza, że na czele drużyn kniaziowskich stanął sam Kniaź Obiecany - Bolemir.
Wraz z przełomem roku nastąpiły pierwsze utarczki na granicy teralsko-samnijskiej. W ich wyniku młody kniaź Bolemir trafił do samnijskiej niewoli, chociaż , jak podkreślają ambasadorowie, włos mu z głowy nie spadł i ma miał on status gościa w Samarkandzie. Przybyły do Witomira Derawnowica posłaniec od małżonki Wielkiego Kagana Rangveig Aoifedottir Borgh Du ponoć takie słowa przekazał:<br>"<i><b>Drogi ojcze, mój przyrodni brat jest cały i zdrów, oraz takim pozostanie niezależnie od naszych dalszych uprzejmości. Bolemir już nie jest dzieckiem, nie jest nim od dawna od kiedy ty i twoja kochanka pozwoliliście by Derwan, Gocław i druidzi przekazywali go sobie z rąk do rąk. Odebraliście mu dzieciństwo. Teraz jest gościem mym i mojego męża, nikt nie nakazuje mu co ma mówić i co robić. Do decyzji Kongresu Wolnych Narodów damy mu dom. I wierz mi, sami nauczyliście go akceptować ten stan."</i></b>
W tym samym czasie do Kongresu Wolnych Narodów wpłynęła prośba o spotkanie na terenie Terali i ustalenie jej losów.
Wraz z prośbą o zorganizowanie Kongresu Wolnych Narodów stało się też coś zaskakującego. Wśród przedstawicieli północnych kowenów druidzkich narodziło się rosnące poparcie dla uchylenia czoła pod władzą Kaganatu. Jako argumentację koweny podawały ratowanie cywili, oraz oszczędzenie sobie kolejnego rozlewu krwii. Jako przykład służyła Velida , która gdy zgodziła się nad przejście pod władzę Kagana zachowała nie dość, że spokój , to zyskała jeszcze przywileje handlowe.  Przeciwko argumentom kowenów stanęło Bractwo Rugiewitowe i przedstawiciele kniazia Gocława - podkreślając, że Terali i Samnię dzieli ze względu na historię więcej ran niż Kaganat i hobbity. Dodatkowo, klarowna deklaracja córki Witomira Jastrzębca - Rangveig - wskazywała, że i rodzinne rany nie poszły w zapomnienie. A skoro pani Borgh Du jest małżonką Wielkiego Kagana Irinchebala, to nie czekał ich los słodki niczym miód.
Przeciwko argumentom kowenów stanęło Bractwo Rugiewitowe i przedstawiciele kniazia Gocława - podkreślając, że Terali i Samnię dzieli ze względu na historię więcej ran niż Kaganat i hobbity. Dotatkowo klarowna deklaracja córki Witomira Jastrzębca - Rangveig - wskazywała, że i rodzinne rany nie poszły w zapomnienie. A skoro pani Borgh Du jest małżonką Wielkiego Kagana Irinchebal to nie czeka ich los słodki niczym miód.
='''Zapis historii'''=
625

edycji